Betlej: Zakażenia rosną, wyjazdy zimowe zagrożone

Fot. Aleksander Kramarz

Fala wzrostu zakażeń koronawirusem, a czasem i zgonów, jak w Polsce, może spowodować niechęć do podróżowania. To by z kolei oznaczało konieczność jeszcze większego ograniczenia przez biur podróży oferty na zimę – pisze ekspert.

Tygodniowe wskaźniki epidemiczne w większości krajów (w 28 z 37 monitorowanych przez Traveldatę w Europie) rosną. Wskaźnik liczby nowych zakażeń w krajach źródłowych zachodniej części kontynentu, wyniósł w minionym tygodniu prawie 19 procent, co oznaczało wzrost z 631 do 750 zakażeń na milion. W nieco większym stopniu podniósł się tym razem zbiorczy wskaźnik nowych zachorowań w środkowo-wschodniej części kontynentu, który wykazał dynamikę ponad 29 procent, czyli z 459 do 594 przypadków na milion – tym pesymistycznym podsumowaniem zaczyna cotygodniowe omówienie sytuacji epidemicznej i jej wpływu na turystykę prezes Instytut Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej.

CZYTAJ TEŻ: Betlej: Gospodarka ma się dobrze, konsumenci gorzej. To źle wróży turystyce

Przy czym w wielu krajach Europy Zachodniej (Francja, Hiszpania, Wielka Brytania, Holandia, Belgia, Austria, Dania), mimo wzrostu, a czasem nawet znacznego wzrostu liczby nowych zakażeń w stosunku do okresu pierwszej wiosennej fali pandemii, liczba przypadków śmiertelnych jest zdecydowanie mniejsza (choć rośnie). Prawdopodobnie dlatego epidemia nie budzi tam już takich obaw jak wiosą co powoduje rozluźnienie dyscypliny i dość swobodne podejście do ograniczeń dotyczących zachowań, rekomendowanych przez władze. To z kolei sprzyja rozprzestrzenianiu się wirusa i stanowi niekorzystną zapowiedź okresu jesienno-zimowego – dodaje Betlej.

Jak pisze, niepokojące jest, że rośnie wskaźnik zgonów w Polsce. W minionym tygodniu wyniósł on 5,24, czyli przewyższał o jedną trzecią wskaźnik dla źródłowych krajów zachodnioeuropejskich, który wyniósł 3,93 przypadki na milion.

Wzrost zakażeń zagrożeniem dla sezonu zimowego

Wzrastająca liczba zgonów może wzbudzić niepokój społeczeństwa, a w konsekwencji spowodować spadek nastrojów konsumenckich i popytu, w tym na podróże zagraniczne – wskazuje autor.

I rysuje czarny scenariusz – wyrównanie sytuacji epidemicznej w Polsce z tą, jaką mają nasi sąsiedzi z południa (Czechy i Słowacja) – co wcale nie jest mało prawdopodobne – oznaczałoby 7302 zakażenia dziennie, a w porównaniu z samymi Czechami 9007.

Można przypuszczać, że wzrost do kilku tysięcy zakażeń dziennie w sezonie jesienno-zimowym (np. do 4-5 tysięcy) mogłoby zniechęcić ludzi do podejmowania zagranicznych wyjazdów wypoczynkowych, „o ile w ogóle byłyby one w takiej sytuacji możliwe”.

Taki scenariusz mógłby oznaczać istotne zagrożenie dla i tak skromnych planów biur podróży na zimę 2020/2021.

Istnieje też w skrajnej sytuacji groźba powrotu do lockdownu (być może tylko częściowego) – jeśli liczby zgonów z powodu zarażenia koronawirusem będzie „bardzo duża”, decyzje takie mogą „ze względów zdrowotnych i politycznych przynajmniej przez jakiś czas okazać się nieuniknione”.

Lockdown działa

Przykład Izraela, który wprowadził powtórny lockdown, jest krzepiący. Władza wprawdzie odwołała część pierwotnie planowanych zakazów, na przykład nie zamknęła restauracji, a przestrzeganie ograniczeń, pozostawia wiele do życzenia, ale sytuacja epidemiczna zaczyna się stabilizować. „Tygodniowy wskaźnik liczby nowych zachorowań spadł z 4688 przypadków na milion mieszkańców w tygodniu poprzednim do 3885 w ostatnim. Wzrósł wprawdzie wskaźnik liczby zgonów z 22,8 do 28,2 na milion, ale jest to typowy efekt opóźnionej jego reakcji na wcześniejszy duży wzrost liczby zachorowań”.

Restrykcyjny lockdown okazał się też bardzo skuteczny w Australii (wcześniej również w Singapurze). Daje to argumenty osobom, które w takim właśnie postępowaniu widzą główną metodę zwalczania pandemii. Może to skłaniać (i już skłania) władze również innych krajów do podejmowania podobnych kroków, zwłaszcza w tych gdzie poziom wskaźników epidemicznych jest zdecydowanie wyższy od średniej – pisze Betlej.

Wymuszona korekta kolorystyki

Drugą część materiału prezes Traveldaty ilustruje mapami i tabelą obrazującymi sytuację epidemiczną w poszczególnych krajach, podzielonych na rynki źródłowe i docelowe. Jak zaznacza tym razem, w związku z kolejnym znacznym wzrostem zachorowań trzeba było przesunąć skalę kolorystyczną, stosowaną w tych grafikach. Nowa wygląda tak:

Mimo że w Unii Europejskiej nadal nie udało się ustalić wspólnych granicznych wielkości wskaźników decydujących np. o zawieszeniu połączeń lotniczych, często stosowane są wskaźniki 14-dniowe w wysokości 50 lub 60 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców (odpowiednik mniej więcej 250 lub 300 zakażeń w ujęciu tygodniowym na milion mieszkańców) a ostatnio nawet wyższe, czyli 50 przypadków tygodniowo na 100 tysięcy mieszkańców, czyli 500 na milion.

Mimo zmiany kolorystyki na mapach zielony obszar, który oznacza obecnie tygodniowy wskaźnik nowych zakażeń na milion mieszkańców na poziomie poniżej 250 zmniejszył się wobec zeszłego tygodnia z obejmującego trzy obszary do jedynie dwóch, czyli do Niemiec i Skandynawii (ubyły kraje nadbałtyckie) – wyjaśnia autor.

W zdecydowanej większości pozostałych państw źródłowych (oprócz Francji, Szwajcarii i Danii) nastąpiło w ostatnim tygodniu przyspieszenie rozprzestrzeniania się wirusa – wskaźniki dla obszaru zachodniej i środkowo-wschodniej Europy kolejny raz znacząco wzrosły. Ważony liczbą ludności wskaźnik dla krajów Europy Zachodniej wzrósł w ubiegłym tygodniu już dwunasty raz z rzędu osiągając poziom 750 przypadków na milion mieszkańców (przed tygodniem 631), czyli podniósł się prawie o 19 procent.

Najwyższe współczynniki zakażeń w krajach źródłowych zachodniej Europy nadal występują w gęsto zaludnionych obszarach Holandii (1419), Belgii (1278) i Francji (1235), a ostatnio również w Wielkiej Brytanii (1000). Optymistycznym akcentem był w ostatnim tygodniu nieduży spadek wskaźnika infekcji we Francji (z 1314 do 1235).

Znacznie mniej korzystnie pod względem zmian ogólnego wskaźnika nowych zachorowań przedstawiała się sytuacja w Europie Środkowo-Wschodniej. Tam wskaźniki zakażeń w większości krajów znacznie wzrosły. W rezultacie ważony wskaźnik zbiorczy dla regionu zwiększył się dynamiczniej niż w zachodniej części kontynentu, czyli z 459 do 594 zachorowań tygodniowo na milion mieszkańców (ponad 29 procent).
W Polsce w ostatnim tygodniu wskaźnik wzrósł do 337 zachorowań na milion mieszkańców.

W Rosji i na Ukrainie odnotowano znaczący wzrost wskaźników nowych zachorowań. Na Białorusi liczba zakażeń wzrosła już dwunasty raz z rzędu i był to wzrost dość istotny.

W Szwecji po zniżce przed trzema tygodniami do 94 przypadków na milion w kolejnych tygodniach wskaźnik nowych zakażeń wzrósł do 170 i 263, a w ostatnim do 333.

Grecja i Turcja bezpieczniejsze

Praktycznie nie zmieniła się natomiast sytuacja w krajach docelowych, czyli takich, do których udają się turyści. Tygodniowy wskaźnik wyniósł w tym obszarze 239 przypadków wobec 237 odnotowanych w tygodniu poprzednim.

Ustabilizowała się sytuacja pod względem tygodniowego wskaźnika nowych infekcji w Hiszpanii (spadek z 654 do 653), ale sytuacja w zakresie raportowania o stanie epidemicznym kraju jest nadal niejasna, gdyż obok danych dziennych dotyczących zachorowań systematycznie ujawniane są przypadki z okresów przeszłych, które nie są ujmowane w bieżących statystykach dziennych, z których w ten sposób po prostu znikają – opisuje prezes Traveldaty.

W ostatnim tygodniu, podobnie jak w tygodniu poprzednim już ósmy raz z rzędu pogorszyła się sytuacja w Portugali (wzrost wskaźnika z 493 do 544), dziesiąty raz z rzędu podniósł się wskaźnik zakażeń w Tunezji (z 461 do 598), która stała się w ten sposób krajem docelowym po Malcie i Hiszpanii, z dynamiką rozchodzenia się infekcji. Drugi raz wzrósł też wskaźnik we Włoszech – z 194 do 256.

Co istotne – podkreśla ekspert – zmniejszyły się wskaźniki nowych infekcji w bardzo ważnych krajach wyjazdów wypoczynkowych Polaków, czyli w Grecji i Turcji. W tym pierwszym spadek był nieznaczny, z 221 do 220, ale w Turcji już dość wyraźny – z 137 do 117. Zmniejszył się też dość duży ostatnio wskaźnik zakażeń w Maroku (z 431 do 421), a na stabilnym i bardzo niskim poziomie pozostał w Egipcie – nieco powyżej zaledwie ośmiu nowych zakażeń na milion mieszkańców.

Sytuacja epidemiczna w USA w ostatnim tygodniu była stabilna. Liczba nowych zakażeń prawie się nie zmieniła i spadła z 955 do 952 przypadków na milion mieszkańców.

W Japonii tygodniowy wskaźnik wzrósł wprawdzie z 23,5 do 29,5, ale nadal jest zdecydowanie niski, zwłaszcza w porównaniu z innymi krajami, w tym europejskimi i ze Stanami Zjednoczonymi.

W Korei Południowej nastąpił dość duży spadek zakażeń – z 15,4 do 9,4. To sugeruje, że ubiegłotygodniowe zahamowanie mogło być jedynie przejściowe.

Wskaźnik nowych zakażeń w Chinach po licznych zmianach (trzy wzrosty, cztery spadki, potem nieduże naprzemienne wzrosty i spadki) w minionym tygodniu nieco się podniósł z 1,24 do 1,71, co oznacza, że już od prawie trzech miesięcy zmienia się w ramach wyjątkowo niskich poziomów.

Może to świadczyć, że wcześniejszy proces odradzania się choroby (zwłaszcza w Pekinie) został już opanowany. Warto też zaznaczyć, że w kraju tym już od trzeciego tygodnia maja nie są już odnotowywane przypadki śmiertelne spowodowane przez koronawirusa – wyjaśnia Betlej.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Tarnogórskie podziemia coraz popularniejsze

Ponad 120 tysięcy turystów odwiedziło w 2016 r. Zabytkową Kopalnię Srebra i Sztolnię Czarnego ...

Ukraina: Biura podróży sprzedają wyniki testu na Covid-19

Odkąd Egipt wprowadził konieczność legitymowania się przez turystów pozytywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa, ...

Tureckie lotniska pobiorą dodatkowe opłaty

Od 1 do 3 euro za pasażera będą płacić dodatkowo linie latające do Turcji. ...

Grecja: Robimy krok milowy w turystyce

O 12 procent wzrosła liczba przyjazdów do Grecji w pierwszych ośmiu miesiącach roku. Inwestorzy ...

Najlepsi agenci w nagrodę wyjadą do Tunezji

Sun & Fun ujawnia szczegóły planów na rok 2020

Co piąty polski turysta jadący z biurem podróży do Tunezji w tym roku był ...

Wild: Chcemy wygrać z największymi lotniskami

Budując Centralny Port Komunikacyjny nie chcemy konkurować z największymi lotniskami w Europie, chcemy z ...