Władze Balearów mają powody do niepokoju. W tym sezonie letnim już dwukrotnie odbywały się duże demonstracje, w czasie których mieszkańcy protestowali przeciwko nadmiernej turystyce. Za każdym razem na ulice Palmy, stolicy Majorki, wychodziło ponad 10 tysięcy ludzi.
Czytaj więcej
Hiszpania to kraj gościnny, oskarżanie go o turyzmofobię nie ma nic wspólnego z rzeczywistością - twierdzi minister turystyki Jordi Hereu. Przyznaj...
Mniej hoteli dla turystów, więcej mieszkań dla mieszkańców na Majorce
Problemem nadmiernej turystyki zajęło się grono ekspertów z Forum Społeczeństwa Obywatelskiego, które przygotowało 52-stronicowy projekt reformy. Większość z 200 propozycji nie jest wiążąca dla świata polityki, ale prawdopodobnie staną się one tematem dyskusji także w tych kręgach - pisze portal Mallorca Magazin.
Eksperci sugerują, by przekształcić przestarzałe kompleksy hotelowe i wakacyjne w obiekty mieszkalne. Na obszarach, gdzie przybywa odwiedzających, a ubywa mieszkańców, Forum chciałoby ograniczyć liczbę tych pierwszych. Pojawiła się również propozycja, by firmy, które zarabiają na turystyce, płaciły znacznie wyższe podatki niż obecnie.
Czytaj więcej
Madera chce ograniczyć dostęp do popularnych miejsc i szlaków turystycznych. Tłumaczy to chęcią poprawy bezpieczeństwa i ochroną środowiska.
Rzecznik Forum Społeczeństwa Obywatelskiego, Jaume Garau, twierdzi, że Baleary nie mają innego wyjścia niż rozpoczęcie transformacji. Jego zdaniem, trzeba przejść od „monokultury” turystycznej do większej różnorodności gospodarczej.
Forum chciałoby też zaangażować mieszkańców wyspy w proces podejmowania decyzji politycznych, przynajmniej tej ich części, która ma bezpośrednie przełożenie na życie publiczne.
W przyszłości należałoby też przykładać większą wagę do kultury Majorki i jej języka.
Majorka — turystyka jest OK, ale musimy ją ograniczyć
Rzecznik zaznacza jednak, że turystyka nie przynosi tylko negatywnych skutków. Model gospodarczy, który utrzymuje się od dziesięcioleci, jest po prostu nierównoważny.
Z tą oceną zgadzają się przedstawiciele wszystkich klas społecznych, także rząd wspólnoty. Znaczenie turystyki trzeba ograniczyć – jeśli będzie się to odbywało stopniowo, wszystkim zaangażowanym będzie łatwiej.