LOT wystąpi o pomoc później

Polskie Linie Lotnicze LOT na razie nie wystąpią o pomoc publiczną - poinformowała spółka. Wcześniej LOT podał, że o drugą transzę pomocy - kwotę do 381 mln złotych wystąpi nie później, niż we wrześniu

Publikacja: 04.09.2013 18:07

LOT wystąpi o pomoc później

Foto: Bloomberg

Okazało się jednak, że dzięki cięciu kosztów w ramach restrukturyzacji, agresywnych działań marketingowych, lepszemu dotarciu do potencjalnych klientów polska linia zwiększyła sprzedaż, wzrosło wypełnienie samolotów. Pełna rentowność linii ma nastąpić w 2015 roku, a rok przyszły jest uważany za najtrudniejszy.

LOT w ramach restrukturyzacji i unijnych zasad jej prowadzenia jest zmuszony do ograniczenia liczby połączeń.

I tak od początku sezonu zimowego, czyli od końca października zostaną zawieszone rejsy z Bydgoszczy do Warszawy, Rzymu i Stuttgartu oraz na kierunkach sezonowych - Bejrut, Kair i Nicea. W zimie zamiast trzech połączeń  dziennie na trasie  Warszawa-Sztokholm pozostaną tylko dwa. W ogóle skasowane mają być rejsy do Zurychu, Helsinek i Duesseldorfu, ponieważ nie spełniały one oczekiwań i nie dostarczały wystarczającej liczby pasażerów przesiadających się na trasy długodystansowe - atlantyckie i do Pekinu. Ucierpi nie tylko siatka z Warszawy, bo mniej będzie rejsów także z portów regionalnych. W sezonie zimowych LOT nie poleci z Krakowa, Poznania i Katowic do Monachium.

Mniej cięć w rejsach

Jednocześnie jednak, mimo wcześniejszych zapowiedzi, w rozkładzie pozostaną rejsy  z Warszawy do Erewania, Aten i Belgradu. Armenia i Serbia dostarczają LOT-owi pasażerów przesiadających się na rejsy atlantyckie oraz europejskie. Natomiast połączenie do Aten zostanie utrzymane ze względu na planowane zwiększenie ruchu z powodu prezydencji unijnej, jaką Grecja obejmie od początku przyszłego roku.

- Mając wciąż w pamięci ubiegłoroczne zapowiedzi obcięcia 21 tras z siatki przewoźnika cieszy, że skala zmiany oferowania jest jednak stosunkowo mała - ocenia plan cięć w LOT-cie Krzysztof Moczulski, analityk rynku lotniczego z portalu lotnictwo.net.pl. - Z wymienionych kierunków w zasadzie oprócz Zurychu i Helsinek, żaden nie jest większym zaskoczeniem. Wycofania rejsów tak naprawdę zasilających ruch w centrach przesiadkowych Lufthansy, również można było się spodziewać wcześniej niż później. To, na czym LOT się powinien się  skupić, to przekonanie pasażerów z portów regionalnych, że opłaca się latać przez Warszawę. Niby jest to truizm, ale do realizacji tego celu potrzebna jest dobra koordynacja fal pasażerów na Okęciu tak, aby mieli oni zaoferowane przesiadki w dogodnym czasie (do 2 godzin oczekiwania), oraz konkurencyjna struktura taryfowa - uważa Moczulski.

Restrukturyzacja LOT

Na poprawę wyniku  finansowego i możliwość odłożenia w czasie wystąpienia o pomoc publiczną wpływ miały również zwolnienia w firmie. - W budżecie przewidzianych jest ok. 350 mln zł rocznie dla pracowników. Chodzi o pensje, dodatki itp. Wdrożenie programu zwolnień i dobrowolnych odejść powoduje, że budżet na ten cel maleje – mówił „Rz" prezes spółki, Sebastian Mikosz.

W marcu, w pierwszym etapie planu restrukturyzacji spółki, z firmy odeszło 360 pracowników - 230 w ramach zwolnień grupowych, a 130 osób skorzystało z programu dobrowolnych odejść. Zwolnienia nie objęły wówczas personelu pokładowego oraz latającego.

Nadal jednak nie wiadomo ilu pilotów i stewardes straci pracę. — Jesteśmy po rozmowach z załogą. Nasza propozycja będzie zgodna z tym, co zapisaliśmy w planie restrukturyzacji. Myślę, że wrzesień będzie kluczowy, jeśli chodzi o to, jaką będziemy mieć strukturę zatrudnienia pilotów. Nie spodziewam się, żeby zostało to przyjęte z entuzjazmem przez tę grupę zawodową. Ale do tej pory była to jedyna grupa w spółce, którą nie dotknęły zwolnienia - powiedział Mikosz.

Wyjaśnił, że od tego ile pilotów i stewardes może stracić pracę będzie też zależało, czy i kiedy uda się spółce sprzedać dziewięć samolotów typu Embraer – trzy sztuki E145 i sześć samolotów E170. Wcześniej spółka informowała, że z firmy może odejść do 100 pilotów i 100 stewardes.

Okazało się jednak, że dzięki cięciu kosztów w ramach restrukturyzacji, agresywnych działań marketingowych, lepszemu dotarciu do potencjalnych klientów polska linia zwiększyła sprzedaż, wzrosło wypełnienie samolotów. Pełna rentowność linii ma nastąpić w 2015 roku, a rok przyszły jest uważany za najtrudniejszy.

LOT w ramach restrukturyzacji i unijnych zasad jej prowadzenia jest zmuszony do ograniczenia liczby połączeń.

Pozostało 89% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek