Niemiecki portal branży turystycznej Counter-vor9 przeprowadził ankietę wśród biur agencyjnych, w której zapytał o trendy w obsłudze klientów. Wzięło w niej udział 600 przedstawicieli biur.

Okazuje się, że większość podchodzi do tej kwestii bardzo elastycznie. Ponad połowa pytanych twierdzi, że jest dostępna dla klientów nie tylko w tradycyjnych godzinach pracy, ale też poza nimi. A konkretnie: 13 procent pracuje w czasie faktycznego otwarcia biura, 62 procent umawia się na indywidualne spotkania, a 50 procent poza poradą w stacjonarnym salonie sprzedaży oferuje ją także za pośrednictwem mediów cyfrowych, to znaczy e-maila, Whatsappa czy Facebooka.

CZYTAJ TEŻ: Ekspert do agentów turystycznych: Załóżcie własne biuro podróży

70 procent pytanych szefów biur agencyjnych jest przekonanych, że ograniczenie sprzedaży tylko do godzin otwarcia biura już się nie sprawdza. Z drugiej strony 30 procent twierdzi, że salony powinny obsługiwać klientów tylko w tym czasie. „Ostatecznie Media Markt, Saturn i C&A też się zamykają o godzinie 20” – pisze jeden z uczestników ankiety. Inny dodaje, że do takiego systemu (bez sztywno zakreślonych godzin pracy) trudno przekonać pracowników.

Z licznych komentarzy agentów wynika, że potrzeba większej elastyczności wcale nie pojawiła się w okresie pandemii. Wielu podkreśla, że coraz częściej umawia się z klientami na spotkania o konkretnej godzinie, niektórzy pracują tylko w takim systemie. To sprawia, że klienci czują się bardziej zobowiązani, a doradcy mogą się lepiej przygotować do rozmowy. Niektórzy agenci wręcz ograniczyli godziny otwarcia swoich salonów właśnie do takich wcześniej zaplanowanych konsultacji.

ZOBACZ TAKŻE: Brytyjczycy wracają do agentów turystycznych. Przed biurami kolejki

85 procent szefów biur agencyjnych, którzy wzięli udział w ankiecie przyznaje, że aby konkurować z portalami turystycznymi, agenci stacjonarni muszą być bardziej elastyczni. Z tym stwierdzeniem zgadza się też 70 procent pracowników i praktykantów.