Zawodowy prezes postawił agentów na nogi

693 tysiące dolarów wyniosła w 2016 roku nadwyżka w przychodach Amerykańskiego Stowarzyszenia Doradców Turystycznych. Organizacja wyszła z zadłużenia, kiedy na jej czele stanął prezes ze stałą pensją

Publikacja: 15.10.2018 00:33

Zawodowy prezes postawił agentów na nogi

Foto: Materiały promocyjne

Amerykańskie Stowarzyszenie Doradców Turystycznych (American Society of Travel Advisors) to organizacja zrzeszająca agentów z całego kraju. Jej zadaniem jest lobbowanie na rzecz branży na poziomie lokalnym i narodowym. ASTA odnosi sukcesy, ale jeszcze kilka lat temu jej istnienie stało pod znakiem zapytania - informuje portal Skift.

Kiedy linie lotnicze obniżyły znacząco prowizje za sprzedaż biletów, dla wielu biur oznaczało to koniec ich istnienia. Ponieważ organizacja nie zdołała im pomóc, wielu członków odeszło, a stowarzyszenie straciło na znaczeniu.

W 2012 roku przeszło jednak restrukturyzację, która obejmowała między innymi utworzenie płatnego stanowiska prezesa. Kiedy Zane Kerby, obecny szef ASTA, objął tę funkcję w 2013 roku, zadłużenie organizacji wynosiło 549 tysięcy dolarów. Trzy lata później organizacja wypracowała już 4,82 miliona dolarów przychodów i 693 tysiące dolarów nadwyżki. Kerby'emu udało się przyciągnąć do organizacji jako członków nie tylko konsorcja, grupy agencyjnych i większe biura podróży, ale też znaczące podmioty takie jak organizator rejsów wycieczkowych Royal Caribbean czy Enterprise Holdings (spółka matka kilku wypożyczalni samochodów).

Zdaniem Kerby'ego przełom przyniosło nawiązanie współpracy z konsorcjami, które z uwagi na swoją wielkość nie czuły potrzeby angażowania się w prace na rzecz branży na szczeblu krajowym. Prezes przekonał ich szefów, że jeśli będą robić to samodzielnie w swoich stanach, czy też w Waszyngtonie, koszty związane z lobbingiem będą wyższe niż gdyby przyłączyli się do większej organizacji. Kerby zdołał im też wytłumaczyć, żeby płacili w całości lub w części składki członkowskie za wszystkich agentów, których zrzeszają. Dziś roczna opłata wynosi, w zależności od wielkości obrotu, od 199 dolarów do 35 tysięcy dolarów rocznie. Od 2013 roku liczba członków wzrosła o 15 procent do 2738.

Jednym z najważniejszych zadań, jakie stawia sobie ASTA, jest lobbowanie zarówno na szczeblu stanowym jak i narodowym. Organizacja odnosi sukcesy, na przykład w nowej ustawie o Federalnym Urzędzie Lotnictwa miał pojawić się zapis o obowiązku przekazywania klientom siedmiu różnych informacji w czasie rozmowy telefonicznej. W ostatecznej wersji dokumentu nie ma już o tym mowy, w zamian za to wakacyjni doradcy muszą przekazać klientom, żeby sprawdzili, co może dotyczyć ich podróży na stronie Departamentu Transportu.

Dzięki pracy ASTA w maju tego roku do Waszyngtonu pojechało 150 członków organizacji, żeby spotkać się z osobami odpowiedzialnymi za tworzenie nowych przepisów. Stowarzyszenie prowadzi też kampanię konsumencką, której celem jest pokazanie klientom, dlaczego warto rezerwować wyjazdy w profesjonalnych biurach. Na internetowej stronie utworzonej w ramach tego przedsięwzięcia internauci mogą znaleźć doradców turystycznych autoryzowanych przez organizację czy wyszukać biura specjalizujące się w określonym typie podróży.

Amerykańskie Stowarzyszenie Doradców Turystycznych (American Society of Travel Advisors) to organizacja zrzeszająca agentów z całego kraju. Jej zadaniem jest lobbowanie na rzecz branży na poziomie lokalnym i narodowym. ASTA odnosi sukcesy, ale jeszcze kilka lat temu jej istnienie stało pod znakiem zapytania - informuje portal Skift.

Kiedy linie lotnicze obniżyły znacząco prowizje za sprzedaż biletów, dla wielu biur oznaczało to koniec ich istnienia. Ponieważ organizacja nie zdołała im pomóc, wielu członków odeszło, a stowarzyszenie straciło na znaczeniu.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek