Rusza Polski Holding Hotelowy

materiały prasowe

Powołany niedawno Polski Holding Hotelowy przejmie niebawem pierwszych dwadzieścia hoteli. Zamierza jeszcze w tym roku zainwestować w nie, by poprawić ich jakość, atrakcyjność i rentowność

Chopin Airport Development, spółka skarbu państwa, która zarządza ośmioma hotelami, a dwa kolejne buduje, została przekształcona w spółkę Polski Holding Hotelowy. Prezes CAD, Gheorghe Marian Cristescu, został prezesem PHH. Pod tą nazwą nowy podmiot będzie gromadzić hotele i obiekty wypoczynkowe, należące do państwa – bądź bezpośrednio, bądź będące w zasobach publicznych spółek, firm i instytucji – i zarządzać nimi.

Czytaj też: „Państwo chce skonsolidować zarządzanie swoimi hotelami. Powstanie Polski Holding Hotelowy”.

Jaka jest idea tego ruchu? – Chodzi o konsolidowanie bazy hotelowo-turystycznej i integrowanie jej w wyspecjalizowanej spółce, mającej branżowe know-how – wyjaśniał podczas dzisiejszego spotkania z dziennikarzami George Marian Cristescu.

Jak podkreślał, spółka Chopin Airport Development, która działa na rynku hotelarskim od 15 lat i prowadzi osiem hoteli, w tym pod znanymi zagranicznymi markami (patrz ilustracja poniżej), a także buduje dwa kolejne, jest w pełni przygotowana do nowej roli. Ma nie tylko know-how, ale też 500 milionów złotych na koncie. – Nie chcemy dla tych pieniędzy szukać lokat, chcemy je inwestować, żeby pracowały i przynosiły korzyść – deklaruje.

Rozwój Chopin Airport Devlopment

Skarb państwa jest właścicielem, jak ocenia Cristescu, kilkuset hoteli, pensjonatów i ośrodków wczasowych. Są to obiekty, które choć mają duży potencjał, choćby z racji położenia, często wymagają odnowienia, unowocześnienia, „uporządkowania” i fachowego pokierowania ich rozwojem.

Na początek PHH przejmie obiekty będące w posiadaniu czterech spółek: Agencji Mienia Wojskowego Hotele (Cassubia, Royal, Huzar, Reymont, Ikar, Iskra, Hetman, Kapitan, Rycerski, Kopernik, Belwederski, Mazowiecki, Wieniawa), Gliwickiej Agencji Turystycznej (Zagroń, Ośrodek Wypoczynkowy Barbara, Zamek w Lesku), Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Usług Turystycznych w Katowicach (Hotel Katowice, Monopol w Zabrzu, Pionier w Bytomiu) i Hotele Olsztyn (Hotele Kopernik). Daje to w sumie dwadzieścia hoteli z 1755 pokojami.

Polski Holding Hotelowy ma już pierwszych 20 hoteli

Będzie je sukcesywnie zmieniał, by odpowiadały współczesnym standardom. Choć są konkretne plany, Cristescu nie ujawnia sumy, jaką trzeba w nie zainwestować. Mówi jedynie, że chodzi o kilkadziesiąt milionów złotych. – Stworzymy sieć obiektów o różnym standardzie – od dwóch do pięciu gwiazdek – zapowiada.

Dlaczego akurat te spółki zostaną przejęte w pierwszej kolejności? – Bo było to najłatwiejsze z formalno-prawnego punktu widzenia – wyjaśnia obecny na konferencji dyrektor departamentu skarbu państwa w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Mateusz Berger. Jak dodaje Cristescu, trwają rozmowy z kolejnymi podmiotami, które dołączą do PHH w drugiej połowie roku.

Państwowy właściciel liczy, że kadra zarządzająca dotąd CAD, lepiej zadba o te obiekty. Zainwestuje w nie, wykorzysta ich potencjał. Niektóre są znakomicie położone – w miastach, nad morzem czy w górach – ale ich wyposażenie pamięta jeszcze lata 90 ubiegłego wieku.

Cristescu wyjaśniał, że scalając zarządzanie hotelami będzie można odnowić je i unowocześnić, podnieść ich rentowność, a także zaoszczędzić na kosztach. – To, na co kładę nacisk, uważam za naszą misję, to też zasady społecznej odpowiedzialności w biznesie – deklaruje Cristescu. – Zależy mi, żeby stworzyć młodym ludziom szansę rozwoju, doskonalenia umiejętności i awansowania, żeby nie musieli szukać pracy za granicą, jak to się często dzieje dzisiaj w naszej branży.

Czy państwo powinno odgrywać rolę hotelarza i konkurować z prywatnymi inwestorami? – pytali dziennikarze. – Już to robi, bo te wszystkie obiekty do niego należą, nie budujemy nowych, chcemy tylko zadbać o istniejące. Przez lata wiele z nich uległo dezinwestycji. Teraz chcemy podnieść ich wartość, uporządkować. Skoro mamy kadrę, która może się tego podjąć – wykorzystujemy to – wyjaśniał Berger. – To wcale nie przesądza, że nie zostaną kiedyś sprywatyzowane. Ale lepiej sprzedawać coś, co ma większą wartość. Teraz musielibyśmy je sprzedać bardzo tanio – dodaje.

– Zachowujemy się jak dobry gospodarz, który sprząta i podnosi wartość tego, co już ma – dodaje Cristescu. I wspomina, że mijając w Warszawie hotele, należące do skarbu państwa, często zadawał sobie pytanie, dlaczego nie działają one na takim poziomie, na jaki zasługują, choćby z racji położenia. Nie ukrywa więc, że to on wyszedł z inicjatywą powołania Polskiego Holdingu Hotelowego, który się tym zajmie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zielona Góra rośnie na współpracy z LOT-em

We wrześniu lotnisko w Zielonej Górze obsłużyło 4287 pasażerów. To więcej prawie o 2,6 ...

Wenecja – woda się cofnęła, turyści nie

Można już zwiedzać miasto, wejść do Bazyliki św. Marka. Życie toczy się u nas ...

Połączenie kolejowe na Lazurowym Wybrzeżu przerwane

Kilka tysięcy pasażerów francuskich kolei utknęło na dworcach w południowej Francji Pożary lasów w ...

Samorządowcy chcą uporządkować rynek najmu krótkoterminowego

Gdy lokatorzy utrudniają życie sąsiadom, właściciel mieszkania nie zamieści oferty na Airbnb i Bookingu ...

Lotnisko we Wrocławiu: Nowy rekord już pewny

Port Lotniczy Wrocław prognozuje, że do końca grudnia obsłuży ponad 3,5 miliona pasażerów, czyli ...

Katastrofa kolejowa pod Mediolanem

Czworo ludzi zginęło, a stan pięciu określa się jako bardzo ciężki. O 7 rano ...