W Europie latają na stratach

W tym roku linie w Europie stracą co najmniej 1,5 mld dolarów - szacuje IATA. Linie lotnicze ograniczają siatki połączeń i oszczędzają, gdzie się da

Publikacja: 04.09.2012 09:36

W Europie latają na stratach

Foto: Rzeczpospolita

Europejscy przewoźnicy robią wszystko, co tylko możliwe, aby obniżyć koszty. Najczęściej rezygnują z niektórych połączeń a na innych  wymieniają samoloty na mniejsze.

Większość skasowanych lotów wypada z rozkładu od połowy października. Nie ma jednak gwarancji, że na wiosnę, w przyszłym sezonie, wszystkie ze skasowanych lotów powrócą.

Z pewnością trudniej (a więc i drożej) będzie się dostać do Hiszpanii, gdzie przewoźnicy likwidują nie tylko tradycyjne trasy wakacyjne – do Malagi czy Alicante, ale także do Madrytu oraz Girony pod Barceloną – miasta znanego nie tylko z turystycznych atrakcji, ale i ważnego hiszpańskiego centrum biznesowego.

Podatki na hiszpańskich lotniskach wzrosły od 25 proc., w portach regionalnych, do 50 proc. w Madrycie i Barcelonie. Z tego powodu przestały tam latać między innymi z Polski Wizz Air i Ryanair.

– Skasowaliśmy połączenia na jedno z lotnisk amerykańskich, Newark, bo korzystniej jest skonsolidować wszystkie loty w jednym porcie, w naszym wypadku na lotnisku JF Kennedy'ego – przyznaje prezes LOT-u Marcin Piróg. - To tendencja w układaniu siatki także pozostałych przewoźników zgromadzonych w sojuszu Star Alliance - dodaje.

Na tym lotnisku samoloty przewoźników Star Alliance odlatują z jednego terminalu, a pasażerowie LOT-u korzystają ze wspólnej biznesowej poczekalni. LOT zrezygnował również z trzech rejsów tygodniowo z Krakowa do Paryża, a Brussels Airlines z połączenia Kraków – Bruksela.

Przewoźnicy kasują nie tylko połączenia z Polski. Mniej jest również lotów z i do Danii oraz Finlandii; sam Finnair zrezygnował bezterminowo z  połączenia Gdańsk - Helsinki.

Według danych Stowarzyszenia Przewoźników Europejskich (AEA) podaż miejsc w samolotach w pierwszej połowie tego roku zmniejszyła się o 4,6 proc. w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. Analitycy nadal jednak oceniają nadmiar miejsc w samolotach na 10 – 20 proc.

Tylko Lufthansa, która teraz boryka się ze sporami pracowniczymi, w latach 2007 – 2011 zwiększyła podaż o ponad 50 proc., bo wtedy przypadł okres dostaw największych maszyn, w tym A380.

Inny europejski gigant, Air France/KLM, już zmniejszył podaż miejsc na sezon zimowy – z możliwością przedłużenia cięć na przyszłe lato – aż o 20 proc.

Jeszcze szybciej w tym samym okresie rosła podaż ze strony niskokosztowych przewoźników – najwięcej było to w przypadku Ryanaira, 72 proc. Jego brytyjski konkurent, easyJet, zwiększył pulę oferowanych miejsc o 59 proc.

Teraz obydwie linie bez jakichkolwiek sentymentów tną trasy wszędzie tam, gdzie nie ma gwarantowanych zarobków.

Obecnie przewoźnicy często znacznie przed terminem wycofują stare, mniej ekonomiczne, ale i najczęściej większe samoloty. Tej zimy LOT odda Boeingi 737. Ten typ samolotu jest zabiera, zależnie od konfiguracji miejsc, od 168 do 189 pasażerów. Polski przewoźnik zastąpi je embraerami 195, które mogą zabrać na pokład maksymalnie 122 osoby. LOT pozbył się już embraerów 145.

Najprościej jest jednak zawiesić bądź skasować połączenia, zwłaszcza na lotniska drugorzędne. To niedogodność dla pasażerów, którzy muszą się częściej przesiadać, a dla przewoźników rozpaczliwa próba ratowania wyników finansowych.

Dla tych połączeń, które zostały, coraz mniejszy popyt na podróże lotnicze przy wysokich cenach paliwa oznacza nieuchronną podwyżkę cen biletów. Ale również mniejszy komfort podróży, ponieważ samoloty już latają pełne.

Brian Perce główny ekonomista IATA

Niestety, niektóre rządy uciekają się do krótkowzrocznej polityki i uważają, że transport lotniczy jest studnią bez dna, z której można czerpać środki. Najczęściej efektem są podwyżki podatków i najróżniejszych opłat, głównie na europejskich lotniskach. Tak zrobiły władze brytyjskie, hiszpańskie, francuskie i holenderskie oraz islandzkie. Dwa ostatnie rządy przyznały się do błędu i szkodliwy podatek wycofały. Nasze badania wskazują, że utracone możliwości gospodarki są znacznie większe niż krótkotrwałe zwiększenie wpływów, na co stawiają rządy.

Europejscy przewoźnicy robią wszystko, co tylko możliwe, aby obniżyć koszty. Najczęściej rezygnują z niektórych połączeń a na innych  wymieniają samoloty na mniejsze.

Większość skasowanych lotów wypada z rozkładu od połowy października. Nie ma jednak gwarancji, że na wiosnę, w przyszłym sezonie, wszystkie ze skasowanych lotów powrócą.

Pozostało 91% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy