Betlej: Nadmierny apetyt zaszkodzi touroperatorom

Post Image
Post Image

Wzrost sprzedaży w biurach podróży sięga 40 procent. To ogromna różnica w stosunku do poprzedniego roku. Szkoda tylko, że okupiona będzie – wiele na to wskazuje – bardzo słabymi wynikami finansowymi – konstatuje ekspert

„Sprzedaż wycieczek z solidnym historycznym rekordem” – takim tytułem opatruje w kolejnym odcinku cotygodniowych analiz omówienie wyników sprzedaży w biurach podróży w świetle raportu Polskiego Związku Organizatorów Turystyki z 28. tygodnia tego roku prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej.

Znaczący, ponad 10-procentowy wzrost sprzedaży wycieczek poprawił jeszcze rekordowy poziom z poprzedniego tygodnia, a to między innymi dlatego, że baza odniesienia była mniejsza niż tydzień wcześniej – wskazuje ekspert. W wypadku najważniejszych z punktu widzenia touroperatorów imprez lotniczych sprzedaż podniosła się bardzo istotnie, bo o 19,4 procent. Dynamika w ujęciu dwuletnim wyniosła 5,1 procent. I ten rezultat potwierdził, że dwuletnia dynamika wzrostu sprzedaży wycieczek nadal łagodnie spada. Szanse na odwrócenie tego trendu właśnie od tego tygodnia stają się jednak znacznie większe.

Czytaj też: „W biurach podróży ceny pną się mozolnie”.

Zdaniem Betleja rzeczywisty obraz sprzedaży jest jeszcze korzystniejszy, gdyż statystyki z raportów nie uwzględniają danych bardzo ofensywnego biura TUI Poland i dużej części biur organizujących wyjazdy do krajów wyróżniających się w tym sezonie dużą dynamiką wzrostu.

Niejako ubocznym skutkiem takiej sytuacji jest mocne rozchodzenie się dynamik wzrostu sprzedaży poszczególnych kierunków w raportach z systemu MerlinX (czyli PZOT) i portalu Wakacje.pl, a co za tym idzie ich udziałów w rynku jako całości. Dotyczy to zwłaszcza Egiptu, którego udziały w statystykach Wakacji.pl są większe o 86 procent i Tunezji ze wzrostem o 83 procent. Istotnie większy, bo o 35 procent, jest też według statystyk Wakacji.pl udział Hiszpanii w sprzedaży niż w systemie Merlin X (tj. 14,7 procent wobec 10,9) – wylicza autor.

Może to być spowodowane tym, że MerlinX nie widzi sprzedaży TUI Poland i Rainbow, które wysyłają dużą liczbę klientów (np. na Wyspy Kanaryjskie). Statystyki Wakacji.pl uwzględniają część takiej sprzedaży. Z kolei w Bułgarii różnica jest mniejsza i wynosi nieco ponad 20 procent (9,11 wobec 7,6 procent), której źródłem może być nieuwzględnianie bardzo mocnego gracza na tym kierunku, jakim jest TUI Poland – wyjaśnia.

Skala przecen maleje

Nadal głównym problemem, z którym muszą się zmagać biura podróży jest przewaga podaży nad popytem, jeśli chodzi o oferty wyjazdów i zainteresowanie nimi turystów. Co powodowało mocne obniżanie cen. Sytuacja ta objęła również lipiec i pierwszą połowę sierpnia. Sytuacja na szczęście jednak się cofa – najnowsze badanie Traveldaty pokazuje, że ceny wyjazdów w pierwszym pełnym tygodniu sierpnia były większe od cen wyjazdów o miesiąc wcześniejszych.

Jeszcze bardziej optymistyczna staje się sytuacja z wcześniejszymi terminami wyjazdów. Dla tygodnia zaczynającego się 30 lipca średnia cena wzrosła o 41 złotych, a dla terminu jeszcze o tydzień wcześniejszego o aż 190 złotych, choć dane te mogą być już mniej adekwatne z powodu zmieniającej się kompozycji kierunków (na niektórych po prostu zabrakło już ofert) lub jedynie ograniczonego wyboru, ale za to stosunkowo drogich hoteli – opisuje Betlej.

Na wykresie Traveldaty kolor zielony oznacza obszar, w którym przeceny dla wyjazdów w sierpniu były płytsze niż w lipcu, a czerwony sytuację odwrotną.

Nadal organizatorzy mają jednak problem. Z jednej strony muszą sprzedawać wycieczki sporo taniej, a z drugiej ponosić wyższe koszty – głównie chodzi o droższe o około 30 procent paliwo lotnicze. Mimo więc że w tak zwanej przedsprzedaży mogli oni zarobić, gdyż dobrym cenom wycieczek często towarzyszyły korzystniejsze niż przed rokiem ceny paliw i głównych zagranicznych walut, to jednak „wydaje się, że szansa na osiągnięcie w tym sezonie lepszego wyniku przez branżę zorganizowanej turystyki wyjazdowej jako całości staje się już coraz bardziej ograniczona”.

TUI zaczął pożerać słabszych

Rezultaty tegorocznej zawieruchy cenowej w turystyce nie muszą oznaczać dla branży jedynie samych negatywnych konsekwencji – kontynuuje rozważania Betlej. Z przybliżonych statystyk sprzedaży i wyjazdów już zrealizowanych wynika, że ich wzrost przekracza 30 procent przy nadpodaży ocenianej często na 8 – 10 procent (jest raczej nieco mniejsza), co daje teoretyczne oferowanie na poziomie prawie 40 procent większym niż faktyczna realizacja wycieczek przed rokiem – ocenia.

Tak duży wzrost – opisuje dalej sytuację – ma bardzo słabe oparcie w teoretycznych modelach przebiegu popytu, a przy niekorzystnych zdarzeniach, jak mistrzostwa świata w piłce nożnej i dobra pogoda (o czym była już mowa tydzień wcześniej), może doprowadzić (i doprowadziło) do drastycznej przejściowej nadpodaży wycieczek.

Jego zdaniem genezy sytuacji można częściowo szukać w wyniku poprzedniego sezonu, kiedy to sprzedaż szła bardzo dobrze, a ceny wycieczek były korzystne dla touroperatorów. Zastosowali oni „wnioskowanie analogowe” jeśli chodzi o planowanie 2018 roku. „Jeszcze bardziej wyśmienita sprzedaż first minute nie skłoniła ich do ostrożności” – w rezultacie poszerzyli jeszcze bardziej swoją ofertę. Przy tym skalę nadpodaży pogłębiła ofensywa biura TUI Poland, które bardzo silnie zwiększyło liczbę oferowanych wycieczek, sprzedając je niezwykle tanio.

W ten sposób, choć wzrost jest potężny, prawie 40-procentowy, biura podróży musiały wyprzedawać wycieczki bardzo tanio. „To bardzo istotne doświadczenie na przyszłość, które zdecydowanie wzmacnia autorytet cyfrowego podejścia modelowego w miejsce analogowo-emocjonalnego, które stosunkowo nieźle sprawdza się w warunkach standardowych, ale w nietypowych, z jakimi mamy do czynienia obecnie i będziemy też mieli w kolejnym sezonie, często zawodzi” – wywodzi Betlej. I przypomina, że już podczas kwietniowej konferencji „Rzeczpospolitej” i portalu Turystyka.rp.pl „delikatnie sugerował” konieczność przestawienia się touroperatorów na model planowania z wykorzystaniem techniki cyfrowych obliczeń. Jest to – jego zdaniem – niezwykle ważna kwestia „w dobie prawdopodobnych zmian wśród głównych graczy w branży, jakie będą zachodziły w następnych latach i dekadach”.

Autor przypomina, że podczas wspomnianej konferencji przedstawił zmiany, jakie będą zachodziły na rynku w postaci zjadających się piranii (zobacz ilustracja w galerii) – większe będą połykały mniejsze. Uważa, że ten proces już się rozpoczął – a jego przejawem jest ofensywa polskiej spółki córki koncernu TUI Group. Touroperatorzy (w tym żarłoczny TUI) powinni wykorzystać najbliższe 3 lata – radzi – do umocnienia swoich pozycji, zanim podobną ofensywę na polskim rynku rozpocznie kolejna, jeszcze większa ryba, czyli tanie linie lotnicze. Inaczej obecne kłopoty biznesowe, które teraz doskwierają wielu organizatorom, będą za kilka lat wspominane przez nie z rozrzewnieniem, jako stare dobre czasy – przestrzega Betlej.

Bułgaria zyskuje, Hiszpania traci

Prezes Traveldaty omawia też sytuację w sprzedaży wycieczek widzianej przez pryzmat statystyk sieci agencyjnej Wakacje.pl.

„Na pierwszym wykresie dobrze jest widoczna bardzo dobra pomajówkowa passa Grecji, której zarzewiem jest stosunkowo słaby okres dla Turcji, Egiptu i Tunezji związany z przejściowym niedomaganiem popytu związanym najpierw z dużym osłabieniem optymizmu konsumenckiego w tym rejonie, a później w kwestią mistrzostw świata w piłce nożnej wraz z wpływem czynników związanych z pogodą opisanych w poprzednim materiale. Widoczna jest również poprawa sytuacji sprzedażowej Bułgarii, zwłaszcza w okresie od końca czerwca, co może mieć jakiś związek z początkiem wakacji szkolnych, gdyż powstaje możliwość realizacji relatywnie tanich i bezpiecznych wyjazdów rodzinnych, ale też samodzielnych wyjazdów młodzieży w celach rozrywkowych.

Na drugim wykresie widoczna jest bardzo słaba pomajówkowa passa Hiszpanii oraz systematyczne, chociaż stosunkowo powolne tracenie udziałów przez Tunezję. Widoczne jest też wyraźne przyspieszenie sprzedaży Albanii od połowy czerwca wywołane wprowadzeniem dużo atrakcyjniejszych cen na tym kierunku”.

Jak wylicza ekspert, w ostatnim tygodniu najwięcej zyskała Bułgaria – jej udział w całej puli w sprzedaży popularnych kierunków wzrósł o 0,34 procent. Na drugim biegunie znalazła się Hiszpania ze spadkiem o 0,21 procent.

Średnia – 248 złotych mniej niż rok temu

W wyniku porównania ofert biur podróży dotyczących wyjazdów z wylotami pomiędzy 6 i 12 sierpnia, Traveldata obliczyła, że w ostatnim tygodniu ich średnia cena wzrosła o 24 złote. Poprzednio spadła o 47 złotych, wcześniej wzrosła o 13 złotych i spadła o 40, 48, 13 i 6 złotych.

Jak dodaje Betlej, w tej fazie sezonu, coraz częściej widać że ceny falują z tygodnia na tydzień jak sinusoida. Jego zdaniem świadczy to o „aktywnym zarządzaniu cenami [przez touroperatorów], ale i o bardzo wysokiej cenowej elastyczności popytu na wycieczki”.

Zmiany średnich cen w ostatnim tygodniu obrazuje mapa, a ich przebieg w tym sezonie na najważniejszych kierunkach przedstawiony jest na wykresie.

Miniony tydzień przyniósł zdecydowanie większy od przeciętnego (czyli od 47 złotych) wzrost średnich cen wycieczek do Bułgarii, Turcji i na Wyspy Kanaryjskie – odpowiednio o 124, 93 i 78 złotych, przy czym na tych ostatnich wzrost może być wynikiem odreagowania bardzo dużych spadków cen w poprzedzającym tygodniu (o 180 złotych). Nieco poniżej przeciętnego był wzrost ceny wyjazdów do Grecji – o 9 złotych, o tyle samo spadła średnia cena wycieczek do Egiptu. Po jednotygodniowym wyprzedzeniu Bułgarii przez Egipt przed dwoma tygodniami, pod względem średniej ceny wycieczek, w kolejnym sytuacja wróciła do normy, a w ostatnim różnica między tymi kierunkami nawet bardzo istotnie wzrosła i wyniosła już ponad 150 złotych. Taka sytuacja może poprawić niedomagającą od majówki sprzedaż Egiptu, gdyż relatywnie podwyższone ceny wycieczek wobec Grecji i Bułgarii są jedną z dwóch głównych przyczyn słabszej passy sprzedażowej tego kierunku – przekonuje ekspert.

Ceny w Tunezji, które po ośmiu zwyżkach z rzędu (łącznie o prawie 300 złotych) i późniejszych ośmiotygodniowych wahaniach dwukrotnie dość zdecydowanie spadły (o 41 i 80 złotych), tym razem nieco wzrosły – o 15 złotych. Generalnie tempo sprzedaży Tunezji po majówce spadło, ale rosnące ostatnio ceny w konkurencyjnych Bułgarii, Turcji i Albanii sprzyjać ożywieniu sprzedaży tego kierunku – opisuje autor.

Badanie średniej ceny imprez wobec ceny sprzed roku dla wylotów w okresie pierwszego pełnego tygodnia sierpnia pokazuje, że była ona mniejsza o 248 złotych (poprzednio była niższa o 262, 164, 137 i 79 złotych). Był to więc drugi pod względem wielkości spadek cen rok do roku w tym sezonie.

Jedenasty już w tym sezonie tydzień z rzędu czynniki o charakterze kosztotwórczym działały na wzrost cen wycieczek. Cena paliwa lotniczego w minionym tygodniu kolejny raz była zdecydowanie wyższa niż przed rokiem (2,84 wobec 2,14 zł/litr, czyli o 32,7 procent), a jej wpływ dodatkowo wzmacniał tańszy złoty, który osłabł w skali 12 miesięcy dla rozliczeń turystycznych o nieco ponad 3 procent. W rezultacie czynniki zmian cen paliwa i kursów złotego działały w kierunku powiększania średniego poziomu kosztów wycieczek o rekordowe 150 – 160 złotych – wylicza Betlej.

Na wykresie – komentuje prezes Traveldaty – widoczne jest pozostawanie Egiptu kolejny tydzień na pozycji lidera wzrostu ceny wycieczek rok do roku (szósty tydzień z rzędu) i jest to jedyny duży kierunek, który jest droższy niż przed rokiem. Mniejsze przeceny dotknęły Bułgarię, w której zmniejszyła się ona wobec wcześniejszego tygodnia z 78 do 34 złotych i jeszcze nie tak dawnego 12-tygodniowego przodownika wykresu, czyli Turcję, w której spadek wzrósł z 139 do 166 złotych, przy czym spadek ten wynika głównie ze znacznych zniżek cen w Turcji Egejskiej.

Wyhamowały wzrosty przecen na kierunkach greckich, a na Wyspach Kanaryjskich uległy nawet zmniejszeniu, co może stanowić odreagowanie wcześniejszych bezprecedensowo dużych spadków, ale może też mieć związek z wysokimi cenami przelotów (o czym w dalszej części materiału) i częstymi brakami miejsc na tym kierunku u tanich przewoźników.

Z perspektywy dwóch sezonów liczonych łącznie, nadal najmocniej drożeje Turcja (o 236 złotych), znacznie wyprzedzając w tym względzie wyraźnie drożejącą ostatnio Bułgarię (86 złotych) i Grecję (droższa jedynie o 6 złotych). Nieco mniejsze ceny do poziomu sprzed dwóch lat notują obecnie Wyspy Kanaryjskie – o 27 złotych i Egipt – o 72 złote.

Z mniejszych kierunków wyraźnie najmniejsze przeceny rok do roku notowano w Maroku i Tunezji – o 159 i 192 złote, nieco większe na Cyprze – o 230 złotych. Sporo większe na Majorce, w Albanii i na Malcie – odpowiednio o 356, 388 i 402 złote. A największe w Portugalii – o 583 złote.

TUI o 480 złotych tańszy

W zestawieniu z ostatniego tygodnia wśród dużych i średnich organizatorów kolejny raz największą zniżkę średnich cen wobec ubiegłego sezonu wykazały (pomimo zwyżki) oferta biura TUI Poland, która była tańsza średnio o około 480 złotych i oferty Net Holidaya, Grecosa Holiday, Primy Holiday i Rainbow, które były mniej kosztowne niż przed rokiem o odpowiednio: 330 złotych (ostatnio zwyżka cen), 315 (zniżka), 290 (zniżka) i 260 złotych (mała zwyżka).

Wyraźnie tańsze niż przed rokiem były również średnie ceny w ofertach Itaki – o około 195 złotych (ostatnio mała zniżka) i Eximu Tours – o około 125 złotych (zwyżka cen). Nieznacznie mniejsze niż przed rokiem były ceny w Neckermannie – o 25 złotych, oferty pozostałych biur pozostawały zaś droższe niż przed rokiem od 24 do 307 złotych.

W liczbie najatrakcyjniejszych cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu w wypadku 24 kierunków i trzech kategorii hoteli, pozycję samodzielnego lidera nadal utrzymuje Itaka – 30 takich ofert – wyprzedzając Rainbow (19 ofert) i TUI (17 ofert). Najwięcej ofert z niższych i średnich półek cenowych (3* i 4*) miała Itaka, która wyprzedzała Rainbow i TUI. Z kolei w ofercie premium (5*) przodowała Itaka również przed Rainbow i TUI.

Najwięcej najtańszych wyjazdów do Egiptu proponował Coral Travel – 7 ofert. Jeśli chodzi o Grecję, to były to Grecos Holiday (8 ofert), Net Holiday (7) i Itaka (6). Na Wyspy Kanaryjskie najtaniej można było pojechać z Rainbow i TUI (po 6 ofert) oraz z Itaką (5 ofert), a do Turcji z Itaką (4 oferty). W Bułgarii najwięcej atrakcyjnych ofert (3* i 4*) miała Itaka, a w powracającej na rynek turystyczny Tunezji – Itaka i Coral Travel (po 3) – wymienia Betlej.

 

Tanie linie lotnicze silnie drożeją

A jak kształtowały się ceny biletów tanich linii lotniczych na loty do miejsc turystycznych? Na wykresach przygotowanych przesz Traveldatę grubsza linia oznacza średnie ceny przelotów w pierwszym tygodniu sierpnia w sezonie obecnym, a cieńsza w poprzednim. Zielone pole między liniami oznacza spadek średnich cen rok do roku, a czerwone ich wzrost. Na wykresach zostały uwzględnione jedynie te rejsy (36 połączeń w ze i 22 w Wizz Airze), które występowały w obu tych sezonach jednocześnie.

Na wykresach dla Wysp Kanaryjskich widoczny jest częściowe odreagowanie poprzednich bardzo silnych wzrostów cen, które tym razem znalazły się poniżej bardzo wysokiego poziomu zeszłorocznego (kolor zielony). Kolejny duży wzrost średnich cen wystąpił natomiast na pozostałych kierunkach, a bieżące średnie ceny znalazły się na wyraźnie najwyższym poziomie w tym sezonie, chociaż jednocześnie nieco poniżej ekstremalnie wysokich poziomów ubiegłorocznych (również kolor zielony) – wyjaśnia ekspert.

W ujęciu rok do roku najbardziej drożały przeloty do Portugalii – średnio o 68 złotych. Niezbyt wiele wzrosły ceny biletów do Grecji – o 17 złote. A dość zdecydowanie taniały kierunki włoskie i hiszpańskie, na których średnie roczne obniżki cen wyniosły 150 i 205 złotych.

Znaczny skok cen przelotów na Wyspy Kanaryjskie na początku grudnia wynika z wycofania przez przewoźnika połączenia z Katowic na Lanzarote. Nie cieszyło się ono powodzeniem, co znajdowało wyraz w niskich cenach. W tym sezonie letnim pozostały jedynie rejsy na Teneryfę.

Wykres dla Teneryfy pokazuje silną kontynuację odbicia cen na tym kierunku, które nastąpiło z rekordowo niskiego w tym roku poziomu. Stały się one jednocześnie jeszcze większe niż miało to miejsce przed rokiem (kolor czerwony). Dla pozostałych kierunków wykres również wskazuje wyraźny wzrost, choć nie tak imponujący, jak w wypadku cen połączenia na Teneryfę. W tym roku ceny ponownie pozostały na niższym poziomie niż przed rokiem (kolor zielony), ale już nie tak wyraźnie jak w poprzednim zestawieniu.

Podobnie jak w liniach Ryanair najbardziej wzrosły średnie ceny rok do roku rejsów do Portugalii – o 244 złote. Znacznie łagodniej do Bułgarii – o 44 złote, umiarkowanie taniały rok do roku przeloty na kierunkach hiszpańskich i włoskich – o 34 i 51 złotych, a największą przecenę odnotowano na połączeniu z Grecją (Korfu) – o 110 złotych.

Ceny przelotów w tanich liniach lotniczych na trasach turystycznych ma zwykle wpływ na ceny w biurach podróży, a nawet nieco wyprzedza trendy zmian cen pakietów turystycznych. W tym względzie warto zwrócić uwagę na przyspieszenie wzrostów cen przelotów w tanich liniach, gdyż mogą one sygnalizować w którą stronę pójdą wycieczki sprzedawane przez biura podróży – podkreśla na koniec Andrzej Betlej.

Mogą Ci się również spodobać

Majorka bez darmowych drinków i plastikowych kubków

Piwo, wino i drinki w ramach all inclusive będą serwowane na Majorce tylko w ...

Awaryjne lądowanie samolotu LOT-u w Warszawie

Kilkanaście zastępów straży pożarnej monitorowało awaryjne lądowanie samolotu PLL LOT na lotnisku w Warszawie ...

Grecja – jak opodatkować mieszkania w Airbnb

Jeśli wynajmujesz mieszkanie turystom, ale im nie sprzątasz ani nie zmieniasz pościeli, nie jesteś ...

Wakacyjny Ekspert już w sieci

Adresy agentów turystycznych i porady dla ich klientów znalazły się na udostępnionej właśnie w ...

Furgalski: Megalotnisko może być za drogie

Nowe lotnisko centralne okaże się dwa razy kosztowniejsze, a jego budowa będzie trwać nie ...

Tunezja nie dla Emirates

Tunezja zawiesiła wszystkie loty linii lotniczej Emirates do Tunisu, po tym jak w ubiegłym ...