Reklama

Boeing: większy popyt na pilotów i mechaników

W najbliższych 20 latach będzie potrzebnych na świecie 533 tysięcy nowych pilotów i 584 tysięcy mechaników samolotowych - ocenia Boeing
Boeing: większy popyt na pilotów i mechaników

Foto: archiwum prywatne, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz

Poprzednia prognoza firmy była o 7 procent mniejsza, jeśli chodzi pilotów i o 5 procent mniejsza w kwestii mechaników.

Amerykański producent samolotów zakłada, że każdego roku trzeba będzie zatrudniać po 27 tysięcy nowych pilotów i 29 tysięcy nowych mechaników. Na region Azja-Pacyfik przypadnie 41 procent łącznego popytu, czyli 216 tys. pilotów — stwierdza raport „Prognoza rynku pilotów i techników".

W czerwcu w długoterminowej prognozie dotyczącej światowego rynku Boeing przewidywał, że w ciągu 20 lat zamówienia na nowe samoloty sięgną liczby 36,8 tys. o łącznej wartości 5,2 biliona dolarów. Większość zamówień zrealizuje on i jego europejski rywal, Airbus.

Według tych prognoz region Azji i Pacyfiku, jako najszybciej rosnący i największy rynek transportu lotniczego, odbierze 13 460 samolotów. Popyt napędzają szybko rozwijające się tanie linie, w rodzaju malezyjskiej AirAsia, indonezyjskiej Lion Air, filii Qantasa — Jetstar, indyjskiej Indigo, a także regularni przewoźnicy: Singapore Airlines, Garuda Indonesia, Cathay Pacific i linie z Chin.

W raporcie Boeinga Europa, z potrzebą zatrudnienia 94 tys. pilotów, znajduje się na drugim miejscu, następne zaś są linie z Ameryki Północnej, które będą potrzebować 88 tysięcy tego typu pracowników.

Reklama
Reklama

Sektor transportu lotniczego Bliskiego Wschodu rozwija się dzięki takim liniom jak Emirates, Etihad i Qatar Airways, które zamówiły setki samolotów i przekształciły porty lotnicze Dubaju, Abu Zabi i Dohy w światowe lotniska przesiadkowe. Dlatego też Boeing zakłada, że Bliski Wschód będzie potrzebować dodatkowych 55 tys. pilotów i 62 tys. mechaników.

- Wyzwania sprostania światowemu popytowi na specjalistów transportu lotniczego nie może podjąć i rozwiązać jedna firma czy jeden region na świecie — oświadczyła wiceprezes działu usług lotniczych Boeinga (BFS), Sherry Carbary. — To kwestia, która może być rozwiązana wyłącznie przez wszystkie zainteresowane linie lotnicze, producentów samolotów i sprzętu szkoleniowego, organizacje dostarczające sprzęt treningowy, urzędy nadzoru transport lotniczego i instytucje oświatowe na świecie.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Turystyka
Nowa opłata dla turystów? Koszt wypoczynku może wzrosnąć
Turystyka
Dolina Sanu i Wisły: pięć perełek, które zaskakują
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama