Grecka turystyka wymaga strategicznych działań

Fotorzepa, Maciej Kaczanowski

Sukces, wyzwania i problemy – to trzy kluczowe słowa, które definiują przyszłość turystyki przyjazdowej w Grecji, twierdzi prezes tamtejszej organizacji branżowej Yiannis Retsos

Retsos uważa, że aby grecka turystyka mogła się dalej rozwijać, trzeba położyć większy nacisk na zarządzanie kierunkiem. – Turystyka grecka musi wejść w fazę dojrzałości – mówi, cytowany przez portal Greek Travel Pages.

W zeszłym roku Grecję odwiedziły 33 miliony turystów, przychody z tego tytułu wyniosły 16,5 miliarda euro. Ale zdaniem prezesa SETE kraj doszedł w dziedzinie turystyki do punktu, w którym należy przestać skupiać się na samych statystykach przyjazdów.

– Patrząc na kolejny sezon, w czasie którego po sześciu latach wzrostów ponownie spodziewamy się wielu odwiedzających, musimy pamiętać, że doświadczanie podróży nie ogranicza się do samego zakwaterowania, ale do kierunku jako całości – tłumaczy Retos. I wyjaśnia, że aby goście byli zadowoleni z pobytu i chcieli odwiedzić Grecję ponownie, ich wakacje muszą przebiegać gładko.

Przyszłość turystyki greckiej według SETE można zamknąć w trzech słowach „sukces, wyzwania i problemy”. W ostatnich latach branża ciężko pracowała na swój sukces, ale nadal stoi przed wieloma wyzwaniami. Na razie nawet nie ma co myśleć o pozyskiwaniu 40 czy 50 milionów gości rocznie, bo kraj nie byłby w stanie obsłużyć aż tylu.

Na turystykę trzeba spojrzeć strategicznie, zjednoczyć siły i wspólnie pracować nad poprawą infrastruktury. Wówczas za 10 lat będzie można rozmawiać o wspomnianych 40 czy 50 milionach gości. Retsos wskazuje na potrzebę zwiększenia efektywności energetycznej, utylizacji śmieci i lepsze gospodarowanie wodą. Równie ważna jest poprawa jakości dróg, szczególnie na wyspach, unowocześnienie przejść granicznych i infrastruktury portowej. W czasie wysokiego sezonu trzeba również lepiej dostosować liczbę patroli policyjnych i efektywność usług medycznych.

Odnosząc się do słowa „problemy” Retsos wymienia, poza brakiem niezbędnej infrastruktury, wysokie podatki nakładane na branżę, które negatywnie wpływają na konkurencyjność.

Prezes SETE jest mimo wszystko pozytywnie nastawiony do przyszłość greckiej turystyki. – Wierzę w turystykę. Jestem przekonany, że doszliśmy do bardzo wysokiego poziomu i to tylko od nas zależy, czy tego nie zepsujemy – konkluduje.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

KLM dodaje drugi lot z Gdańska do Amsterdamu

Linie lotnicze KLM zapowiedziały, że od 29 października podwoją liczbę lotów z Gdańska do ...

Marek Andryszak: Za pięć lat TUI będzie w Polsce liderem

– Nie jesteśmy instytucją charytatywną. Po prostu TUI w Polsce musiało uzyskać odpowiednią skalę. ...

Schiphol się dusi. Chce się pozbyć tanich linii lotniczych i czarterów

Trzecie co do wielkości lotnisko w Europie, Schiphol w Amsterdamie, chce wyprowadzki linii niskokosztowych ...

Udany sierpień na wrocławskim lotnisku

W sierpniu Port Lotniczy Wrocław obsłużył 305,8 tysiąca pasażerów. To o 21,8 procent więcej ...

W biurach podróży są już pierwsze rezerwacje na 2019 rok

Prawie o 30 procent wzrosła sprzedaż wakacji czarterowych w biurach podróży w ostatnim tygodniu ...

„Rzeczpospolita”: Itaka liderem XXX-lecia wolności gospodarczej

Biuro podróży Itaka zostało wyróżnione za swoją działalność biznesową przez redakcję „Rzeczpospolitej” z okazji ...