Krajowy podróżny przesiada się do samolotu

Nawet o 30 proc. wzrośnie w tym roku liczba osób latających między polskimi miastami. Przewoźnicy konkurują z powodzeniem z koleją i naszymi drogami

Publikacja: 23.12.2011 07:50

Krajowy podróżny przesiada się do samolotu

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys

W cią­gu pierw­szych dzie­wię­ciu mie­się­cy te­go ro­ku pol­skie lot­ni­ska od­pra­wi­ły o pra­wie 23 proc. wię­cej pasażerów ko­rzy­sta­ją­cych z rej­sów kra­jo­wych niż rok wcze­śniej. I by­ło to, za­nim ostat­nie­go dnia wrze­śnia otwar­te zo­sta­ły po­łą­cze­nia ze Szcze­ci­na do Po­zna­nia, Kra­ko­wa i Rze­szo­wa. Prawdopodobnie w ca­łym ro­ku ruch na tra­sach kra­jo­wych zwięk­szy się więc na­wet o 30 proc.

Re­kor­do­wy rok

– Wzrost ru­chu lot­ni­cze­go na tra­sach kra­jo­wych o po­nad 22 proc. to znacz­nie wię­cej niż ca­łe­go ryn­ku – zauważa rzecz­nicz­ka Urzę­du Lot­nic­twa Cy­wil­ne­go Ka­ta­rzy­na Kra­sno­dęb­ska.

Do po­ło­wy grud­nia port w War­sza­wie ob­słu­żył w ru­chu kra­jo­wym 1 mln 37 tys. osób, o 17 proc. wię­cej niż w 2010 r. Pro­gno­zy prze­wi­du­ją wzrost w 2012 r. o kolejne 5 proc. Naj­więk­szą po­pu­lar­no­ścią cie­szy­ła się tra­sa z War­sza­wy do Gdań­ska – z po­łą­cze­nia sko­rzy­sta­ło 245,7 tys. osób.

W Kra­ko­wie ruch wzrósł o około 50 proc. Port ob­słu­żył w ru­chu kra­jo­wym 290 tys. pasażerów, o 100 tys. wię­cej niż rok wcze­śniej. – Pla­nu­je­my ko­lej­ne po­łą­cze­nia na 2012 rok – za­po­wia­da pre­zes kra­kow­skie­go lot­ni­ska Jan Pa­mu­ła.

Wzrost w Gdań­sku wy­niósł od stycz­nia do li­sto­pa­da 21,5 proc., a Po­znań w re­la­cjach kra­jo­wych ob­słu­żył 103,4 tys. podróżnych, czyli o około 3 tys. wię­cej niż rok wcześniej.

Nagły wzrost podróży krajowych wynika z rozwinięcia siatki lotów przez takich przewoźników jak Eurolot, OLT Jetair i Sprint Air, które niskimi cenami zaczęły konkurować z powolną koleją, stały się też alternatywą dla podróży samochodowych.

– In­ten­syw­nie za­czął się roz­wi­jać Eu­ro­lot, po­ja­wił się Sprint Air i OLT Jetair. We­szła różno­rod­na ofer­ta dość atrak­cyj­na ce­no­wo. To dla­te­go ry­nek za­czął się roz­wi­jać – wyśnia Se­ba­stian Go­ści­nia­rek z fir­my do­rad­czej BBSG. – Ale w po­rów­na­niu z ryn­ka­mi za­chod­ni­mi ma­my jesz­cze spo­ro do zro­bie­nia – do­da­je.

Dominuje biznes

Jesz­cze do nie­daw­na lo­ty kra­jo­we ozna­cza­ły tyl­ko po­łą­cze­nia z War­sza­wą. Te­raz, wraz z wpro­wa­dze­niem przez Eu­ro­lot tras po­mi­ja­ją­cych sto­li­cę i po­ja­wie­niem się ko­lej­nych prze­woź­ni­ków, znacz­ny udział w przy­cho­dach z ryn­ku za­czę­ły mieć lot­ni­ska re­gio­nal­ne w Kra­ko­wie, Gdań­sku i Wro­cła­wiu.

– Ry­nek na­dal w du­żej mie­rze kon­cen­tru­je się na po­łą­cze­niach z i do War­sza­wy, choć no­wi gra­cze suk­ce­syw­nie zmie­nia­ją te pro­por­cje – wska­zu­je Ka­ta­rzy­na Krasnodębska.

– Nie ty­le prze­ję­li­śmy pa­sa­że­rów, któ­rzy do tej po­ry la­ta­li przez War­sza­wę, ile tych, któ­rzy jeź­dzi­li wła­sny­mi sa­mo­cho­da­mi lub re­zy­gno­wa­li z podró­ży – mó­wi rzecz­nik Eu­ro­lo­tu Ja­cek Bal­cer. I do­da­je,  te­go­rocz­ne wy­ni­ki jego firmy znacz­nie prze­kro­czy­ły ocze­ki­wa­nia. – Sza­co­wa­li­śmy, że z na­szych usług sko­rzy­sta około 10 tysięcy osób, tym­cza­sem do tej po­ry ob­słu­ży­li­śmy 40 tysięcy klien­tów – wskazuje.

Naj­więk­szy ruch przewoźnik notuje w Kra­ko­wie i w Gdań­sku. Jak do­da­je rzecz­nik Eu­ro­lo­tu, dal­szy roz­wój za­le­ży w du­żej mie­rze od te­go, jak szyb­ko uda się wy­mie­nić i po­więk­szyć flo­tę.

Zda­niem Se­ba­stia­na Go­ści­niar­ka, na roz­wo­ju ryn­ku lot­ni­czych po­łą­czeń kra­jo­wych naj­bar­dziej sko­rzy­sta­ją lot­ni­ska znaj­du­ją­ce się w re­jo­nach naj­sil­niej­szych go­spo­dar­czo. – Mo­wa o Ka­to­wi­cach, Wro­cła­wiu, Kra­ko­wie i Gdań­sku – za­zna­cza Go­ści­nia­rek. Dlaczego? – Bo jesz­cze przez ja­kiś czas la­ta­nie po kra­ju bę­dzie do­me­ną biz­ne­su – do­da­je.

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek