Touroperatorzy 2019: Nie powtórzymy błędu z zeszłego roku

Fotorzepa, Robert Gardziński

Najbliższy sezon letni powinien poprawić sytuację finansową biur podróży. Chyba, że wydarzy się coś nieprzewidzianego, na co branża turystyczna nie będzie miała wpływu – mówili uczestnicy konferencji zorganizowanej przez naszą redakcję

Zaraz po świętach wielkanocnych, 23 kwietnia, w Warszawie odbyła się konferencja „Ranking Touroperatorzy 2019 – co się zmieniło po trudnym sezonie 2018?” z udziałem wiodących touroperatorów, przedstawicieli branży lotniskowej i lotniczej, ubezpieczeniowej i ekspertów. Konferencję zorganizowała redakcja „Rzeczpospolitej” i jej serwisu dla branży turystycznej Turystyka.rp.pl.

W pierwszej części prezes Instytutu Badania Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej podsumował osiągnięcia biur podróży w zeszłym roku. A był to niezwykły sezon – wprawdzie przychody touroperatorów i liczba ich klientów były na rekordowym poziomie (wzrost rok do roku o 35,6 procent), ale ich zyski były na tym tle bardzo słabe. Kilka dużych firm zanotowało wręcz straty. Obszerną relację z prezentacji przedstawiliśmy w pierwszej części sprawozdania: „Touroperatorzy 2019 – Itaka dziesiąty raz największa”. Dzisiaj przytaczamy komentarze, jakimi na gorąco podzielili się uczestnikami spotkania poproszeni o to touroperatorzy.

Piotr Henicz, wiceprezes Itaki

Musimy pamiętać, że pracujemy w branży, która jest uzależniona od olbrzymiej ilości czynników zewnętrznych, na które nie mamy żadnego wpływu – możemy podejmować rozsądne decyzje, możemy popełniać błędy, ale pewne rzeczy dzieją się poza nami. Tak też było w roku ubiegłym. Chociaż, jeśli chodzi o nadpodaż ofert to można powiedzieć, że w 2018 roku sami sobie zgotowaliśmy ten los.

Branża wyciągnęła jednak wnioski i wszystko wskazuje, że obecny sezon będzie wyglądał inaczej. Na pewno patrzymy na niego bardziej optymistycznie, ponieważ – jak już wspomniałem – wyciągnęliśmy wnioski z minionego sezonu, w którym wynik finansowy wprawdzie był niezły, ale bardzo daleki od oczekiwań. Pracowanie w tej chwili na rentowności w granicach 1-2 procent, czy nawet poniżej jednego procenta, byłoby po prostu zbyt ryzykowne.

Ale czy rzeczywiście nic się w tym roku nie wydarzy? Chciałbym krótko się odnieść do tego, co się dzieje w ostatnich dniach czy tygodniach. Zwróćmy uwagę na przykład na historię bez precedensu, dotyczącą problemów z samolotami. Chodzi o uziemienie boeingów Max. Z braku na rynku innych maszyn musieliśmy ostatnio odwołać cztery pełne samoloty sprzedane ze świetnymi cenami i marżami, między innymi na Wyspy Zielonego Przylądka i do Omanu. Ktoś może zapytać – co to są cztery samoloty w stosunku do kilkuset, czy kilku tysięcy, które wysyłamy co roku? Ale to wpływa na nasz wizerunek. O tych problemach się nie mówi.

Oczywiście mamy jakiś regres [wobec przewoźnika, a on ma wobec Boeinga], ale ta sytuacja [uzyskanie odszkodowania] będzie trwało kilka lat. Ktoś powie: Takie jest ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej. Ale dlaczego to touroperator jest [w mediach] chłopcem do bicia?

Ostatnio była kolejna trudna sytuacja – w Sri Lance(przez zamachy – red.). Jadąc do Warszawy odwoływałem wylot zaplanowany po świętach. W stu procentach opłacone samoloty linii Emirates, w stu procentach opłacone hotele na miejscu, m.in. pobyt na Malediwach. Ale co zrobić, chodzi przecież o bezpieczeństwo klientów.

