Konserwator chroni Kasprowy

Wpisanie do rejestru zabytków stacji linowej w Zakopanem może odstraszyć potencjalnych kupców Polskich Kolei Linowych

Publikacja: 07.01.2013 10:17

Konserwator chroni Kasprowy

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

W ostatniej chwili, tuż przed sprzedażą Polskich Kolei Linowych, małopolski konserwator zabytków w Krakowie zażądał w trybie pilnym wpisania stacji kolejki na Kasprowy Wierch do rejestru zabytków.

Chodzi o stację pośrednią i końcową. Kolej na Kasprowy stanowi największą wartość majątku prywatyzowanej właśnie przez Polskie Koleje Państwowe spółki PKL.

Ograniczenia dla nowego właściciela

Zabytkowa kolej nie zablokuje prywatyzacji, ale może odstraszyć część potencjalnych kupców. Dlaczego?

– Ochrona konserwatorska faktycznie ograniczy możliwość swobodnego dysponowania stacją przez właściciela. Nie będzie można jej modernizować ani przebudowywać bez zgody konserwatora – przyznaje „Rz" Andrzej Pietraszkiewicz, szef Wojewódzkiego Konserwatora Ochrony Zabytków w Nowym Targu.

O wpis do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Krakowie wystąpiło w połowie listopada Polskie Towarzystwo Tatrzańskie. A właściwie z pytaniem, czy kolej na Kasprowy jest w rejestrze zabytków. Okazało się, że nie, i konserwator nakazał w trybie pilnym to zaniedbanie naprawić.

– Procedury w tej sprawie trwają, wiem, że lada dzień burmistrz Zakopanego wyda zarządzenie w tej sprawie. To informacja publiczna, powinna trafić także do podmiotów zainteresowanych kupnem PKL – dodaje Pietraszkiewicz. Po wpisaniu kolei do gminnego rejestru stacja na Kasprowy trafi do krajowego wykazu zabytków.

Ile potrwa taka procedura i czy kolej zdąży być wpisana przed sprzedażą PKL? – To trudno określić – stwierdza Pietraszkiewicz.

Dlaczego urzędnicy odpowiedzialni za zabytki obudzili się dopiero w momencie, kiedy sprzedaż ruszyła? Nie udało nam się w piątek skontaktować z miejską konserwator zabytków w Zakopanem ani burmistrzem miasta.

Zdaniem Arkadiusza Mularczyka, posła Solidarnej Polski, wpis do rejestru zabytków potwierdza, że PKL stanowią dobro narodowe i gospodarcze i nie należy się ich wyzbywać. – To argument za tym, by Skarb Państwa zostawił kontrolny pakiet akcji – twierdzi poseł Mularczyk.

Proces prywatyzacji ruszył w połowie grudnia. Termin składania ofert chętnych na kupno spółki upływa 25 stycznia.

PKP SA odmawia udzielenia informacji o liczbie złożonych ofert i nawet o liczbie pobranych memorandów. Wiadomo, że zainteresowana kupnem PKL była m.in. słowacka spółka Tatra Mountain Resort. Już po ogłoszeniu prywatyzacji zamiar kupna publicznie zadeklarowały Lasy Państwowe.

– Wpis do rejestru zabytków oznacza po prostu nowe uwarunkowanie prawne dotyczące majątku spółki, niemające wpływu na możliwość prywatyzacji – ocenia Mirosław Kuk z PKP. – Nowy właściciel będzie zobowiązany konsultować z konserwatorem zabytków ewentualne modernizacje obiektów wpisanych do rejestru.

9,1 mln zł wyniósł w 2011 roku zysk netto Polskich Kolei Linowych, do których należy 100 ha tras

Dodaje też, że cała linia na Kasprowy Wierch została niedawno poddana gruntownemu remontowi. – Potrzeba remontu lub modernizacji tych stacji nie wystąpi więc w najbliższym czasie –  dodaje Kuk.

Zagrożenia dla potencjalnych kupców

Do spółki PKL należy 100 hektarów tras narciarskich i siedem kolejek, m.in. na Kasprowy, Gubałówkę, Górę Żar i Palenicę, w Zakopanem, Zawoi, Miedzybrodziu Żywieckim, Szczawnicy oraz Krynicy. W 2011 r. osiągnęła 9,1 mln zł zysku netto oraz 51,4 mln zł przychodów.

Inny problem dla potencjalnych kupców to fakt, że kolej na Kasprowy biegnie przez tereny w 87 proc. należące do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Są one własnością Skarbu Państwa i wchodzą w skład strategicznych zasobów naturalnych kraju oraz podlegają szczególnej ochronie. TPN dopuszcza jedynie modernizację dotychczasowych kolei i wyciągów, ale w żadnym wypadku ich rozbudowę czy naśnieżanie dotychczasowych tras.

Kolej wybudowano w latach 50. na terenach należących do prywatnych właścicieli, których z ziemi wywłaszczono „pod cel publiczny". Jest wątpliwość, czy sprzedaż PKL w prywatne ręce nie stanie się powodem do wielomilionowych roszczeń w stosunku do Skarbu Państwa.

Mirosław Kuk zapewniał nas w piątek, że proces prywatyzacji „przebiega bez zakłóceń". Po złożeniu ofert wstępnych PKP wybierze listę inwestorów dopuszczonych do badania stanu spółki i jej dokumentów (tzw. due diligence). To oni będą mogli złożyć oferty wiążące, które będą negocjowane. PKP nie podaje, na jaką wartość wyceniła majątek PKL i jak wpis kolei na Kasprowy obniży jej wartość.

PKP chce sprzedać PKL do połowy roku.

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek