Sojusz ogłoszony w Sydney przewiduje też przeniesienie od marca ośrodka przesiadek (hub) w lotach do i z Europy z Singapuru do Dubaju. Pod względem biznesowym zastosowano model równego dzielenia się zyskami, ale bez wzajemnego przejmowania udziałów przez partnerów.
Porozumienie zakłada także zakończenie istniejącego od 20 lat partnerstwa Qantasa z British Airways na tzw. kangurzym szlaku do Londynu. Samoloty A380 Qantasa będą latać codziennie z Sydney i Melbourne do brytyjskiej stolicy przez Dubaj, co oznacza, że obie linie będą oferować 98 lotów tygodniowo między Australią i Dubajem. Qantas zrezygnuje także z korzystania z lotniska we Frankfurcie.
Qantas stanie się drugim przewoźnikiem korzystającym z Terminala 3 i nowego zbudowanego w Dubaju specjalnie dla samolotów superjumbo. W konsekwencji, dotychczasowe loty Qantasa przez Singapur i Hongkong będą kończyć się w tych miastach, a ich godziny zostaną zmienione, aby zapewnić podróżnym dogodne przesiadki tego samego dnia na inne kierunki w Azji.
- Głównym celem tego sojuszu jest zapewnienie silnej, wiarygodnej pozycji Qantasowi i przywrócenie rentowności jego działu międzynarodowego – oświadczył prezes Alan Joyce. Jego firma jest nadal zdecydowana osiągnąć równowagę tego działu w 2015 roku finansowym. (W sierpniu Qantas podał o pierwszej rocznej starcie 248 mlndol., od czasu jego prywatyzacji w 1995 r.).
Joyce odmówił skomentowania oszacowań analityków, że sojusz pozwoli Qantasowi oszczędzać rocznie brutto 90 - 100 mln dolarów australijskich. Odmówił także podania własnych prognoz takich oszczędności.