Ponosimy koszty [biletów samolotowych i hoteli], musimy zwrócić klientom sto procent dokonanych przez nich wpłat i jeszcze tracimy ich zaufanie. Na przykład dzisiaj miałem kilka telefonów z naszego call center – niektórzy klienci są zawiedzeni, że nie mogą lecieć.

Andrzej Betlej wspomniał: Jeśli nic złego się nie wydarzy. To może nie są jakieś bardzo spektakularne rzeczy, ale one mają olbrzymi wpływ na to, co robimy, jak nasza branża jest postrzegana. A pełną odpowiedzialność za to wszystko ponosimy my – touroperatorzy. Życzyłbym państwu i nam, abyśmy takich sytuacji mieli jak najmniej w tym sezonie i w przyszłości.

Z jednej strony to prawda, że sezon rozpoczął się dobrze, przedsprzedaż jest na dobrym poziomie – sprzedajemy więcej i drożej – ale z drugiej strony, dzieją się tego typu rzeczy. Oby było ich jak najmniej.

Z ciekawością oglądałem prezentację Andrzeja Betleja, te wszystkie dane za miniony rok, ale przyznam, że myślami jesteśmy już w roku 2020 – w tej chwili w Itace pracujemy nad ofertą na lato 2020.

Piotr Burwicz, członek zarządu Rainbowa

Trzeba w długim okresie patrzeć na biznes i na to, co się dzieje. Rok 2018 to był aż jeden rok i tylko jeden rok. Zgadzam się, że musimy już teraz dzielić swoje myśli między rok 2019 i 2020. A nad ostatnim sezonem przechodzimy do porządku dziennego.

Marcin Tułaczko, członek zarządu Corala Travel

W rankingach przedstawionych w prezentacji został pokazany nasz sukces. Odnieśliśmy go dzięki naszym destynacjom. Jesteśmy liderem, jeśli chodzi o Turcję, w związku z tym mogliśmy zdywersyfikować produkt, jaki zaoferowaliśmy klientom i nie uczestniczyć w tzw. wojnie cenowej.

Lider może mieć też trochę lepsze ceny. Nasze ceny były realne, wynikające z kontraktów [z hotelarzami], a nie wymyślone albo dumpingowe. W tym roku planujemy kontynuować rozwój. Nie będzie on jednak tak dynamiczny, jak w poprzednim roku.

Patrzymy w przyszłość, na 2020 rok. Życzę nam wszystkim, jak przedmówcy, aby nic więcej się nie wydarzyło, nic bardziej spektakularnego, co by zniweczyło nasze plany.

Janusz Śmigielski, wiceprezes Grecosa

Nasz wynik finansowy z ostatniego roku przyjmujemy jako korektę, na którą przyszedł czas po wielu latach dwucyfrowych wzrostów. Wpływ na to miało wiele czynników. Na przykład – o czym mówił już pan Andrzej – trochę późne wejście Grecosa z first minute, w związku z czym tę najbardziej marżową część sprzedaży mieliśmy za sobą. Do tego doszła nadpodaż, kłopoty z dopasowaniem się do rynku, a przy tym jeszcze pożary w Attyce i konieczność korygowania programu w trakcie sezonu. Piotr Henicz mówił o samolotach B 737 MAX. A ja przypomnę, że w zeszłym roku, pod koniec sezonu, wszystkich nas dotknął upadek linii Small Planet. Wszystkie te elementy miały wpływ na sytuację w branży i na naszą kondycję.

Oczywiście wyciągnęliśmy wnioski z zeszłego sezonu. W tym roku wprowadziliśmy w Grecosie optymalizację – i pod względem produktowym, i dopasowania kolejności lotniczej, i transportów lokalnych. Poza tym postawiliśmy na wyspy bardziej rentowne. Wszystko to powoduje, że o tej porze roku mamy lepsze wskaźniki na najważniejszych, kluczowych wyspach. Spodziewamy się, że sezon 2019, przynajmniej dla Grecji w Grecosie, nie będzie zły.

Maciej Nykiel, prezes Neckermanna

Zeszłoroczna strata polską spółkę Neckermanna, została pokryta z naszych kapitałów własnych. Jako członek dużego, międzynarodowego koncernu nie mieliśmy z tym problemu. Slajdy [z prezentacji Traveldaty], ilustrujące rentowność biznesu, pokazują, że Neckermann mimo dużej straty w ubiegłym roku, miał ją z czego pokryć.

Tak naprawdę jesteśmy w trzech sezonach. Pierwszy, to ten, który minął. A w Neckermannie rok finansowy zakończył się 30 września, dzisiaj mówimy więc już o siedmiu miesiącach sezonu 2019. Można powiedzieć, że ten sezon jest już za nami, i tak jak powiedział prezes Henicz, my również kończymy pracę nad latem 2020 – na tym obecnie się koncentrujemy.

Co wydarzyło się do tej pory? Dobrze nam poszła sprzedaż first minute. Wyciągnęliśmy trochę wniosków z ubiegłorocznej sprzedaży, wychodzimy na rynek z dużo lepszymi cenami i z lepiej dopasowanym do rynku programem produktowym. Powinniśmy więc zarabiać więcej. Myślę, że będziemy mogli pochwalić się zupełnie innym wynikiem na przyszłorocznej konferencji.

Generalnie można dostrzec trzy tendencje. Rynek się konsoliduje – to może nie do końca wybrzmiało na tej konferencji, ale to chyba jest jasne dla nas wszystkich. Firmy będą odpadać, to według mnie tendencja, która nas czeka. [Już teraz] touroperatorów dużych, którzy tworzą 95 procent rynku, nie zostało wiele.

Druga rzecz, odnośnie rentowności, która dotyczy nas wszystkich – i tych największych w branży, i tych najmniejszych – najlepsze przed nami. Jesteśmy w końcówce kwietnia, i sprzedaż kolejnych czterech miesięcy zweryfikuje, czy to wszystko, o czym tu mówimy, choćby o wyciąganiu wniosków [z poprzedniego sezonu], czy faktycznie tak będzie.

Grzegorz Koralewski, dyrektor handlowy ETI

Cieszy, że rośnie ruch, rosną wyjazdy w kierunkach ulubionych przez polskich klientów. Cieszy mnie pozytywna dynamika na naszym kierunku (ETI specjalizuje się w Egipcie – red.). Ale widzimy też to, co nas niepokoi, czyli czynniki zewnętrzne, na które jesteśmy narażeni.

Dochodzi do tego niska rentowność; cały czas jesteśmy rynkiem bardzo wrażliwym na ceny. Mam nadzieję, że ten trend jednak się odwróci, że zaczniemy zarabiać coraz więcej i nasza rentowność się poprawi.

Zobacz też inne tematy poruszane podczas konferencji: „Itaka planuje zabierać od 2021 roku klientów z Radomia” i „Skrzydła Sukcesu i tort na 30-lecie Itaki”.

Współgospodarzem wydarzenia było obchodzące w tym roku 30-lecie biuro podróży Itaka, a partnerami firma ubezpieczeniowa ERV, specjalista od ubezpieczeń podróżnych, i hotel Novotel Warszawa Airport.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

TUI poszerza w Niemczech sieć sklepów franczyzowych

W zeszłym roku niemiecki TUI uruchomił nowy rodzaj salonów franczyzowych – TUI Mein Shop. ...

Największy touroperator na świecie o krok od bankructwa

Jeśli Thomas Cook nie dogada się z wierzycielami w sprawie brakujących mu do płynności ...

Prywatne hotele łączą siły

Ponad 500 hoteli nawiązało współpracę w ramach Global Alliance of Private Hotels. Celem jest ...

Sabre połączy siły z Booking.com

Klienci korzystający z usług Sabre za pomocą platformy Content Services for Lodging będą mieli ...

Zdrojowa największym partnerem turystycznym Chin

Zdrojowa zmienia nazwy swoich dwóch hoteli – Sand Hotel w Kołobrzegu i Cristal Resort ...

Londyńskie ulice będą lepiej strzeżone

Burmistrz Londynu Sadiq Khan zapowiedział, że w związku z zamachem terrorystycznym w Manchesterze na ...