Reklama

Niedziela: Pomysł na megalotnisko jest dobry

Pomysł na lotnisko jest usprawiedliwiony. Jeżeli ruch będzie rósł to za kilka lat na samym Okęciu już byśmy nie dali rady – mówi Janusz Niedziela, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej
Janusz Niedziela, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej

Janusz Niedziela, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej

Foto: tv.rp.pl

Gość programu Pawła Rożyńskiego "Rzecz o biznesie" przyznał, że polski rynek lotniczy ma bardzo dobre perspektywy. - Widać intensywne wzrosty ruchu, a agresywna polityka LOT-u przyczynia się do tego, że połączeń jest coraz więcej – mówił.

Niedziela przypomniał, że niestety ruch tranzytowy, który z Europy kieruje się do Azji, znacznie spadł kilka lat temu, a skutki finansowe odczuwamy do tej pory.

Gość przewidywał w najbliższych latach wzrost liczby pasażerów na polskich lotniskach. - Na rynkach europejskich wzrost 1-2 procent jest uznawany za godny, a u nas jest to ponad 8 procent w ostatnim roku. Perspektywy na najbliższe lata są podobne – prognozował.

Przyznał, że na Brexicie mogą ucierpieć lokalne lotniska. Tłumaczył, że najlepsze perspektywy w tej chwili ma Warszawa, gdzie ruch skokowo rośnie. - Bardzo silne ośrodki są w Krakowie i Katowicach. Katowice mają doskonałe warunki terenowe i tam będzie się rozwijał również ruch cargo. Dobrze wygląda też Gdańsk i Wrocław – wyliczał. - Są też ośrodki w których ruch maleje, jak Łódź czy Bydgoszcz – dodał.

Niedziela stwierdził, że nie ma sensu uruchamiania kolejnych lotnisk. - Jeżeli miałyby być to lotniska dla awionetek, to zapewni to łączność mniejszych ośrodków z centrami w Europie. Natomiast byłaby to działalność handlowo wątpliwa. Może ktoś zainwestować w lotnisko, a potem przez wiele lat dokładać do utrzymania. Taką sytuację mamy w wielu mniejszych ośrodkach, gdzie samorząd lokalny sponsoruje linie lotnicze za to, że przylatują do danego ośrodka – tłumaczył.

Reklama
Reklama

Gość zaznaczył, że są bardzo bliskie perspektywy wyczerpania się pojemności lotniska w Warszawie. - LOT, żeby przeżyć musi inwestować i się rozwijać. Albo można było rozwijać jeszcze Okęcie i Modlin, albo skoncentrować się i tworzyć nowe lotnisko – mówił.

Wyjaśnił, że w wielu państwach europejskich miks lotnisk dla linii premium i niskokosztowych z reguły się sprawdza. - Nawet powstanie CPL nie oznacza koniecznie zamknięcia Modlina. Doświadczenia paru krajów wskazują, że należałoby wtedy Okęcie zamknąć – mówił.

Przyznał, że prognozy mówiące, iż nowy port może obsługiwać nawet 150 mln pasażerów to bardzo optymistyczna wersja. - Nasz rynek takiej ilości pasażerów nie wygeneruje – ocenił. - Pomysł na lotnisko jest usprawiedliwiony. Jeżeli ruch będzie rósł to za kilka lat na samym Okęciu już byśmy nie dali rady – dodał.

Niedziela zaznaczył, że CPL nie jest zagrożeniem dla wszystkich portów w Polsce. - Lotniska w centralnej Polsce mogą być zagrożone, ale nie będzie to stanowić zagrożenia ani dla Katowic, ani dla Krakowa, Poznania czy Gdańska – stwierdził.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Turystyka
Nowa opłata dla turystów? Koszt wypoczynku może wzrosnąć
Turystyka
Dolina Sanu i Wisły: pięć perełek, które zaskakują
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama