Czeski Firo-tour w tarapatach

Firo-tour, piąty co do wielkości touroperator w Czechach, dostał od sądu trzy miesiące na znalezienie źródeł finansowania. Firma popadła w kłopoty z powodu spadku sprzedaży wywołanego przez pandemię koronawirusa.

Publikacja: 02.09.2020 10:21

Czeski Firo-tour w tarapatach

Foto: Fot. firotour.cz

Sąd w Pradze ogłosił na trzy miesiące nadzwyczajne moratorium dla Firo-touru, piątego co do wielkości touroperatora w Czechach – podaje serwis Idnes.cz. W praktyce oznacza to, że firma nie musi na razie spłacać długów wierzycielom i ma czas na przeprowadzenie restrukturyzacji.

Przed pandemią obroty tego biura podróży wynosiły 1,4 miliarda koron, firma zatrudnia 86 osób. Powodem kłopotów są spadki sprzedaży z powodu pandemii. – Dostaliśmy pożyczkę gwarantowaną w ramach programu Covid III, niestety negocjacje trwają dłużej niż oczekiwaliśmy, dlatego zdecydowaliśmy się na moratorium – mówi rzeczniczka Firo-touru Lucie Frnochová.

CZYTAJ TEŻ: Niemiecka izba turystyczna obawia się fali upadłości

Obecnie z Firo-tourem za granicą wypoczywa około tysiąc klientów, a bieżąca sytuacja nie wpłynie w żaden sposób na ich podróż. Jak wyjaśnia rzeczniczka, inaczej wyglądać może sytuacja osób, które dopiero mają wyjechać na wakacje w ciągu najbliższych kilku tygodni. Część z nich może mieć odwołany wyjazd, choć, jak mówi Frnochová, nie ma to związku z moratorium, a ze zmieniającą się sytuacją epidemiczną.

W tym roku Firo-tour zanotował spadki sprzedaży sięgające około 90 procent. Turyści nie mogą latać do Turcji i Hiszpanii, Grecja też nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem z powodu konieczności przedstawienia negatywnego wyniku testu na koronawirusa. – W wypadku wycieczek objazdowych od ogłoszenia stanu epidemicznego spadki doszły do 100 procent – informuje rzeczniczka i dodaje, że pierwsza grupa klientów wyjechała dopiero pod koniec sierpnia.

Firo-tour specjalizuje się w wycieczkach objazdowych po Europie i wypoczynkowych nad Morzem Śródziemnym. Znacząca część jego klientów (osoby powyżej 65 roku życia, samotne lub niepełnosprawne) jest chroniona, co oznacza, że biuro podróży nie może im proponować voucherów w zamian za niezrealizowane wyjazdy, tylko musi zwrócić pieniądze w ciągu 14 dni od daty rezygnacji. Co więcej, okres, w którym touroperatorzy mają prawo oferować bony, kończy się 31 sierpnia. To oznacza, że we wrześniu organizatorzy będą musieli się zmierzyć z kolejnym problemem.

ZOBACZ TAKŻE: Czesi chcą podróży w Europie Środkowej

– Sytuacja po 31 sierpnia na początku wyglądała obiecująco, teraz wygląda bardzo źle, bo wiele krajów się zamyka lub już się zamknęło albo Czechy stały się dla nich państwem podwyższonego ryzyka – mówi sekretarz Czeskiego Stowarzyszenia Biur Podróży Jan Papež. Jego zdaniem sytuacja, w jakiej znalazł się Firo-tour, jest potwierdzeniem, że obowiązujące przepisy są złe. – Biuro podróży musi oddać klientowi 100 procent wpłaconych pieniędzy za dobrze wykonaną pracę. Wszystko spada na jego barki bez udziału klienta czy pomocy państwa – konkluduje.

Z czeskim rynkiem turystycznym związani są trzej polscy touroperatorzy – Itaka, która jest właścicielem Cedoka, Exim Tours, który należy do czeskiego Eximu Holding oraz Sun&Fun Holidays, który należy do Blue Style.

Biura Podróży
Zmarła Alina Dybaś-Grabowska, prezeska Turystycznej Organizacji Otwartej
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Biura Podróży
Join UP!: Koniec ofert dedykowanych. 41 hoteli wraca do wszystkich agentów
Biura Podróży
TUI szuka ludzi do pracy. Ma tysiąc wakatów i propozycję pracy zdalnej
Biura Podróży
Anex: Kończymy z ofertami dedykowanymi. Każdy agent turystyczny tak samo ważny
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Biura Podróży
Prezes Wakacje.pl: Naszym drogowskazem potrzeby klientów i zdrowy rynek