Do sądu po pieniądze za wycieczkę

Klient niewypłacalnego biura podróży może sam żądać zwrotu pieniędzy za niewykonaną wycieczkę. Nie musi czekać na pomoc marszałka województwa

Publikacja: 25.05.2016 09:44

Do sądu po pieniądze za wycieczkę

Foto: Fotorzepa, Sławomir Mielnik

Najnowsza uchwała Sądu Najwyższego jest istotna dla poszkodowanych przez bankructwo firm turystycznych, zwłaszcza gdy działania marszałka województwa nie są skuteczne.

Ksiądz Mariusz Wojdan organizujący pielgrzymkę dla 44 osób do Szwecji tuż przed wyjazdem dowiedział się od właścicielki biura turystycznego, że wycieczki nie będzie, bo jej firma ma problemy finansowe. Firma zobowiązała się zwrócić wpłacone ok. 200 tys. złotych. Po kilku miesiącach oświadczyła jednak, że jest niewypłacalna.

Marszałek województwa dolnośląskiego wystąpił do Signal Iduna, w którym biuro miało wykupioną wymaganą ustawą o turystyce gwarancję, by zwrócił klientom wpłacone kwoty, ale towarzystwo odmówiło, wskazując, że w tym czasie biuro było jeszcze wypłacalne. Poza tym beneficjentem gwarancji jest marszałek i tylko on może żądać zwrotu zaliczek.

Sąd Rejonowy zasądził żądaną kwotę, ale Sąd Okręgowy w Krakowie powziął wątpliwości, czy klient niewypłacalnego biura podróży może sam dochodzić od ubezpieczyciela świadczeń z gwarancji zawartej według wzoru z załącznika nr 2 do rozporządzenia ministra sportu i turystyki z 21 kwietnia 2011 r., który zaczyna się od słów: „Beneficjent gwarancji: marszałek województwa ...".

Zgodnie z art. 5 ust. 5 ustawy o usługach turystycznych marszałek województwa jest uprawniony do występowania na rzecz klientów w sprawach wypłat z gwarancji czy polisy turystycznej dla biura.

Pełnomocnik towarzystwa mec. Michał Surwiłło wskazywał przed Sądem Najwyższym, że wydatki turystów nieudanych imprez są w praktyce refundowane zaledwie w 30 – 40 procentach, marszałek musi zatem panować nad tym, by zapewnić wszystkim proporcjonalne ich wypłaty. Natomiast adwokat Piotr Wojdan, pełnomocnik powoda, wskazywał, że gdyby odmówić mu prawa do złożenia pozwu, to byłby na łasce marszałka i jego urzędników. Sąd Najwyższy przychylił się do tego stanowiska.

– Indywidualny turysta też ma prawo domagać się zwrotu pieniędzy za nieudaną imprezę – powiedziała sędzia SN Irena Gromska-Szuster. – Taki standard nakłada dyrektywa europejska i orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

W rekordowym 2012 roku upadło w Polsce 15 biur, aż w trzem zabrakło środków nawet na sprowadzenie turystów do kraju, nie wspominając o zwrocie przedpłat klientom, którzy nie zdążyli wyjechać. W zeszłym roku bankructwo ogłosiły tylko trzy. I choć gwarancje na wypadek upadłości zostały podniesione, klienci biur podróży wciąż mogą nie odzyskać pieniędzy.

– Zdarza się, że biura wykupują zbyt niskie gwarancje, zaniżając np. swoje przychody. Po bankructwie okazuje się, że roszczenia klientów je przewyższają. Ludzie nie mogą więc liczyć na pełny zwrot pieniędzy, choć zgodnie z unijnym prawem powinni go dostać – podkreśla prof. Hanna Zawistowska z Katedry Turystyki SGH.

Problem ma rozwiązać nowelizacja ustawy o usługach turystycznych przygotowana przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Roszczenia klientów będzie dodatkowo zabezpieczał Turystyczny Fundusz Gwarancyjny. Środki w nim zgromadzone zostaną uruchomione, jeśli marszałkowi województwa zabraknie funduszy na sprowadzenie turystów do kraju lub zwrot pieniędzy za odwołaną imprezę turystyczną z gwarancji upadłego touroperatora. Wstępnie MKiS przewiduje, że biuro podróży będzie odprowadzać do funduszu od każdej umowy na wycieczkę 15 lub 10 złotych – w zależności od celu podróży.

Sygnatura akt: III CZP 18/16

Opinia dla „Rz"

prof. Mirosław Nesterowicz, Uniwersytet Mikołaja Kopernika

To bardzo istotna uchwała dla klientów biur turystycznych, która jasno potwierdza, co zresztą wynika z unijnej dyrektywy w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek, a zwłaszcza orzeczeń TS UE, że turyście należy się pełna refundacja kosztów nieudanej imprezy turystycznej, co więcej, może ich dochodzić bezpośrednio w sądzie. To, że w Polsce ubezpieczenia wykupywane przez biura turystyczne nie wystarczają na pełne odszkodowania dla wycieczkowiczów, potwierdza, że implementacja dyrektywy była niepełna. Jeśli ta wada nie zostanie usunięta, klienci tych biur będą mogli domagać się odszkodowania w sądzie.

Najnowsza uchwała Sądu Najwyższego jest istotna dla poszkodowanych przez bankructwo firm turystycznych, zwłaszcza gdy działania marszałka województwa nie są skuteczne.

Ksiądz Mariusz Wojdan organizujący pielgrzymkę dla 44 osób do Szwecji tuż przed wyjazdem dowiedział się od właścicielki biura turystycznego, że wycieczki nie będzie, bo jej firma ma problemy finansowe. Firma zobowiązała się zwrócić wpłacone ok. 200 tys. złotych. Po kilku miesiącach oświadczyła jednak, że jest niewypłacalna.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek