Instytut Travel Data+Analytics (TDA) podsumował rok rozliczeniowy 2018/2019 w Niemczech. Wynika z niego, że agenci zwiększyli obrót o 2 procent, licząc rok do roku. Bilans na koniec sezonu letniego wyniósł plus 1 procent. Sprzedaż w biurach stacjonarnych spadła o 1 procent, w internetowych wzrosła o 7 procent. Na przestrzeni całego roku klasyczni agenci powtórzyli wynik z zeszłego roku, działający w internecie poprawili go o 9 procent.

CZYTAJ TEŻ: Niemcy przerzucają się na agentów internetowych

TDA przeanalizował też wyniki finansowe za październik – sprzedaż oferty na zimę 2019/20 wzrosła, a na lato 2020 spadła o 10 procent. W październiku dużo osób zdecydowało się też kupić wycieczki w ostatniej chwili – 10,5 procent wszystkich rezerwacji przypadło jeszcze na wyjazdy z oferty na lato 2019. W sumie dziesiąty miesiąc roku zakończył się 3-procentową zwyżką przychodów.

Analiza rezerwacji na zimę 2019/20 pokazuje, że w październiku biura sprzedały o 1 procent mniej wyjazdów niż przed rokiem, w poprzednim miesiącu o 4 procent mniej. Wycieczki na zimę klienci kupowali przede wszystkim w biurach stacjonarnych, które odnotowały 12-procentowy wzrost sprzedaży takich ofert, dla porównania w biurach internetowych było to 3 procent. Część z tych rezerwacji to pokłosie bankructwa Thomasa Cooka. TDA przypomina, że na ogólnym obrazie zaważyć mogą niewykasowane jeszcze rezerwacje założone wcześniej u tego touroperatora.

ZOBACZ TAKŻE: Niemieccy agenci liczą na last minute

Na razie klienci wstrzymują się z zakupem wycieczek na kolejny sezon letni – wartość rezerwacji jest o 10 procent mniejsza niż przed rokiem. W październiku ze sprzedaży wyjazdów na lato 2020 pochodziło 39,5 procent skumulowanych przychodów. To o 5,7 punktów procentowych mniej niż w poprzednim miesiącu. Analitycy twierdzą, że przyczyną takich zachowań konsumentów może być mniejsze zaufanie do branży będące wynikiem upadku Thomasa Cooka, ale też późniejsze niż zazwyczaj opublikowanie katalogów przez niektórych organizatorów.