Reklama
Rozwiń
Reklama

Hotele notują spadek przychodów

Im bliżej zimowych ferii tym noclegi w miejscowościach wypoczynkowych w górach stają się droższe. Średnia cena za pokój sięga już 400 zł

Publikacja: 06.01.2013 16:57

Hotele notują spadek przychodów

Foto: Fotorzepa, pn Piotr Nowak

W styczniu i lutym największym powodzeniem już tradycyjnie cieszy się południe Polski. Według porównującego ceny internetowego portalu Kayak, szczególną popularnością wśród urlopowiczów cieszy się Małopolska. Od listopada do stycznia jej udział w wyszukiwanych noclegach sięgnął 45 proc. Wykorzystali to hotelarze, którzy w regionie mocno podnieśli ceny.

Przykładowo w Krakowie czy Zakopanem jeszcze w listopadzie za pokój hotelowy płaciło się średnio 238 zł. W grudniu stawka podskoczyła do 289 zł, a w styczniu poszybowała aż do 403 zł. Wzrosły także ceny w innych miastach południa Polski, jak Katowice czy Wrocław.

Dla porównania w Warszawie wzrost cen w styczniu okazał się minimalny i wyniósł zaledwie 6 proc. Według Kayaka, obecnie średnia cena pokoju w stołecznych hotelach to 296 zł. Przed miesiącem było to 278 zł.

- Planowanie ferii warto zacząć jak najwcześniej. Wtedy mamy szansę zaoszczędzić na noclegach – zauważa Ewa Orlewska, dyrektor Kayaka w Polsce.

Styczniowy wzrost cen jest także odreagowaniem spadków w okresie przedświątecznym. Według porównywarki Trivago, w ubiegłym miesiącu średnia krajowa spadła do 252 zł i była o 21 zł niższa niż miesiąc wcześniej. Była to zarazem najniższa średnia cena w Polsce w ubiegłym roku.

Reklama
Reklama

Grudzień przyniósł także obniżki w dużych europejskich metropoliach. Największy, 12-procentowy spadek odnotowano w Brukseli i w Stambule. W tym pierwszym pokój kosztował równowartość średnio 450 zł, a w mieście nad Bosforem 438 zł. Warto było skorzystać z okazji w Barcelonie, gdzie ceny spadły do 417 zł, czyli o ponad jedna dziesiątą.  Nieco mniejsze spadki widoczne były w hotelach w Lizbonie (334 zł), Sztokholmie (636 zł) i Amsterdamie (495 zł), a po 7 proc. potaniały noclegi w Londynie (do 768 zł), Atenach (293 zł), Wenecji (537 zł) i Bukareszcie (272 zł).

Obecne wzrosty cen noclegów w polskich miejscowościach turystycznych nie zmienią jednak kiepskiej sytuacji branży, która w ostatnim czasie notuje spadek przychodów. Zyski z polskiej prezydencji i ubiegłorocznego Euro 2012 należą do przeszłości. Od końca wakacji wyniki finansowe systematycznie słabną. W samej Warszawie, przy 6,3-procentowym spadku frekwencji, średnie przychody na pokój zmalały w końcówce ubiegłego roku aż o jedną czwartą do niecałych 185 złotych.

Hotelarzy ciągle martwią ceny. Według Kayaka, polskie hotele są średnio o przynajmniej połowę tańsze niż te w Europie Zachodniej. Perspektywę wzrostu stawek może przynieść dopiero większy napływ gości zagranicznych. Ale w czasie spowolnienia gospodarczego ruch turystyczny w Europie, skąd przyjeżdża najwięcej gości, mocno słabnie.

- Hotelarstwo jest branżą ściśle powiązaną z tym, co dzieje się w gospodarce - mówi Janusz Mitulski, partner w branżowej firmie doradczej Horwath HTL. Jego zdaniem, dane za kolejne miesiące mogą być również gorsze niż rok temu.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Turystyka
Nowa opłata dla turystów? Koszt wypoczynku może wzrosnąć
Turystyka
Dolina Sanu i Wisły: pięć perełek, które zaskakują
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama