Od stycznia do września wszystkie polskie porty lotnicze, to jest Lotnisko Chopina w Warszawie i 13 lotnisk regionalnych, obsłużyły prawie 13 milionów pasażerów, czyli o 191 tysięcy więcej (plus 1,5 procent) w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku - wynika ze statystyk zebranych przez Związek Regionalnych Portów Lotniczych. Udział portów regionalnych w całości obsłużonego ruchu wyniósł 60 procent.

13 portów regionalnych obsłużyło przez dziewięć miesięcy 7,8 miliona podróżnych, czyli o 188 tysięcy mniej (minus 2,4 procent) niż w zeszłym roku. Liczba ta to 33 procent ruchu z rekordowych trzech kwartałów 2019 roku, kiedy porty regionalne obsłużyły 23,3 miliona pasażerów.

Dla lotnisk regionalnych najtrudniejszy był pierwszy kwartał, w którym odprawiły one zaledwie 458 tysięcy pasażerów, czyli o 4,3 miliona mniej (minus 90,5 procent) w porównaniu z tym samym okresem minionego roku. Od kwietnia do czerwca, czyli w drugim kwartale, przez 13 lotnisk regionalnych przewinęło się 1,8 miliona podróżnych, czyli o 1,5 miliona więcej w porównaniu z drugim kwartałem 2020 roku, który upłynął w cieniu administracyjnego lockdownu branży lotniczej i w którym odprawiono zaledwie 70 tysięcy podróżnych. Tegoroczny szczyt przewozów, który tradycyjnie przypada na trzeci kwartał, porty regionalne zakończyły wynikiem 5,8 miliona pasażerów, to jest o 2,7 miliona więcej (plus 86,2 procent) w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Wynik z okresu lipiec-wrzesień to 60 procent ruchu obsłużonego w rekordowym trzecim kwartale 2019 roku, kiedy lotniska regionalne odprawiły 9,6 miliona pasażerów.

Czytaj więcej

Lotnisko w Modlinie: W listopadzie wyniki prawie jak przed pandemią

Od stycznia do września wśród tak zwanych „milionerów”, czyli lotnisk, które przed pandemią rocznie odprawiały ponad milion osób, najlepsze wyniki zanotowały lotniska w Krakowie i Katowicach z wynikiem około 1,7 miliona pasażerów oraz port w Gdańsku - 1,4 miliona. Kolejne lotniska w tym zestawieniu to Wrocław - 939 tysięcy, Modlin - 857 tysięcy i Poznań - 722 tysiące. W portach, które przed pandemią obsługiwały poniżej miliona pasażerów rocznie, na pierwszym miejscu po pierwszym dziewięciu miesiącach znalazł się Rzeszów z wynikiem 162,6 tysiąca podróżnych, a na kolejnych Szczecin - 114,8 tysiąca, Lublin - 68,4 tysiąca, Bydgoszcz - 56,4 tysiąca, Łódź - 41,4 tysiąca, Olsztyn - 31,2 tysiąca i Zielona Góra - 16,1 tysiąca.

- W trakcie trzech wakacyjnych miesięcy lotniska regionalne prawie odrobiły stratę liczby podróżnych z pierwszego półrocza bieżącego roku. Nie zmienia to faktu, że sytuacja branży lotniczej jest bardzo trudna - mówi prezes ZRPL i prezes Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, która zarządza lotniskiem w Katowicach, Artur Tomasik, cytowany w komunikacie. - Pandemia koronawirusa trwa już około dwóch lat, przez ten czas lotnictwo działa w warunkach bardzo dużej niepewności. Przez Europę przetaczają się kolejne fale pandemii, które przynoszą zaostrzenie obostrzeń sanitarnych, co automatycznie przekłada się na spadek zainteresowania podróżami lotniczymi - dodaje.

Czytaj więcej

Katowice Airport: Po dobrym listopadzie spodziewamy się spadku liczby pasażerów

- Jakby tego było mało, przed nami planowane 40-procentowe podwyższenie terminalowych opłat nawigacyjnych dla przewoźników operujących z regionów. To fatalna informacja, ponieważ w dłuższej perspektywie wysokie opłaty nawigacyjne negatywnie wpłyną na rozwój portów regionalnych, które obsługują 60 procent przewozów pasażerskich w Polsce - kontynuuje Tomasik. - W wyniku pandemii koronawirusa lotniska regionalne poniosły bardzo duże straty finansowe. Wiele czasu upłynie zanim porty powrócą do stabilnej sytuacji budżetowej. Odbudowie naszych zasobów finansowych nie sprzyja sytuacja makroekonomiczna. Bardzo niepokoi nas rosnąca inflacja, w tym radykalny wzrost cen energii elektrycznej. W przyszłym roku lotniska regionalne w Polsce, w zależności od ich wielkości, zapłacą od kilkuset tysięcy do nawet kilku milionów złotych więcej za energię elektryczną. Ponadto postępujący wzrost cen materiałów budowlanych oraz koszt kredytów powoduje, że dramatycznie zostały ograniczone możliwości inwestycyjne, zarówno odtworzeniowe, jak i prorozwojowe. Kryzys w lotnictwie trwa i nic nie wskazuje na jego rychłe zakończenie - mówi prezes.

Lotniska regionalne są ważnym elementem infrastruktury transportowej Polski - zwraca uwagę ZRPL. W rekordowym 2019 roku z siatki połączeń regularnych i czarterowych portów działających w regionach skorzystało w sumie 30,2 miliona podróżnych - to 62 procent ogólnej liczby pasażerów obsłużonych w tym czasie w Polsce. Reszta pasażerów, czyli 18,8 miliona (38 procent), skorzystała z siatki połączeń Lotniska Chopina w Warszawie. W kryzysowym 2020 roku wszystkie lotniska regionalne odprawiły 9,1 miliona podróżnych, czyli o ponad 21,1 miliona mniej (minus 69,8 procent) w porównaniu z rekordowym 2019 rokiem.

Autopromocja
TURYSTYKA.RP.PL

Poszerzaj swoje HORYZONTY, sprawdź najlepsze źródło branżowej wiedzy

CZYTAJ WIĘCEJ