Pięć milionów długów biur podróży

Liczba zadłużonych biur podróży i agencji wpisanych do Krajowego Rejestru Długów wzrosła trzykrotnie, a ich zadłużenie – ponaddwukrotnie

Publikacja: 09.03.2012 09:39

Pięć milionów długów biur podróży

Foto: Fotorzepa, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz

Choć – jak mówią touroperatorzy – sprzedaż zagranicznych wycieczek rośnie, zadłużenie branży turystycznej zwiększa się. W końcu ubiegłego miesiąca liczba biur podróży notowanych w Krajowym Rejestrze Długów za niespłacone w terminie zobowiązania urosła w ciągu roku za 150 do 426. To prawie trzykrotny skok: pomiędzy rokiem 2010 a 2011 liczba niesolidnych dłużników zwiększyła się o niespełna jedną trzecią.

Równie lawinowo rośnie wartość przeterminowanego zadłużenia. Gdy rok temu firmy turystyczne wpisane do KRD zalegały ze spłatą 2,2 mln zł, to obecnie mają do spłacenia przeszło 5,1 mln zł. A to może być zaledwie wierzchołek góry lodowej. – Nie mamy informacji o całym zadłużeniu notowanych podmiotów, np. o długach za granicą – podkreśla Andrzej Kulik, pełnomocnik zarządu KRD. Ponadto o wpis do rejestru mogła wnioskować jedynie część krajowych wierzycieli. To oznacza, że faktyczna skala zjawiska jest znacznie większa.

Większość zadłużonych firm to agencje turystyczne, które są jedynie pośrednikami w sprzedaży wycieczek. Ale w spisie jest także biuro z pierwszej dziesiątki największych polskich touroperatorów - Oasis Tours. Wielkość jego niespłaconych zobowiązań widniejąca wczoraj raporcie KRD wynosiła 602,5 tys. zł. To prawie dwie trzecie więcej, niż wynosi ubiegłoroczny zysk netto spółki. Oasis kwestionuje jednak wpis i twierdzi, że odnosi się on do roszczeń będących przedmiotem sporu i niezagrażających sytuacji finansowej spółki. – Kwota rzekomego zadłużenia została w całości zabezpieczona już rok temu za pomocą depozytu komorniczego, który oczekuje na zakończenie sprawy sądowej – tłumaczy Grzegorz Karolewski, dyrektor generalny Oasis Tours.

Według Andrzeja Betleja,ekspert turystyczny z firmy InfoServices, kłopoty finansowe mogą mieć firmy, które wyspecjalizowały się w wycieczkach do krajów Północnej Afryki oraz Turcji. – Na tych kierunkach panuje zażarta konkurencja. A przerwa w wyjazdach na początku ubiegłego roku z powodu zamieszek politycznych jeszcze pogorszyła sytuację – twierdzi Betlej.

Bardziej zagrożone są także firmy mniejsze. – Przychody dużych touroperatorów rosną, natomiast łączna liczba wyjeżdżających za granicę maleje. To znaczy, że małe firmy zarabiają mniej – uważa Krzysztof Łopaciński, prezes Instytutu Turystyki. W ubiegłym roku liczba zagranicznych wyjazdów turystycznych spadła do 5,5 mln z 6,6 mln w roku 2010.

Problemem w dalszym ciągu pozostaje brak finansowej przejrzystości biur podróży. Choć każdy klient może za kilkanaście złotych sprawdzić, czy jego biuro widnieje w KRD, brakuje innych możliwości, zwłaszcza wglądu w sprawozdania finansowe. Touroperatorów, którzy je publikują, można policzyć na palcach jednej ręki. – Jeśli biuro jest w rejestrze dłużników, to zwykle jest źle. Ale jak go nie ma, to nie znaczy, że jest dobrze – zaznacza Betlej. Zdaniem Łopacińskiego niekorzystny dla klientów jest sam cykl finansowania w branży. – Biura podróży od początku roku zbierają pieniądze za wycieczki, a dopiero jesienią płacą za usługi. Przed sezonem trudno więc ocenić ich sytuację – wyjaśnia Łopaciński.

Trudna sytuacja branży nie zniechęca jednak do uruchamiania nowych firm. – W ubiegłym roku zostało zarejestrowanych 275 biur podróży – informuje Tomasz Starzyk z wywiadowni gospodarczej Soliditet Polska. W tym samym czasie liczba biur, które zakończyły działalność, była o 37 mniejsza.

Rynkiem rządzi kilka firm

Łączna liczba podmiotów, które działają w branży turystycznej w oparciu o koncesję, sięgała w końcu lutego prawie 3,2 tys. Z tego 666 firm posiada status organizatora, blisko 2,5 tys. – organizatora i zarazem pośrednika, natomiast 21 firm – pośrednika. Rynkiem rządzi jednak niewielka grupa – liczy się na nim nie więcej niż dziesięć firm. Reszta to drobnica, która szybko powstaje, ale równie szybko się wykrusza.

Najwięcej firm działa w województwie mazowieckim – 647. Na drugim miejscu jest województwo śląskie – 433, następnie małopolskie – 407.

Choć – jak mówią touroperatorzy – sprzedaż zagranicznych wycieczek rośnie, zadłużenie branży turystycznej zwiększa się. W końcu ubiegłego miesiąca liczba biur podróży notowanych w Krajowym Rejestrze Długów za niespłacone w terminie zobowiązania urosła w ciągu roku za 150 do 426. To prawie trzykrotny skok: pomiędzy rokiem 2010 a 2011 liczba niesolidnych dłużników zwiększyła się o niespełna jedną trzecią.

Równie lawinowo rośnie wartość przeterminowanego zadłużenia. Gdy rok temu firmy turystyczne wpisane do KRD zalegały ze spłatą 2,2 mln zł, to obecnie mają do spłacenia przeszło 5,1 mln zł. A to może być zaledwie wierzchołek góry lodowej. – Nie mamy informacji o całym zadłużeniu notowanych podmiotów, np. o długach za granicą – podkreśla Andrzej Kulik, pełnomocnik zarządu KRD. Ponadto o wpis do rejestru mogła wnioskować jedynie część krajowych wierzycieli. To oznacza, że faktyczna skala zjawiska jest znacznie większa.

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek