The European Travela Agents and Tour Operators Associations (ECTAA), największe w Europie stowarzyszenie zrzeszające krajowe organizacje reprezentujące agentów turystycznych i biura podróży, wystosowało komunikat w sprawie prac, jakie prowadzi Komisja Europejska, szykując rewizję Dyrektywy o imprezach turystycznych. Komisja nie ukrywa, że po doświadczeniach kryzysu wywołanego pandemią chce zaostrzyć przepisy regulujące działalność organizatorów podróży, tak by jeszcze silniej chronić interesy ich klientów. W tym rozważa zniesienie obecnego systemu pobierania przez biura podróży zaliczek na poczet imprez turystycznych. W praktyce oznaczałoby to, że biura podróży musiałby wykładać z góry pieniądze za klientów.

Czytaj więcej

Branża turystyczna apeluje: Nie zamykajcie granic, to nie powstrzyma pandemii

Branża turystyczna nie pierwszy raz wskazuje, że zniszczyłoby to wiele firm na rynku turystyki zorganizowanej i zarzuca Komisji Europejskiej, że nie planuje stosować tej samej zasady do relacji łączących klientów z liniami lotniczymi. Linie lotnicze sprzedają bilety pobierając całą cenę od razu, czasem wiele miesięcy przed lotem. Jeśli biuro podróży kupi bilety dla swoich klientów, nie ma gwarancji, ze nie straci pieniędzy, kiedy linia lotnicza zbankrutuje. Linie lotnicze nie są bowiem zobowiązane do zapewnienia swoim klientom ochrony finansowej, jaką są gwarancje w wypadku touroperatorów. 

W komunikacie z 29 listopada ECTAA pisze wprost "Organizatorów turystyki martwi, że Komisji Europejskiej brakuje ambicji, aby dokonać przeglądu przepisów chroniących konsumentów w całym łańcuchu usług turystycznych".

"Wprawdzie Komisja Europejska podejmuje konsultacje w związku z rewizją dyrektywy w sprawie imprez turystycznych i zwiększeniem zakresu praw pasażerów, ale rozważane rozwiązania pokazują, że ograniczenia nakładane na biura podróży nie są podobne do tych nakładanych na linie lotnicze".

Organizacja odwołuje się do wypowiedzi komisarza Didiera Reyndersa, któremu podlega ochrona konsumentów. Jak pisze, Reynders "jasno wyraził zamiar ograniczenia zaliczek na rzecz organizatorów wycieczek", ale zarazem nie jest zainteresowany ograniczeniem przedpłat klientów na rzecz linii lotniczych, bo ta dziedzina podlega w Komisji Europejskiej komisarz Adinie Valean. "Pokazuje to oczywisty brak zrozumienia, jak funkcjonuje branża turystyczna. Organizatorzy turystyki nie trzymają pieniędzy konsumentów. Muszą zapłacić swoim dostawcom, w szczególności liniom lotniczym, które w większości wymagają przedpłaty w pełnej wysokości".

Czytaj więcej

Nowy prezes europejskich agentów i touroperatorów. Niewiadomski w zarządzie

Ponadto, chociaż Komisja rozważa dalsze uregulowanie ochrony przed niewypłacalnością organizatorów imprez turystycznych, Komisja Europejska nie analizuje się wszystkich możliwości chronienia klientów linii lotniczych w razie ich niewypłacalności. Dzieje się tak mimo rekomendacji Europejskiego Trybunału Obrachunkowego z czerwca 2021 roku w tej sprawie - pisze ECTAA.

- Ograniczenie zaliczek i narzucenie ochrony przed niewypłacalnością tylko jednemu z ogniw łańcucha usług turystycznych odbędzie się ze szkodą dla organizatorów wycieczek, którzy w większości są małymi i średnimi przedsiębiorcami, wypchnie ich z rynku - mówi cytowany w komunikacie prezes ECTAA Frank Oostdam. - Pozbawi to konsumentów istotnego produktu turystycznego, ponieważ podróże zorganizowane oferują wysoki poziom ochrony. Wzywamy komisarzy Reyndersa i Valean do uzgodnienia zasad dla całego łańcucha usług, jeśli naprawdę chcą zwiększyć zakres ochrony konsumentów.