Enter Air miał od stycznia do końca września 844,6 mln złotych przychodów, o ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej. Wzrost ten wypracował głównie w sezonie letnim, kiedy latał wszystkimi 26. samolotami, w tym dwoma dodatkowymi boeingami 737-800, które sprowadził w lipcu i dwoma własnymi 737 MAX 8.

Spółka odnotowała 177 mln złotych EBITDA, 70,4 miliona złotych zysku operacyjnego i 21,1 miliona złotych straty netto (rok wcześniej 98,7 miliona złotych).

Czytaj więcej

Itaka zawiozła pierwszych w sezonie zimowym klientów do Omanu

Negatywny wpływ na wynik oprócz trzeciej fali covidu w okresie marzec-kwiecień miało również osłabienie złotego do głównych walut, co spowodowało, że negatywne różnice kursowe wyniosły minus 54,8 mln złotych - podaje firma w komunikacie. "Zobowiązania leasingowe muszą być wyceniane po kursie z dnia bilansowego, natomiast samoloty, będące przedmiotem tego finansowania, nie są wyceniane po tym kursie. Powstaje więc wirtualna różnica, która powiększa się wraz ze wzrostem liczby samolotów" - czytamy wyjaśnienie.

W samym trzecim kwartale tego roku wyniki przewoźnika "były zgodne z założeniami spółki i pozwoliły znacząco odrobić straty" poniesione w pierwszym półroczu 2021 roku. Spółka miała 536,9 mln złotych przychodów (184 procent, licząc rok do roku) i 75,6 miliona złotych zysku netto (120 procent).

Enter Air SA

- W sezonie letnim lataliśmy do większości wakacyjnych destynacji, do których lataliśmy też przed pandemią - mówi członek zarządu Enter Aira Grzegorz Polaniecki, cytowany w komunikacie. - Na wielu lotniskach nawet zwiększyliśmy naszą obecność, dzięki pozyskaniu dodatkowych slotów. Umowy, które podpisaliśmy z touroperatorami zakładają też intensywny program w sezonie zimowym. Wprowadzenie dodatkowych testów przed podróżą nie było do tej pory przeszkodą dla turystów, mamy więc nadzieję, że nadal tak będzie.

Na koniec trzeciego kwartału 2021 r. Grupa Enter Air miała 363 mln złotych środków pieniężnych. W lutym 2021 r. Enter Air dostał 287 mln złotych wsparcie w ramach rządowego programu Tarcza Finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju dla dużych firm w formie pożyczki płynnościowej. te pieniądze "służą poprawie bieżącej płynności spółki, spłata pożyczki następuje zgodnie z harmonogramem". 30 września 2021 r. Enter Air podpisał z PFR umowę na kolejną pożyczkę, tym razem w kwocie 78,1 mln złotych.

– Gdyby nie informacje na temat pandemii mogłoby się wydawać, że działamy w całkowicie normalnych warunkach - dodaje Polaniecki. - Dzięki naszemu wyjątkowemu modelowi biznesowemu, dynamika wyników finansowych jest prawie taka sama jak przed pandemią. Strata z pierwszego półrocza 2021 r. została z nawiązką odrobiona w trzecim kwartale. Oczywiście jak zwykle wpływ na wynik publikowany w złotych mają wirtualne różnice kursowe - zniekształcenie wyników zwiększa się za każdym razem, kiedy powiększamy flotę. Dla nas najważniejsze jest jednak, że Enter Air realnie zarabia i spłaca zadłużenie zaciągnięte w PFR. Realizujemy swoje kontrakty terminowo i udowadniamy, że jesteśmy jedną z najbardziej stabilnych linii lotniczych na europejskim niebie.

Jak ocenia dom maklerski BDM, wyniki Enter Aira w trzecim kwartale były "powyżej naszych oczekiwań (pomimo słabszego odczytu przychodów o około 11 proc. w porównaniu z szacunkami DM BDM)”. „Grupa odbudowuje sprzedaż (szacujemy, że zrealizowano 75-80 proc. lotów w odniesieniu do III kwartału 2019 r.) , dzięki znoszeniu obostrzeń (uważamy, że Covid-19 pozostaje głównym ryzykiem). Zwracamy uwagę na otrzymanie pożyczki od PFR w I kwartale 2021 r. w wysokości 287 mln zł, co naszym zdaniem zabezpiecza kwestię płynności (363 mln zł gotówki EoP). Dodatkowo w marcu do użytku zostały dopuszczone samoloty Boeing 737 MAX-8” - piszą analitycy DM BDM.

Sam przewoźnik zakłada powrót do 75 procent skali operacji z roku 2019 w roku 2022, a w latach 2023-2025 odpowiednio do 82, 90 i 100 procent.