W hotelach jest za tanio

Rozwój branży hotelarskiej w Polsce będą napędzać wielkie zagraniczne sieci. Małym obiektom o polskim kapitale trudno jednak utrzymać się za narzucone przez gigantów stawki

Publikacja: 25.11.2015 06:51

W hotelach jest za tanio

Foto: Bloomberg

Choć w branży hotelowej rośnie konkurencja – w tym roku przybyło już kilkadziesiąt nowych hoteli – średnia frekwencja jest coraz wyższa. Po pierwszych ośmiu miesiącach 2015 roku przeciętne obłożenie sięgnęło 68,2 procent, podczas gdy w roku ubiegłym było na poziomie 64,1 procent, a rok wcześniej wyniosło 62,9 procent.

Według międzynarodowej firmy doradczej Horwath HTL to efekt coraz lepszej koniunktury gospodarczej, zwiększającego się ruchu turystycznego i rosnącej zamożności społeczeństwa. Mimo to branża ma powody do zmartwień. – Wyniki polskich hoteli na tle innych państw europejskich nadal nie są satysfakcjonujące. Powodem są niskie ceny – mówi Dariusz Futoma, dyrektor Horwath HTL Poland.

Jest za tanio

W sierpniu średnia cena wyniosła 253 złote, była prawie taka sama jak za rok ubiegły, ale niższa niż w latach 2010–2013. Przychody liczone na jeden pokój w hotelach w Warszawie są niższe niż w Budapeszcie i Pradze. Przychody na pokój w skali kraju plasują nas m.in. za Rosją, Rumunią, Chorwacją, Czechami i Węgrami, a od Francji czy Szwajcarii dzieli nas przepaść.

Hotelarze, zwłaszcza z hoteli niezrzeszonych w sieciach lub z sieci krajowych, przyznają, że taka sytuacja utrudnia, a nawet uniemożliwia, inwestycje. W rezultacie ta część branży, która opiera się na polskim kapitale, rozwija się dużo wolniej niż sieci zagraniczne. Te ostatnie mają za to w polskim rynku coraz większy udział.

W połowie obecnego roku w Polsce działało już 15 zagranicznych sieci mających 145 hoteli z przeszło 16 tys. pokojów. Największą jest francuski Accor, do którego należy Orbis. Sieć rozwija się głównie poprzez franczyzę i zarządzanie. W przyszłym roku powiększy się o sześć hoteli, w 2017 roku – o kolejne trzy. Drugą pod względem liczby obiektów jest Best Western, której tylko w tym roku przybyło pięć hoteli, ale więcej pokojów ma Hilton Hotels & Resorts – prawie 2,5 tysiąca.

Tylko w ubiegłym  roku sieci przybyło 800 pokoi w trzech nowych Hiltonach w Warszawie i Krakowie. W tym roku rozpoczęły działalność kolejne dwa. Intensywnie rozwija się także Marriott: w tym roku sieć otworzyła w Gdyni swój trzeci hotel w Polsce, a w planach ma rozwój ekonomicznego brandu Moxy. O znaczeniu polskiego rynku dla Marriotta świadczy powołanie w Polsce dyrektora ds. rozwoju.

Poważny udział w rynku mają także Louvre Hotels Group, Starwood Hotels & Resorts (Sheraton), InterContinental Hotels Group czy Rezidor (należy do niej Radisson). Ta ostatnia za dwa lata otworzy w Świnoujściu jeden z największych hoteli – luksusowy 340-pokojowy Radisson Blu Baltic Park Molo.

Najwięcej średniaków

W końcu ubiegłego roku działało w Polsce 2459 hoteli z przeszło 122 tysiącami pokojów. To o około 200 hoteli więcej niż dwa lata wcześniej. Obecnie najwięcej, bo prawie połowa, jest trzygwiazdkowych. 27-procentowy udział miały na koniec 2014 roku hotele dwugwiazdkowe, a 26-procentowy – czterogwiazdkowe. Hoteli z pięcioma gwiazdkami jest najmniej – 61. Stoją za to w największych miastach i w najlepszych lokalizacjach. Duża ich część należy do międzynarodowych sieci. Z kolei hotele jednogwiazdkowe (niecałe 190) są najmniejsze i prowadzone zwykle jako biznes rodzinny.

Szczególnie dobre perspektywy rozwoju mają mieć drogie hotele. Z danych KPMG wynika, że w 2014 roku rynek topowych usług hotelarskich był wart 1,3 mld złotych. – Polski rynek charakteryzuje dynamiczna gospodarka i szybko rosnąca grupa zamożnej ludności, szukająca wysokiej jakości usług – przyznaje Valentin Sadan, dyrektor ds. rozwoju na Europę sieci FRHI Hotels & Resorts, zarządzającej takimi markami, jak Raffles, Swissotel i Fairmont. Pierwszy w Polsce Raffles zostanie otwarty w 2018 roku w miejscu dawnego Hotelu Europejskiego w Warszawie. Niewykluczone, że w stolicy i w Krakowie pojawią się też hotele sieci Kempinski.

W Polsce wciąż jednak brakuje hoteli tańszych, za to oferujących przyzwoity standard. Według Horwath HTL coraz większą konkurencją dla hoteli będą się stawać obiekty nastawione na krótki wynajem: hostele, apartamenty, aparthotele itd. – Rynek takich form zakwaterowania dynamicznie rośnie, nie tylko zresztą w Polsce. Jego rozwój dodatkowo wspierają portale rezerwacyjne specjalizujące się w pośrednictwie w tego typu usługach – twierdzi Futoma.

Nie ulega zatem wątpliwości, że zarówno sieci, jak i hotele niezależne będą się musiały zmierzyć także z tym trendem. Na razie zarówno na rosnącej konkurencji, jak i braku wzrostu cen korzystają hotelowi goście.

Ireneusz Węgłowski, prezes IGHP, wiceprezes Orbisu

Dobre warunki makroekonomiczne stymulują wzrost popytu w segmencie biznesowym i w wyjazdach turystycznych. Ciepłe lato, wzrost liczby imprez sportowych i rozrywkowych sprawiają, że Polacy chętniej wyjeżdżają na wypoczynek. W hotelach widać więc wzrost frekwencji. Dynamiczny rozwój hotelarstwa i dobre perspektywy sprawiają, że na rynku przybywa nowych obiektów, głównie w atrakcyjnych miejscach. Jeśli sytuacja polityczno-gospodarcza nie ulegnie nagłemu pogorszeniu, pozytywny trend w branży będzie się utrzymywał.

Choć w branży hotelowej rośnie konkurencja – w tym roku przybyło już kilkadziesiąt nowych hoteli – średnia frekwencja jest coraz wyższa. Po pierwszych ośmiu miesiącach 2015 roku przeciętne obłożenie sięgnęło 68,2 procent, podczas gdy w roku ubiegłym było na poziomie 64,1 procent, a rok wcześniej wyniosło 62,9 procent.

Według międzynarodowej firmy doradczej Horwath HTL to efekt coraz lepszej koniunktury gospodarczej, zwiększającego się ruchu turystycznego i rosnącej zamożności społeczeństwa. Mimo to branża ma powody do zmartwień. – Wyniki polskich hoteli na tle innych państw europejskich nadal nie są satysfakcjonujące. Powodem są niskie ceny – mówi Dariusz Futoma, dyrektor Horwath HTL Poland.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek