TUI jak Booking i Airbnb? Nowy projekt koncernu ma przyciągnąć nowych klientów

Szwecja to pierwszy rynek, na którym Grupa TUI uruchomiła portal do rezerwowania noclegów. Założeniami i wyglądem przypomina on mieszankę tego, co znają klienci Bookingu, Airbnb i innych serwisów pośredniczących w sprzedawaniu zakwaterowania.

Publikacja: 31.01.2023 10:09

Jak mówi prezes koncernu, nowy produkt ma przyciągnąć nowych klientów

Jak mówi prezes koncernu, nowy produkt ma przyciągnąć nowych klientów

Foto: Bloomberg

Prezes Grupy TUI Sebastian Ebel już wcześniej zapowiadał, że koncern będzie rozwijał różne segmenty produktów. Pierwszy krok firma wykonała na rynku szwedzkim, w dalszej kolejności zamierza implementować swoje doświadczenia w Niemczech - pisze tamtejszy portal branży turystycznej Reise vor-9.

Czytaj więcej

TUI chętnie widziałby u siebie strategicznego inwestora. Za rosyjskiego oligarchę

Klienci, którzy wejdą na stronę tui.se, a następnie wybiorą opcję „tylko hotel”, zostaną przekierowani na stronę, która wyglądem przypomina portale specjalizujące się udostępnianiu samych noclegów. Po lewej stronie znajdują się małe zdjęcia, krótki opis i cena, po prawej mapa – klient może przeglądać opcje zakwaterowania, posługując się właśnie nią. Nie dość, że zobaczy odległość od interesujących go miejsc, to jeszcze będzie miał przegląd cen obiektów w okolicy.

W informacji wyświetlającej się na stronie głównej czytamy, że w ofercie znalazło się już 20 tysięcy hoteli, a nowych stale przybywa. Ebel wyjaśnia, że do końca roku może ich być 100 tysięcy. Internauci są zachęcani do skorzystania z promocji „zarezerwuj teraz, zapłać później”, a także do pobrania aplikacji TUI.

Oferty hoteli można łączyć z inną usługą, np. lotem, a tym samym tworzyć tak zwane pakiety dynamiczne, także z all-inclusive lub rezerwować wszystko oddzielnie. Klienci mają wybór między taryfami z elastycznymi możliwościami anulowania i tymi bez możliwości wycofania się.

Szef TUI podkreśla, że oferty tylko hotelowe i tylko lotnicze, które touroperator przy jednoczesnej rezerwacji łączy w pakiety, nie mają zastępować klasycznego biznesu, ale powinny go uzupełniać. Dlatego w sektorze hotelowym, oprócz miejsc, które TUI ma już zakontraktowane, ma pojawić się wiele nowych noclegów, których wcześniej na próżno było szukać u touroperatora.

Ebel wyjaśnia, że nowe oferty to sposób na pozyskanie klientów, także tych, którzy do tej pory nie podróżowali z touroperatorem. Ma to zapewnić rentowny wzrost przy tej samej strukturze kosztów. Przyznaje, że marże dla poszczególnych usług i wycieczek tworzonych dynamicznie są większe niż w segmencie klasycznych podróży zorganizowanych. Poszerzona oferta ma być również dostępna dla współpracujących z TUI agentów turystycznych.

Prezes Grupy TUI Sebastian Ebel już wcześniej zapowiadał, że koncern będzie rozwijał różne segmenty produktów. Pierwszy krok firma wykonała na rynku szwedzkim, w dalszej kolejności zamierza implementować swoje doświadczenia w Niemczech - pisze tamtejszy portal branży turystycznej Reise vor-9.

Klienci, którzy wejdą na stronę tui.se, a następnie wybiorą opcję „tylko hotel”, zostaną przekierowani na stronę, która wyglądem przypomina portale specjalizujące się udostępnianiu samych noclegów. Po lewej stronie znajdują się małe zdjęcia, krótki opis i cena, po prawej mapa – klient może przeglądać opcje zakwaterowania, posługując się właśnie nią. Nie dość, że zobaczy odległość od interesujących go miejsc, to jeszcze będzie miał przegląd cen obiektów w okolicy.

Biura Podróży
Podrożały wakacje Brytyjczyków. Konsumencka organizacja radzi, co robić
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Biura Podróży
Wyścig z inflacją nie zniechęcił Polaków do wyjazdu na wakacje. Wygrała Turcja
Biura Podróży
Chińskie biura podróży znów mogą organizować wycieczki. Ale tylko do 20 krajów
Biura Podróży
Drogie wakacje singli. Płacą nawet 90 procent więcej niż pary
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Popularne Trendy
Hiszpańska branża turystyczna: Goście wracają, ale przed nami dwa wyzwania