- W przedostatnim miesiącu roku przewozy pasażerskie w Pyrzowicach osiągnęły poziom 57 procent tego z listopada 2019 roku, kiedy to obsłużono 290 tysięcy podróżnych - mówi prezes Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zarządza lotniskiem, Artur Tomasik, cytowany w komunikacie. - W listopadzie najsilniejszą pozycję w ruchu regularnym miał Ryanair. Irlandzki przewoźnik na trasach z i do Pyrzowic obsłużył 60 tysięcy podróżnych. W tym samym czasie z siatki połączeń drugiej dużej linii niskokosztowej prowadzącej bazę w Katowice Airport, Wizz Aira, skorzystało 54 tysiące pasażerów - dodaje.
Od stycznia do końca listopada lotnisko obsłużyło w sumie 2,2 miliona pasażerów, czyli o 54,5 procent więcej niż w 2020 roku. 900,7 tysiąca (minus 6,8 procent) podróżowało w ramach połączeń regularnych, a 1,2 miliona (plus 200,8 procent) w ramach połączeń czarterowych.
W tym czasie odbyło się 26,5 tysiąca startów i lądowań, czyli 27,5 procent więcej niż rok temu.
- Niestety w grudniu wiele europejskich państw zaostrza wjazdowe przepisy sanitarne, co z pewnością negatywnie odbije się na liczbie obsługiwanych pasażerów, zmiany zaplanowano między innymi w Polsce. Od 15 grudnia wszyscy pasażerowie przylatujący spoza strefy Schengen, będą musieli wykonać test na koronawirusa nie wcześniej niż 24 godziny przed przekroczeniem granicy Polski - mówi Artur Tomasik.
- W związku z zaostrzeniem przepisów do końca roku obsłużymy o kilkadziesiąt tysięcy pasażerów mniej w porównaniu z prognozą sprzed zmiany zasad. Aktualnie w 2021 roku spodziewamy się obsłużyć od 2,2 miliona do 2,3 miliona podróżnych. Niestety wiele wskazuje na to, że najbliższe miesiące znowu będą dla branży lotniczej bardzo trudne. Odbudowa ruchu cały czas jest hamowana przez kolejne fale koronawirusa, które wiążą się ze wzrostem poziomu niepewności, zaostrzeniem przepisów sanitarnych, a tym samym znaczącym spadkiem zainteresowania podróżami lotniczymi - podkreśla prezes GTL.