Duży wzrost zachorowań na covid-19 w marcu i utrzymanie zamknięcia hoteli dla turystów z ograniczonymi pobytami służbowymi w kwietniu miały wyraźnie negatywny wpływ na wyniki obiektów w kwietniu – wynika z najnowszej ankiety Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego.

Przede wszystkim znacznie wzrosła w porównaniu z marcem liczba hoteli zamkniętych – aż o 20 punktów procentowych, do 37 procent.

86 procent obiektów otwartych zanotowało średnią frekwencję poniżej 20 procent, z czego 60 procent poniżej 10 procent. Obłożenie poniżej 2 procent wykazało 19 procent ankietowanych hoteli. To oznacza pogorszenie wskaźnika frekwencji w porównaniu z marcem o kilka do kilkunastu punktów procentowych.

Kwiecień był również kolejnym miesiącem spadku wskaźnika średniej ceny. 66 procent hoteli miało ceny niższe niż w kwietniu 2019 roku, przy czym w 53 procentach obiektów spadki były większe niż o 10 procent, a w 36 procentach większe niż o 20 procent. Jednocześnie 22 procent hoteli utrzymało średnie ceny na ubiegłorocznym poziomie.

CZYTAJ TEŻ: IGHP: Ostatni lockdown dobił hotelarzy

Dane dotyczące przyjętych rezerwacji na kolejne miesiące, w tym lipiec i sierpień, nie napawają optymizmem. Jest to przede wszystkim efekt słabego marca i kwietnia, przedłużenia restrykcji dla hoteli, łącznie z długim weekendem majowym, i braku jasnych wytycznych rządowych na kolejne miesiące, w tym długi weekend czerwcowy.

Prawie 75 procent hoteli deklaruje obłożenie nie większe niż 20 procent w kolejnych czterech miesiącach. Pozytywem jest, że tylko niewielki odsetek hoteli (około 3 procent) planuje nadal pozostać zamknięty w następnych miesiącach.

Jakie straty spowodowało otwarcie hoteli dopiero po długim weekendzie majowym (8 maja) i to z ograniczeniem do 50 procent miejsc i bez gastronomii oraz dodatkowych usług, jak basen czy spa? – zapytała IGHP w ankiecie.

Z uzyskanych danych wynika, że średnia strata wynosi 320 tysięcy złotych na obiekt i 3,8 tysiąca złotych w przeliczeniu na pokój hotelowy. To oznacza, że branża, z około 2,6 tysiąca hoteli i 145 tysiącami pokojów, szacuje swoje straty tylko w maju na minimum pół miliarda złotych.

Tak jak w poprzednich miesiącach prawie 92 procent hoteli nie przewiduje osiągnięcia zysku z działalności operacyjnej wcześniej niż pod koniec 2022 roku, ponad 60 procent uważa, że nastąpi to po 2022 roku. Nieco lepiej wypadła ocena powrotu przychodów do poziomu z lat 2018-19 – 41 procent badanych wskazało rok 2023, a 35 procent rok 2024 i późniejsze lata.

Tym bardziej pozytywnie zaskakuje wzrost optymizmu hotelarzy. W nastroju bardziej pesymistycznym jest już tylko 37 procent z nich (spadek o 25 punktów procentowych w porównaniu z marcem), optymistycznym 23 procent, a „bez zmian” 40 procent.

ZOBACZ TAKŻE: Hotele w pierwszy weekend po otwarciu bez tłumów

Zdecydowana większość, bo prawie 95 procent hoteli potwierdziła gotowość do obsługi gości w reżimie sanitarnym (w całym obiekcie, nie tylko w połowie pokojów), z otwartą gastronomią i dostępnymi pozostałymi usługami, a także usługami dla przemysłu spotkań (MICE). Wyniki te nie zaskakują. W okresie otwarcia hoteli w lutym tysiące kontroli przeprowadzonych w hotelach przez państwowe służby sanitarne wykazały tylko kilka drobnych uchybień, co potwierdzało Ministerstwo Zdrowia – przypomina IGHP.

Kwiecień, maj i czerwiec to miesiące, w których przed pandemią hotele organizowały dużo imprez o różnym charakterze. Czy segment MICE ma szansę odbudować się? – zapytała IGHP hotelarzy. Zebrane informacje wskazują, że jest popyt na usługi konferencyjne, ale ich realizacja jest utrudniona lub wręcz niemożliwa ze względu na obostrzenia.

Z pominięciem hoteli, które nie mają infrastruktury do obsługi konferencji, 85 procent obiektów potwierdziło, że dostaje zapytania o możliwość organizowania spotkań biznesowych, w tym 44 procent uznało liczbę zapytań za dużą lub umiarkowaną. W wypadku hoteli biznesowych wskaźnik ten wynosi już 53 procent, a hoteli miejskich aż 68 procent. Obostrzenia w tym zakresie powinny być jak najszybciej zniesione, a przynajmniej istotnie poluzowane – uważa IGHP. Dotyczy to również restauracji i barów dla gości hotelowych.

W ankiecie przeprowadzonej od 10 do 13 maja wzięły udział 254 hotele ze wszystkich województw. 69 procent z nich to hotele miejskie, 26 procent sieciowe, 37 procent biznesowe, 22 procent wypoczynkowe, 41 procent łączące profil biznesowy z turystycznym. 80 procent ma nie więcej niż 150 pokojów, 64 procent mniej niż 100 (średnio 92). 88 procent to mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa.