Turyści molestują Myszkę Miki i Kaczora Donalda

Fot. Bloomberg

Pracownicy parku rozrywki Walt Disney World mają dość. Myszka Miki, Minnie i Kaczor Donald coraz częściej zgłaszają policji, że są molestowani przez turystów. Zdarzają się też pobicia.

Niektórzy turyści podczas robienia sobie zdjęć z pracownikami Disney World, przebranymi za postacie z filmów, pozwalają sobie na nieobyczajne zachowania, zdarza im się obmacywać pracowników parku.
W listopadzie tego roku na w parku zatrzymano 51-letniego mężczyznę, który podczas wspólnego zdjęcia złapał za piersi pracownicę w kostiumie jednej z disnejowskich księżniczek – pisze „The Guardian”. Okazało się, że mężczyzna jest zarejestrowanym przestępcą seksualnym, który został skazany za czyny lubieżne na ofierze mającej mniej niż 12 lat. Dostał zakaz wstępu do wszystkich parków tematycznych koncernu Walta Disneya.
Na początku grudnia pracująca w parku Magic Kingdom 36-latka została kilkukrotnie uderzona w szyję i głowę przez jedną z turystek. Wylądowała w szpitalu, a lokalna policja wszczęła dochodzenie. Okazało się, że krewka babcia bijąc ją po głowie chciała pokazać 2-letniemu wnukowi, że nie musi się bać człowieka w kostiumie Myszki Miki. Turystka twierdzi, że nie miała zamiaru skrzywdzić 36-latki, a jedynie uspokoić wnuka.
Do obmacywania dochodzi nawet podczas wspólnych zdjęć rodzinnych. 61-letni turysta z Minnesoty dotykał biustu postaci Myszki Minnie, kiedy robił sobie z nią zdjęcie z żoną. Pracownica parku złożyła skargę i okazało się, że to nie pierwszy incydent z udziałem tego mężczyzny. Turysta dostał zakaz wstępu do wszystkich parków tematycznych Disneya.
W jednej z restauracji na terenie parku 18-letni pracownik w kostiumie Kaczora Donalda został zaatakowany przez kobietę, która koniecznie chciała go pocałować. Nie poprzestała jednak na buziaku, ale zaczęła go także obmacywać. Mężczyzna uciekł, ale krewka kobieta nie dawała za wygraną i zaczęła go gonić. Interweniowała ochrona. Rodzina, z którą w parku była kobieta przepraszała i twierdziła, że starsza pani ma demencję i nie wie co robi. Pracownik wycofał zgłoszenie, a policja nie podjęła czynności.
W sumie w 2019 roku zanotowano kilkanaście wypadków atakowania pracowników parków przez rozochoconych turystów. Nie tylko chodzi o niechciane awanse, ale także popychanie, kopanie i bicie.
– Każdy powinien się czuć bezpiecznie w pracy. Dlatego zachęcamy naszych pracowników by meldowali o wszystkich takich incydentach – zapewnia rzeczniczka Disneya Andrea Finger. Park ma własną ochronę i stały kontakt z lokalna policją, która szybko pojawia się, gdy jest taka potrzeba. Rzeczniczka koncernu zapewnia, że żadne zgłoszenie incydentu z udziałem pracowników i turystów nie jest ignorowane.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rybicka i Śliwka awansowali w Zdrojowej

Dotychczasowa dyrektor sprzedaży Magdalena Rybicka została członkiem zarządu Zdrojowej Hotels, a Piotr Śliwka objął ...

Sun & Fun: Wracamy do gry i to na dobre

Wracamy do gry i to na dobre – zapowiadał podczas spotkania z agentami turystycznymi ...

Kara śmierci za niszczenie zabytków w Mosulu

Iracki sąd skazał na śmierć jednego ze schwytanych terrorystów Państwa Islamskiego (IS), winnego niszczenia ...

USA – fotele w samolotach pod lupą sądu

Amerykański sąd zbada, ile powinna wynosić minimalna przestrzeń dla pasażerów na pokładach samolotów. Z ...

Opolskie – śmiertelna ofiara wypadku autokaru

Autobus wiozący młodzież szkolną na wycieczkę zderzył się samochodem osobowym. Jedna osoba nie żyje ...

PKL: Czyste Tatry to obowiązek każdego turysty

Wędrując Tatrach, należy przestrzegać kilku ważnych zasad. Jedną z nich jest zabieranie ze sobą ...