Zwrot pieniędzy za wycieczkę nie może zależeć od decyzji MSZ?

Fot. AFP

Komunikaty MSZ dotyczące podróży ciągle się zmieniają. To nie może być podstawą do bezpłatnej rezygnacji z wyjazdu – uważa szef brytyjskiej internetowej agencji turystycznej On the Beach.

Simon Cooper, szef dużej brytyjskiej agencji internetowej On the Beach, mówi, że komunikaty MSZ ostrzegające przed wyjazdami nie mogą być podstawą do zwrotu pieniędzy klientom – donosi portal branży turystycznej Travel Weekly. Podobne zdanie w tej sprawie ma inny agent internetowy Loveholidays.

CZYTAJ TEŻ: Niemcy i Brytyjczycy cofają ostrzeżenia przed Kanarami

Przedstawiciele obu biur argumentują, że skoro samoloty mogą latać, hotele pozostają otwarte, a klienci dokonali rezerwacji, zdając sobie sprawę z ryzyka podróży w czasie pandemii, rezygnacja z wyjazdu nie powinna wiązać się automatycznie ze zwrotem pieniędzy. Zdaniem Coopera nie istnieją żadne podstawy prawne, które by mówiły, że ostrzeżenie MSZ jest równoznaczne z zakazem podróży do danego miejsca. Taką praktykę faktycznie zwykło się przyjmować, ale pandemia koronawirusa sprawiła, że w wypadku wielu firm przestała się ona sprawdzać.

Prezes On the Beach dodaje, że może dojść do sytuacji, że touroperatorzy przestaną oferować imprezy z powodu pojawiających się ostrzeżeń, ale linie lotnicze dalej będą wykonywać połączenia. Trzeba pamiętać, że przygotowanie programu dużych touroperatorów kosztuje miesiące wytężonej pracy. Cooper przyznaje, że zdarzają się sytuacje, kiedy komunikat MSZ należy odczytywać jako powód do odstąpienia od podróży, ale tylko wtedy, kiedy sytuacja nie pozwala na realizację imprezy turystycznej.

ZOBACZ TAKŻE: Niemcy mają pomysł, jak przeciwdziałać skutkom rezygnacji z wyjazdów

Także w Niemczech pojawiają się głosy, że ostrzeżenia przed podróżą wydawane przez resort spraw zagranicznych nie muszą być równoznaczne z odwoływaniem programów. TUI Deutschland powołuje się na słowa niemieckiego rządu, który twierdzi, że komunikat nie jest równoznaczny z zakazem wyjazdu, dlatego zdaje się na decyzję klientów, czy chcą skorzystać z możliwości i jechać na wycieczkę, czy jednak od niej odstąpią. W tym ostatnim wypadku biuro zwraca jednak wpłacone pieniądze.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

IATA: Czeka nas rekordowy rok

Linie lotnicze zadowolone są z mijającego roku, a z jeszcze większym entuzjazmem patrzą na ...

Fałszywa touroperatorka chciała uciec do Kanady

Prawie 400 tysięcy złotych wyłudziła właścicielka biura turystyczno-pielgrzymkowego w Biłgoraju, pobierając od około 100 ...

Qatar Airways: Rozwijamy się mimo blokady

Gospodarcza blokada nałożona na Katar przez sąsiadów mogła skończyć się bankructwem jego linii lotniczej, ...

Włochy – zniszczony hotel nielegalną inwestycją

Po katastrofie w Abruzji, gdzie ogromna lawina zniszczyła hotel, zasypując poszukiwanych obecnie 25 osób, ...

Bułgarzy chcą koalicji w walce o chińskich turystów

Mapa Europy z setką miejsc wartych odwiedzenia to pomysł Bułgarii na pozyskanie turystów z ...

Nowa dzielnica portowa Stambułu. „Przyjadą miliony turystów”

Już w kwietniu ruszy Port Galata (Galataport) w Stambule – kompleks budynków o charakterze turystycznym, ...