Travelplanet: Turcja wyprzedziła Grecję, Polska wyprzedziła Hiszpanię

W maju gwałtownie wzrósł ruch w biurach podróży. Fot. AFP

Turcja, Grecja, Egipt, Bułgaria i Polska – tam najchętniej pojadą na wakacje klienci Travelplanet.pl. Zapłacą przy tym dużo mniej niż przed pandemią, chociaż to się jeszcze może zmienić.

Jeden z największych agentów turystycznych w kraju, Travelplanet.pl, podsumował sprzedaż letnich wyjazdów. Badaniem objął rezerwacje zrobione przez swoich klientów między 1 stycznia a 14 czerwca na wyjazdy, które zaczną się między 1 lipca a 31 sierpnia. Raport przyniósł zaskakujące wnioski.

Pierwszy to przewaga Turcji na Grecją. Od lat bowiem to Grecja górowała nad Turcją i to zwykle kilkoma solidnymi punktami procentowymi. Tym razem niewielka, bo 0,7-procentowa, ale jednak większość klientów Travelplanet.pl zdecydowała się na zakup wakacji w Turcji.

PORÓWNAJ: Raport. Polacy ruszyli po wycieczki późno, ale za to z impetem

Turcja zyskała więc 26 procent z całej puli rezerwacji. Na drugim miejscu uplasowała się Grecja z wynikiem 25,3 procent.

Trzecie miejsce Egiptu i jego10,2 procent udziału, a następnie czwarte Bułgarii z udziałem 8,3 procent raczej nie dziwią (Travelplanet nie pokazuje, o ile każdy kierunek zyskał lub stracił w odniesieniu do sezonu 2020 czy 2019).

Drugim zaskoczeniem jest piąte miejsce w tym rankingu Polski. Wśród turystów korzystających z pośrednictwa Travelplanet aż 6,7 procent wybrało ofertę biura podróży spędzenia wakacji w kraju.

Źródło: Travelplanet.pl

Polska okazała się atrakcyjniejsza dla nich niż takie typowo wakacyjne kierunki jak Tunezja (4 procent), Hiszpania (3,9 procent), Albania (3,4 procent), Chorwacja (2,8 procent) i Cypr (1,8 procent).

Jak można się domyślać, jest to w dużej mierze wynik ograniczeń w podróżowaniu za granicę i pokutujących ciągle obaw przed opuszczaniem kraju w niepewnych czasach niewygasłej jeszcze zupełnie pandemii.

Tak to komentuje w swoim raporcie sam Travelplanet: „Krajowa oferta cieszy się zainteresowaniem, bo – oprócz zaledwie kilku kierunków – planując wakacje nie trzeba brać pod uwagę szczepień, zaświadczeń o ozdrowieniu czy wykonywać testów na obecność koronawirusa. Niebagatelne znaczenia ma również chęć zrealizowania bonu turystycznego, a to możliwe jest wyłącznie w wypadku krajowego wypoczynku.

Duży wzrost popularności oferty krajowej rezerwowanej nie bezpośrednio w obiektach, lecz przez biura podróży wynika też z rosnącego przekonania, że kupowane w ten drugi sposób bywają tańsze. Istotnym czynnikiem jest również duża świadomość turystów, że kupując tak krajowe wakacje w razie niespodziewanego lockdownu otrzymają zwrot pieniędzy w ciągu ustawowych 14 dni, podobnie jak to ma miejsce w wypadku zagranicznych wyjazdów”.

Zarazem agent dodaje, że udział Polski w miarę zbliżania się wakacji będzie malał. Od połowy maja ruszyła bowiem gwałtownie sprzedaż zagranicznego wypoczynku. Poszczególne kraje znad basenu Morza Śródziemnego i Morza Czarnego zaczęły ogłaszać łagodzenie warunków wjazdów, a z drugiej strony honorowanie tak zwanego paszportu covidowego, czyli unijnych zasady, na podstawie których stworzono system certyfikatów zdrowia.

CZYTAJ TEŻ: Turcja znosi konieczność testowania dla zaszczepionych

Travelplanet wziął też pod lupę średnie ceny kupowanych u niego wyjazdów. Jak pisze, „a razie jest taniej, ale sytuacja przypomina promocje do wyczerpania zapasów”.

Doszedł do wniosku, że zdecydowana większość najważniejszych z punktu widzenia polskich turystów kierunków jest w tym roku tańsza niż dwa lata temu, przed pandemią. Najmocniej potaniały Portugalia (zmiana o 27 procent), Cypr i Polska (spadek cen o 26 procent), Bułgaria (minus 22 procent), Hiszpania (minus 20 procent) i Turcja (minus 19 procent). Ceny nie zmeiniły się tylko w wypadku Włoch i Chorwacji. Jedyny kierunek, który podrożał w biurach podróży, a i to minimalnie, bo o 3 procent, to Albania.

„Wakacje w kraju wcale nie należą do konkurencyjnych cenowo. Najtańsze, sierpniowe pobyty nad Bałtykiem z wyżywieniem i własnym dojazdem zaczynają się od 1000 złotych (sześcio-, a nie ośmiodniowe jak w wypadku ofert zagranicznych), ale w lipcu trzeba przygotować na podobną ofertę przynajmniej 1200 złotych. To tyle samo, ile trzeba zapłacić za bułgarskie wakacje, pomijając, że te drugie są z przelotem w cenie. Dlatego obecne, te najbardziej atrakcyjne cenowo oferty zagranicznych imprez turystycznych mogą dość szybko zostać wyprzedane” – wyjaśnia w komentarzu Travelplanet.

ZOBACZ TEŻ: Do Grecji wystarczy test antygenowy. Od jutra

Jeśli chodzi o wyjazdy na wakacje samolotem to najtańsze były te do Bułgarii – średnio jedna zakupiona w Travelplanet kosztowała 1 529 złotych. „W najpopularniejszej wśród polskich turystów konfiguracji wakacyjnego wypoczynku, a więc samolotem (ponad 90 proc.), hotel co najmniej 4* (ok 50 proc. klientów biur podróży) lub 5* (od 23 do 27 proc. w zależności od roku) i wyżywieniem all inclusive (ok 75 proc.) lub HB (kilkanaście proc.) 8 dni w bułgarskich kurortach z przelotem można spędzić od ok. 1300 złotych” – podaje agent.

Nieco więcej trzeba wydać na wypoczynek w Egipcie – od niecałych 1500 złotych za pobyt w hotelu czterogwiazdkowym z wyżywieniem HB, czyli śniadaniami i obiadokolacjami. A jeszcze trochę drożej kosztuje urlop w Turcji. Według wyliczeń autorów raportu za około 1600 złotych można wypocząć w hotelu czterogwiazdkowym z all inclusive. Na wakacyjny wypoczynek o podobnym standardzie (4*, HB) w Grecji lub Hiszpanii trzeba przygotować co najmniej 1750 złotych.

„Osoby niezaszczepione i niebędące ozdrowieńcami muszą do tych cen doliczyć koszt testu covidowego, ale niekoniecznie według rynkowych stawek – wiele biur w ramach różnych promocji oferuje zniżkowe ceny testów lub w wypadku niektórych kierunków bądź kategorii hoteli pokrywa wręcz ich koszty” – dodaje Travelplanet.

Zdaniem agenta ceny są niższe, ponieważ hotelarze z wakacyjnych regionów chcą maksymalnie zwiększonym obrotem nadrobić covidowe straty z ubiegłego sezonu. Zwłaszcza, że do 20 lipca nie mogą liczyć na turystów z Wielkiej Brytanii, dla których głównym wakacyjnym kierunkiem jest Półwysep Iberyjski, a do 22 lipca do Turcji nie przyjadą turyści z Rosji (mają rządowy zakaz).

Obecny, gwałtowny wzrost rezerwacji, zdaje się przewyższać optymizm organizatorów zagranicznego wypoczynku – komentuje Travelplanet. Przewoźnicy czarterowi sygnalizują, że touroperatorzy dokupują ich usługi. „Dlatego może się okazać, że obecne ceny są jak znane w ubiegłych latach promocje first minute. Popyt z powodu lockdownów w Europie został odłożony w zasadzie do maja. Teraz w Polsce z zaszczepieniem się nawet nastolatek nie ma większego problemu. W życie wchodzą paszporty covidowe, a żyjące z turystyki kraje nie czekając na 1 lipca zawczasu tak zliberalizowały zasady wjazdu, by wdrożyć je jeszcze w maju i na początku czerwca. Te czynniki spowodowały eksplozję popytu na wakacyjne wyjazdy”.

– Trudno porównywać obecny sezon letni do poprzedniego, ponieważ rok temu jeszcze pod koniec czerwca obowiązywały zakazy lotów do wielu krajów, niejasne były również zasady zapełniania samolotów, nie było wreszcie wiadomo, do których krajów będzie można podróżować i na jakich zasadach. Przypomnijmy, że dwa kierunki z tzw. wielkiej piątki, Turcja i Egipt, ruszyły dopiero w drugiej połowie sierpnia 2020 roku – komentuje prezes Travelplanet.pl Radosław Damasiewicz.
– Ten sezon wygląda zupełnie inaczej, a rezerwacje wylotów nad Morze Śródziemne i Morze Czarne wręcz wystrzeliły od połowy maja, to jest mniej więcej od momentu, gdy osoby w wieku 30 lat i więcej poznały daty swojego szczepienia i mogły już śmiało planować wakacje.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Premier Włoch: Będziemy otwarci wcześniej niż inni. Rezerwujcie wakacje

Premier Włoch Mario Draghi zachęca obcokrajowców do rezerwowania letnich wakacji we Włoszech. Zapowiada, że ...

Unijna rocznica odetnie centrum Rzymu

Włoskie władze podejmują nadzwyczajne środki bezpieczeństwa w związku z unijnym szczytem w 60 rocznicę ...

Hiszpania wpuści zaszczepionych turystów bez testów

Osoby zaszczepione na covid-19 będą mogły wjechać bez przeszkód do Hiszpanii. Na początek, od ...

Polacy boją się latać do Azji z powodu koronawirusa

W styczniu liczba rezerwacji lotów z Polski do Chin spadła o 30 procent – ...

Podkarpackie winnice otwarte dla turystów

Spośród ponad 150 winnic istniejących na Podkarpaciu prawie 60 procent przyjmuje turystów. Proponują m.in. ...

Największy touroperator na świecie o krok od bankructwa

Jeśli Thomas Cook nie dogada się z wierzycielami w sprawie brakujących mu do płynności ...