Reklama

Ryanair mniej zarobił

Zysk netto irlandzkiego przewoźnika Ryanair za rok finansowy 2014 wyniósł 523 mln euro
Ryanair mniej zarobił

Foto: Bloomberg

Po raz pierwszy w historii linii zysk netto jest niższy od wyniku z roku poprzedniego – o 46 mln euro. Jako powody przewoźnik podaje ostrą konkurencję na rynku tanich przewozów, wysokie ceny paliw, inwestycje w poprawę jakości serwisu.

Podczas wczorajszej prezentacji wyników prezes linii Michael O'Leary nie mówił o jeszcze jednym powodzie – niższych wpływach z funduszów marketingowych lotnisk i regionów, do których linia lata. Teraz Unia Europejska bardzo skrupulatnie patrzy na subsydiowanie lotnictwa. Wyraźnie widać, że samorządy są coraz mniej chętne dotować połączenia lotnicze, a to z nich głównie Ryanair żyje, bo dotacje stanowią ok. 20 proc. przychodów przewoźnika.

Ryanair musi też zmienić model biznesowy. Już nie wystarczy rzucać hasłami o miejscach stojących czy płatnych toaletach. Pasażerowie mają wybór i coraz mniej dają się nabrać na mity o „tanich liniach".

– Często „tradycyjny" przewoźnik, który lata z głównego lotniska, pozwala zabrać 23 kilo bagażu rejestrowanego, a w razie odwołania lotu zapewni hotel i wyżywienie, żąda niewiele większych pieniędzy – uważa Krzysztof Moczulski, analityk rynku lotniczego.

Rok wcześniej Ryanair wypracował zysk w wysokości 569 mln euro, o 8 proc. więcej niż obecnie. Przychody ze sprzedaży w ostatnim roku finansowym były większe o 3 proc. niż w 2013 r. i wyniosły ponad 5 mld euro.

Reklama
Reklama

Zdaniem Michaela O'Leary'ego przyszły rok ma być lepszy, a zysk ma sięgnąć przynajmniej 580 mln euro. Te nadzieje wynikają z poprawy kondycji gospodarki w krajach, które są głównymi rynkami Ryanaira, czyli Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Hiszpanii.

Linia zmienia strategię. Wycina połączenia do mniejszych portów – łącznie ponad 200. Kasuje w Polsce 64 rejsy ze wszystkich portów poza Modlinem, ale planuje otwarcie bazy w Gdańsku i postawienie tam jednego samolotu. Nie zmienia to faktu, że i to miasto traci jedną trasę – do Girony.

Ryanair stawia na nową strategię – latanie na główne lotniska, co ma przynieść większe wpływy ze względu na możliwość zwiększenia ruchu biznesowego i skłonność pasażerów do opłacenia gwarancji konkretnego miejsca w samolocie i możliwości pierwszeństwa wejścia na pokład.

Dzięki temu prezes linii liczy, że uda mu się w kolejnym roku finansowym zwiększyć liczbę pasażerów o 4 proc., do prawie 85 mln. Mówi też o podwyżce taryf o 2 proc.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Turystyka
Nowa opłata dla turystów? Koszt wypoczynku może wzrosnąć
Turystyka
Dolina Sanu i Wisły: pięć perełek, które zaskakują
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama