Groźba strajku pilotów wisi nad Lufthansą

Załamanie się rozmów z pilotami należącej do Grupy Lufthansa niskokosztowej linii Germanwings przywróciło zagrożenie strajkiem we wszystkich niemieckich liniach należących do Grupy Lufthansy

Publikacja: 15.11.2016 11:03

Groźba strajku pilotów wisi nad Lufthansą

Foto: AFP

Negocjacje zarządu firmy ze związkiem zawodowym Cockpit trwają od czterech lat. Ostatnio jednak strony usztywniły swoje stanowiska. Gdyby rzeczywiście doszło do protestu, byłby to już 14. strajk w ciągu 18 miesięcy. Najdłuższa przerwa była w listopadzie 2015 roku, kiedy przewoźnik zmuszony został do odwołania 4,7 tysiąca lotów, a na ziemi pozostało 550 tysięcy pasażerów.

W odpowiedzi na zagrożenie strajkiem zarząd Lufthansy zaoferował zaproszenie mediatora do negocjacji, ale nie otrzymał odpowiedzi związkowców. Teraz związek zawodowy pilotów Cockpit zapowiedział jedynie, że poinformuje o akcji na 24 godziny przed jej rozpoczęciem.

To kolejny protest pracowników Grupy Lufthansy. W końcu października strajkował personel pokładowy niskokosztowych Eurowings i Germanwings. Ucierpiało wtedy ponad 40 tysięcy pasażerów, którym odwołano 400 lotów.

Negocjacje dotyczą warunków płac i pracy 5,4 tysiąca pilotów zatrudnianych w Lufthansie, Lufthansie Cargo, Germanwings i Eurowings. Piloci żądają podwyżek o 3,66 procent rocznie, z wyrównaniem za 5 lat wstecz. Motywują to brakiem jakichkolwiek podwyżek od 2012 roku, kiedy to wygasła ich ostatnia umowa płacowa. Pracownicy są zdania, że firmę stać na poprawę warunków płacowych, skoro w tym czasie zarobiła 5 mld euro.

„Nasze żądania wcale nie są wzięte z nieba, chcemy jedynie, aby wzrost naszych warunków płacowych był porównywalny z tymi, jakie otrzymali zatrudnieni w innych niemieckich firmach" - napisał Cockpit w oświadczeniu.

Lufthansa oferuje im jedynie 2,5 procent podwyżki. Zagrożenie kolejną akcją strajkową pojawiło się w momencie, kiedy Lufthansa z powodzeniem wdraża oszczędności, które mają ją z jednej strony chronić ją przed konkurencją linii arabskich, a z drugiej przed ekspansją Ryanaira i innych linii niskokosztowych.

Kapitan w Lufthansie ma podstawową pensję w wysokości 192 tysięcy euro, plus 50 euro dziennej diety, jeśli lata. Pierwszy oficer zarabia od 55,2 tys euro rocznie, plus 48 euro diety. W Eurowings i Germanwings płace są niższe. Linia cierpi w tej chwili na dotkliwy brak pilotów, ale wstrzymuje się z przyjmowaniem nowych pracowników do czasu zakończenia negocjacji z pracownikami.

Negocjacje zarządu firmy ze związkiem zawodowym Cockpit trwają od czterech lat. Ostatnio jednak strony usztywniły swoje stanowiska. Gdyby rzeczywiście doszło do protestu, byłby to już 14. strajk w ciągu 18 miesięcy. Najdłuższa przerwa była w listopadzie 2015 roku, kiedy przewoźnik zmuszony został do odwołania 4,7 tysiąca lotów, a na ziemi pozostało 550 tysięcy pasażerów.

W odpowiedzi na zagrożenie strajkiem zarząd Lufthansy zaoferował zaproszenie mediatora do negocjacji, ale nie otrzymał odpowiedzi związkowców. Teraz związek zawodowy pilotów Cockpit zapowiedział jedynie, że poinformuje o akcji na 24 godziny przed jej rozpoczęciem.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek