Ryanair: Mamy większe koszty, ale i przewozy

Rosnące koszty paliwa i wynagrodzenia pracowników przy zamrożeniu cen biletów zmniejszą w tym roku obrachunkowym zysk Ryanaira wobec rekordowego wyniku z roku poprzedniego

Publikacja: 21.05.2018 18:18

Ryanair: Mamy większe koszty, ale i przewozy

Foto: archiwum prywatne, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz

Największy w Europie tani przewoźnik zwiększył roczny zysk po opodatkowaniu o 10 procent, do 1,45 miliarda euro (analitycy spodziewali się 1,44, mld). Liczba pasażerów była większa o 9 procent i wyniosła 138 milionów. Zarazem udało jej się zmniejszyć koszty o 1 procent.

Ryanair musiał anulować we wrześniu 20 tysięcy lotów z powodu braku pilotów. Od listopada uziemił 25 z 400 samolotów. Walczył też o utrzymanie ruchu mimo zapowiedzi pilotów, że przed Bożym Narodzeniem rozpoczną strajki. Ostatecznie uznał w grudniu w niektórych krajach pierwszy raz w swojej 32-letniej historii prawo do zakładania przez pracowników związków zawodowych. W innych krajach prowadzi jeszcze negocjacje z organizacjami pracowniczymi.

W tym roku przewoźnik spodziewa się zysku 1,25 - 1,35 miliarda euro, przy zwiększeniu przewozów o 7 procent, do 139 mln osób i wzroście kosztów jednostkowych o 9 procent wraz z dodatkowym wydatkiem 400 mln euro na paliwo. Będzie to więc pierwszy spadek jego zysku od 5 lat.

- Nasze przewidywania na 2019 rok są zabarwione ostrożnym pesymizmem - oświadczył w komunikacie prezes Michael O'Leary. - Liczba rezerwacji jest dobra, ale ceny biletów są za małe. Za wcześnie jeszcze na dokładne przewidywania, jak pójdą rezerwacje w sezonie letnim czy jakie będą wpływy z biletów w drugim półroczu, ale ostrożnie zakładamy średnie ceny w całym roku na niezmienionym poziomie - dodał.

Wyjaśnił, że do spadku kosztów jednostkowych, bez kosztów paliwa, dojdzie później na skutek realizacji projektu zwiększenia floty o połowę do 2024 r. - W najbliższych 12 miesiącach poniesiemy wszystkie koszty niezbędne, żeby przewozić 200 milionów pasażerów rocznie - powiedział O'Leary w wystąpieniu wideo.

Z kolei w Bloomberg Television mówił, że skoro ceny ropy naftowej zbliżyły się do 80 dolarów za baryłkę, to doprowadzą zimą do dużego wstrząsu w lotnictwie. Niektóre linie ponoszące teraz straty, które nie potrafiły zarabiać, gdy ropa kosztowała 40 dolarów, z pewnością nie przeżyją - ocenił.

W związku z zapowiedzią na 19 maja strajku związkowców z Irlandii prezes Ryanaira stwierdził, że "nie spodziewamy się strajków, ale dla inwestorów jest ważne, że ich nie wykluczamy. Jeśli do nich dojdzie, to trudno. Uznanie związków zawodowych oznacza, że czasem będziemy mieć strajki. Jeśli ktoś będzie nierozsądny i zechce zakwestionować ten model biznesu, to jakoś to przeżyjemy - powiedział.

O'Leary od dawna krytykował postępowanie władz brytyjskich w sprawie Brexitu, teraz stwierdził, że jest to nadal "mgła braku decyzji". Uprzedził, że jeśli Wielka Brytania wyjdzie z Unii bez zawarcia z nią umowy w sprawie otwartego nieba, to Ryanair zostanie zmuszony do ograniczenia prawa głosu wszystkich brytyjskich udziałowców, aby zapewnić większościową własność w nim inwestorom z Unii Europejskiej, by zachować licencje i prawa do latania po Europie. - Można oczekiwać, że górę weźmie zdrowy rozsądek. Ale dotąd rozmów o Brexicie nie cechowało wiele zdrowego rozsądku - dodał.

O'Leary spodziewa się sfinalizowania w najbliższych miesiącach porozumień o uznaniu organizacji pilotów w Hiszpanii i Niemczech, za miesiąc lub dwa miesiące podpisze pierwsze umowy o uznaniu związków zawodowych pracowników pokładowych.

Największy w Europie tani przewoźnik zwiększył roczny zysk po opodatkowaniu o 10 procent, do 1,45 miliarda euro (analitycy spodziewali się 1,44, mld). Liczba pasażerów była większa o 9 procent i wyniosła 138 milionów. Zarazem udało jej się zmniejszyć koszty o 1 procent.

Ryanair musiał anulować we wrześniu 20 tysięcy lotów z powodu braku pilotów. Od listopada uziemił 25 z 400 samolotów. Walczył też o utrzymanie ruchu mimo zapowiedzi pilotów, że przed Bożym Narodzeniem rozpoczną strajki. Ostatecznie uznał w grudniu w niektórych krajach pierwszy raz w swojej 32-letniej historii prawo do zakładania przez pracowników związków zawodowych. W innych krajach prowadzi jeszcze negocjacje z organizacjami pracowniczymi.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek