Reklama

IATA: będzie lepiej

Linie lotnicze poprawiły prognozę zysku w 2012 r. i spodziewają się dalszej poprawy w 2013 r. - podała IATA
IATA: będzie lepiej

Foto: Bloomberg

Organizacja reprezentująca 84 proc. regularnych przewoźników (bez tanich linii) spodziewa się, że branża transportu lotniczego osiągająca obroty 630 mld dolarów wypracuje w tym roku zysk netto 4,1 mld. Wcześniej prognozowała, że będzie to 3 mld. W 2011 zysk wyniósł 8,4 mld dolarów.

IATA w pierwszej prognozie dla 2013 r. spodziewa się dalszego wzrostu zysków - do 7,5 mld dolarów dzięki zwiększeniu przewozów osób o 4,5 proc. i frachtu o 2,4 proc., bo gospodarka światowa przyspieszy do 2,5 proc. z 2,1 w tym roku. Marże będą nadal nikłe, w tym roku wyniosą 0,6 proc., a za rok 1,1 proc.

- Poprawa perspektyw wynika z lepszej działalności linii lotniczych w trudnych warunkach – stwierdził dyrektor generalny IATA, Tony Tyler.

Organizacja  z Genewy podała, że w ciągu 8 miesięcy tego roku samoloty członków IATA były wykorzystane średnio w 79,3 proc., a popyt na transport pasażerów zwiększył się o 1,4 punktu procentowego względem mocy przewozowych.

- Mniejsza liczba wolnych miejsc niż można było zakładać, gdy mniejszy popyt i rosnąca liczba dostarczanych samolotów zmniejszają proporcję sprzedanych miejsc, sugeruje, że linie oparły się pokusie odzyskania obrotów zwiększeniem mocy przewozowych- stwierdza organizacja.

Reklama
Reklama

- Mimo spowolnienia chińskiej gospodarki popyt wewnętrzny w tym kraju nadal rośnie niemal o 10 proc. Popyt na podróże w regionie i na długich trasach wypadł lepiej od spodziewanego w warunkach niepewności gospodarczej – dodał Tyler.

Australijski Qantas poniósł pierwszą od 17 lat roczną stratę netto w wysokości 253,73 mln dolarów i anulował zamówienie na 35 samolotów B787 Dreamliner w ramach cięcia kosztów.

Drugi na świecie przewoźnik pod względem wartości rynkowej, Singapore Airlines wypracował wprawdzie w II kwartale zysk netto 63,59 mln dolarów, ale ostrzegł, że zyski jego działów pasażerskiego i cargo są pod znakiem zapytania.

Linie z Ameryki Płn. powinny zwiększyć w tym roku zyski do 1,9 mld dolarów z 1,3 mld w 2011 r. po intensywnej restrukturyzacji. Zyski z Azji (2,3 mld dolarów) będą nadal głównym czynnikiem napędzającym wzrost w sektorze, choć oznacza to znaczny spadek wobec 5,3 mld w ubiegłym roku.

Europa pogrążona w kryzysie długu poniesie większe od wcześniej zakładanych straty - 1,2 mld dolarów.

Przewoźnicy z Bliskiego Wschodu zwiększyli po 8 miesiącach udział rynkowy, przewozy osób wzrosły o 17,1 proc., a  popyt na transport frachtu o 14 proc.

Reklama
Reklama

- Linie z tego regionu zwiększają nadal  udział w rynku połączeń transkontynentalnych poprzez rozbudowywane ośrodki  przesiadkowe (hubs) - tłumaczy IATA. Emirates i inni przewoźnicy mieli w sierpniu 11,5 proc. udziału w międzynarodowym transporcie osób wobec 4,8 proc. w 2002 r.- wynika z jej danych.

Udział ten może się dalej zwiększyć, bo Emirates podpisał we wrześniu umowę z Qantasem o wykorzystywaniu od marca 2013 Dubaju zamiast Singapuru jako ośrodka przesiadek w lotach z i do Europy. Qantas wypowiedział tym samym 17-letni sojusz z British Airways.

Generalnie IATA poprawiła swą prognozę popytu na transport osób mimo małego zaufania do gospodarki w Europie, ale przewiduje zmniejszenie popytu na przewóz frachtu. W tym roku zmaleje o 0,4 proc. zamiast wzrostu o 0,3 proc., jak zakładała wcześniej.

Ok. 40 proc. wartości towarów  jest wysyłanych drogą  powietrzną , a popyt na transport cargo jest barometrem światowego handlu i stanu gospodarki.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Turystyka
Nowa opłata dla turystów? Koszt wypoczynku może wzrosnąć
Turystyka
Dolina Sanu i Wisły: pięć perełek, które zaskakują
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama