W turystyce wyjazdowej bilans roku 2011 wypadł dodatnio

Biura podróży miały udany rok. Choć biznes utrudniły im rewolucje w Afryce, poratowała ich polska deszczowa pogoda. Tylko jedno biuro upadło

Aktualizacja: 01.01.2012 17:23 Publikacja: 01.01.2012 16:50

Na rewolucji w krajach afrykańskich zyskała Grecja

Na rewolucji w krajach afrykańskich zyskała Grecja

Foto: Dziennik Wschodni/Fotorzepa, Maciej Kaczanowski Maciej Kaczanowski

Lider rynku, Itaka, zwiększył sprzedaż z 920 mln zł w roku 2010 do 1,1 mld zł w roku 2011. Przybyło mu także klientów - w ubiegłym roku było ich 445 tys., a rok wcześniej – 362 tys. - Liczymy na 30 - 35 mln zł zysku brutto, czyli ponad 20 mln zł netto. Zysk byłby jeszcze lepszy, gdyby nie ostatnie wahania kursów walut – mówi wiceprezes Itaki Piotr Henicz.

Także giełdowy touroperator Rainbow Tours poprawił wyniki. Zeszłoroczne obroty spółki sięgną 430 mln zł, gdy w roku 2010 wyniosły 318 mln zł. Liczba sprzedanych wycieczek zwiększyła się o około 30 proc. do 130 tys. – Sądzę, że zdołamy wypracować zysk na poziomie 7 - 8 mln zł – mówi wiceprezes touroperatora Remigiusz Talarek.

Z kolei o jedną czwartą wzrosła zeszłoroczna wartość sprzedaży TUI Poland - w roku obrotowym kończącym się we wrześniu osiągnął przychody w wysokości 489 mln zł. Liczba klientów wzrosła o połowę - do 166 tys.

Gorzej powodziło się firmom, które specjalizują się w wysyłaniu klientów do Egiptu i Tunezji. Na szczęście w całym roku 2011 doszło tylko do jednej plajty - we wrześniu zbankrutowało biuro podróży Witours z Bielska Białej. Rok wcześniej upadły dwa biura, w dodatku bardzo duże: Selectours i Orbis Travel. Za to w potężne kłopoty wpadła Triada, jeden z niedawnych liderów rynku. W rezultacie sprzedaż jej produktów przejął Sky Club, spółka z grupy kapitałowej Triady.

Polskim touroperatorom mocno pomogła w zeszłym roku pogoda. Deszczowe wakacje zniechęcały do wypoczynku nad Bałtykiem. W rezultacie już w lipcu część biur wysprzedała wycieczki do Grecji, która w ostatnim sezonie biła rekordy powodzenia.

Mowy rok jest sporą niewiadomą. Według prezesa TUI Poland Marka Andryszaka, powinien on przynieść całej branży wzrost o 5 - 10 proc. Liderzy rynku liczą nawet na nieco więcej. Itaka zakłada wzrost przychodów do poziomu 1,35 mld zł i pół miliona obsłużonych klientów. Rainbow chce wypracować przychody w wysokości 600 mln zł.

– Sytuacja będzie się rozwijać w zależności od takich czynników, jak kursy walut czy ceny paliwa – podkreśla Andryszak.

Te ostatnie nie są dla touroperatorów korzystne. Słaby złoty bije ich po kieszeni. – Jeśli taka tendencja będzie utrzymywać się dłużej, klienci to odczują – zapowiada prezes Exim Tours Abdelfettach Gaida.

Podwyżki wydają się przesądzone, euro jest o 10 proc. droższe niż wtedy, gdy kalkulowano ceny na miniony sezon. Jednak wzrost cen może wyhamować popyt. – W czasie kryzysu branża turystyczna jest pierwsza, która odczuwa oszczędności dokonywane przez konsumentów – podkreśla prezes Polskiej Izby Turystyki Jan Korsak.

Według Światowej Rady Podróży i Turystyki (WTTC, którego członkami są prezesi i dyrektorzy 100 największych firm turystycznych na świecie) sytuacja na globalnym rynku turystycznym będzie się pogarszać.  Prognoza z marca 2011 r. mówiła o wzroście rynku w roku 2011 o 4,5 proc. i 5,1 proc. w roku 2012. Obecnie, według WTTC, dynamika ma wynieść odpowiednio: 3,2 i 3,3 proc. Powodem obniżenia prognoz jest pogorszenie sytuacji na światowych rynkach finansowych w drugiej połowie 2011 roku.

Ofiarą kryzysu jest już Thomas Cook, drugi po TUI Travel PLC touroperator w Europie, do którego należy polsi Neckermann. W połowie roku jego akcje potaniały o jedną trzecią, gdy firma skorygowała w dół prognozę zysku. W sumie od stycznia do września akcje koncernu staniały z ponad 190 do poniżej 40 funtów. A w listopadzie, gdy firma przyznała się do kiepskiej sytuacji finansowej i konieczności renegocjacji z bankami warunków spłaty zadłużenia, notowania na londyńskiej giełdzie poleciały w dół jeszcze o połowę. W sumie od marca akcje firmy straciły grubo ponad trzy czwarte swej wartości.

Lider rynku, Itaka, zwiększył sprzedaż z 920 mln zł w roku 2010 do 1,1 mld zł w roku 2011. Przybyło mu także klientów - w ubiegłym roku było ich 445 tys., a rok wcześniej – 362 tys. - Liczymy na 30 - 35 mln zł zysku brutto, czyli ponad 20 mln zł netto. Zysk byłby jeszcze lepszy, gdyby nie ostatnie wahania kursów walut – mówi wiceprezes Itaki Piotr Henicz.

Także giełdowy touroperator Rainbow Tours poprawił wyniki. Zeszłoroczne obroty spółki sięgną 430 mln zł, gdy w roku 2010 wyniosły 318 mln zł. Liczba sprzedanych wycieczek zwiększyła się o około 30 proc. do 130 tys. – Sądzę, że zdołamy wypracować zysk na poziomie 7 - 8 mln zł – mówi wiceprezes touroperatora Remigiusz Talarek.

Pozostało 81% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek