Hel i Jastarnia - razem taniej

Mieszkańcy dwóch sąsiednich miejscowości na Mierzei Helskiej chcą referendum w sprawie połączenia gmin. Mogłoby ono odbyć ?się już w maju, razem z tegorocznymi eurowyborami - uważają

Publikacja: 10.04.2014 09:45

Zdjęcie satelitarne Mierzei Helskiej

Zdjęcie satelitarne Mierzei Helskiej

Foto: maps.google.com

Gdy rząd pracuje nad zmianami w prawie, które mają zachęcić małe gminy do łączenia się i uprościć procedury tworzenia jednej jednostki, pojawiają się także oddolne inicjatywy mieszkańców. Jedną z nich jest wniesiony do władz lokalnych Helu i Jastarni wniosek mieszkańców o zorganizowanie referendum w sprawie połączenia tych jednostek samorządowych.

Co ciekawe, spostrzeżenia mieszkańców są zbieżne z wnioskami analiz Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

– Racjonalne zarządzanie, mniejsze koszty administracji (bo będzie mniej urzędników), a co za tym idzie, więcej pieniędzy na rozwój - to korzyści, jakie może przynieść unia Helu i Jastarni – wylicza Andrzej Buliński, przedstawiciel zwolenników połączenia.

Również z badań przeprowadzonych przez resort administracji wynika, że małe gminy mają wysokie koszty funkcjonowania. – Są one średnio o 20 procent wyższe niż w dużych miastach – mówi Szymon Wróbel, dyrektor Departamentu Współpracy z Jednostkami Samorządu Terytorialnego w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji. – W sytuacji starzenia się społeczeństwa małe jednostki mogą już wkrótce nie podołać swoim zadaniom. Obecnie z takimi problemami borykają się jednostki, które liczą do 5 tysięy mieszkańców – dodaje dyrektor Wróbel.

Takimi małymi gminami są właśnie Hel i Jastarnia. Liczba mieszkańców każdej z nich nie przekracza 4 tysięcy.

Powstała w wyniku połączenia gmina może liczyć na zwiększone dochody z PIT. – Obecnie standardowy udział gminy w PIT wynosi 37,42 procent. A jeżeli dwie gminy połączą się w jedną, to przez pięć lat dostaną dodatkowe 5 procent tego podatku – zauważa Buliński.

Gmina utworzona z połączenia Jastarni z Helem liczyłaby ok. 7,8 tysiąca mieszkańców. Dlaczego w takim razie inne gminy niechętnie decydują się na łączenie?

– Przede wszystkim trudno przekonać mieszkańców, jeśli w jednej cena metra sześciennego wody wynosi 10 zł, a w drugiej 60 zł. W takiej sytuacji łączenie jest wbrew interesom przynajmniej części z nich, bo może oznaczać wysokie podwyżki – wskazuje Stefan Strzałkowski, poseł i były burmistrz Białogardu.

Gdy rząd pracuje nad zmianami w prawie, które mają zachęcić małe gminy do łączenia się i uprościć procedury tworzenia jednej jednostki, pojawiają się także oddolne inicjatywy mieszkańców. Jedną z nich jest wniesiony do władz lokalnych Helu i Jastarni wniosek mieszkańców o zorganizowanie referendum w sprawie połączenia tych jednostek samorządowych.

Co ciekawe, spostrzeżenia mieszkańców są zbieżne z wnioskami analiz Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek