Marcin Wujec nowym prezesem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Agentów Turystycznych

Filip Frydrykiewicz

Zarząd Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Agentów Turystycznych wybrał nowego prezesa. Wcześniej Walne Zgromadzenie OSAT przyjęło sprawozdanie z prac władz organizacji i wybrało członków zarządu.

Dzisiaj w Warszawie obradowało Walne Zgromadzenie OSAT. Członkowie organizacji nie zmienili składu swoich władz. Do zarządu ponownie weszli dotychczasowy prezes Artur Grocholski i członkowie: Monika Hiszpańska, Marek Kamieński, Marcin Chiliński, Arkadiusz Kostrzewski i Marcin Stołowski.

Zarząd z kolei wskazał ze swojego grona prezesa. Artur Grocholski, kierujący organizacją od jej powstania, nie kandydował na kolejną kadencję. Jedynym kandydatem był Marcin Wujec. Został przyjęty jednogłośnie.

Nowy prezes mówi, że w pierwszej kolejności chciałby zadbać, „żeby pomóc ludziom być lepszymi sprzedawcami”. Planuje organizowanie szkoleń ze sprzedaży, prowadzonych przez znanego szkoleniowca w tej dziedzinie Krzysztofa Adamskiego. Takie szkolenie Adamski zrobił dla uczestników walnego zgromadzenia. Agenci byli pod wrażeniem. – Czasem powielamy jakiś błąd nie wiedząc o tym, szkolenia są więc bardzo pożyteczne. Szczególnie polecałbym je agentom, którzy zjedli zęby na swojej pracy. Warto bowiem odświeżyć swoją wiedzę, poznać nowe techniki – przekonuje Wujec. Planuje też szkolenia z RODO i z obowiązującej od lipca ustawy o usługach turystycznych.

Wujec chciałby również zapewnić agentom porady prawnika. – Teraz wielu dzwoni po pomoc do Marka Kamieńskiego, który jest bardzo doświadczonym agentem, reprezentował OSAT w pracach nad ustawą o imprezach turystycznych a do tego jest biegłym sądowym w dziedzinie turystyki. Marek udziela im porad na zasadach koleżeńskich, za darmo. Widać, że jest wielka potrzeba takich systemowych działań.

Zarówno szkolenia jak i porady byłyby dostępne tylko dla członków stowarzyszenia. – Ludzie muszą poczuć, że coś mają dzięki temu, że należą do organizacji.

Jak widzi relacje z touroperatorami? – Chcemy być stabilnym, wiarygodnym partnerem dla touroperatorów. W zamian oczekujemy partnerskiego traktowania – odpowiada Wujec. Jako przykład odpowiedzialnej postawy agentów z OSAT podaje niedawny list wspierający biura podróży skupione w Polskim Związku Organizatorów Turystyki w jego sporze z TUI Poland, stosującym ich zdaniem nieuczciwe praktyki. Głównie chodzi o masowe i stałe zaniżanie cen poniżej kosztów.

Czytaj: „Agenci turystyczni solidaryzują się z touroperatorami w krytyce TUI”.

Do OSAT-u należy według informacji jej rzecznika Marcina Chylińskiego, około 300 osób. Składki regularnie płaci 70 procent z nich. Roczna składka to 300 złotych.

– Mam nadzieję, że uda się wzmocnić naszą reprezentację, bo jak nigdy w trudnych czasach potrzebujemy, żeby nasz głos się liczył – dodaje.

Marcin Wujec pracuje w turystyce 23 lata. Zaczynał w dziale transportu Itaki w Opolu, potem pracował w biurze podróży Agencja Turystyczna Zawadzkie (już nie istnieje) i w Sindbadzie. Od 19 lat prowadzi własne biuro agencyjne (teraz z narzeczoną – zaznacza). Obecnie ma ono trzy oddziały: w Myślenicach, Rabce Zdroju i w Pszczynie. Jest multiagentem, Itaka i Rainbow przyznały mu tytuł agenta prestiżowego.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wakacje od Lidla

Niemiecka sieć dyskontowa Lidl przez 10 lat zajmowała się sprzedawaniem wycieczek organizowanych przez zewnętrzne ...

Awanse w Louvre Hotels Group

Z początkiem lipca stanowisko dyrektora sprzedaży warszawskiego kompleksu hoteli Premiere Classe, Campanile i Golden ...

Lufthansa poleci samolotami Air Berlina

Niemiecki urząd konkurencji zgodził się, by Lufthansa na 6 lat wynajęła od Air Berlina ...

Szczecin zyska połączenie ze Sztokholmem

Węgierski Wizz Air otworzy w połowie maja połączenie lotnicze między podszczecińskim lotniskiem w Goleniowie ...

W Niemczech touroperatorzy wymagają niemożliwego

Duzi touroperatorzy w Niemczech chcą, żeby z każdym rokiem agenci sprzedawali coraz więcej ich ...

Balcerowicz: Centralne lotnisko to pieniądze w błoto

Jeśli powstanie Centralny Port Komunikacyjny, każdy polski podatnik zapłaci za to kilka tysięcy złotych ...