Polska Izba Turystyki: Za granicą jest około 20 tysięcy klientów biur podróży

Fot. Aleksander Kramarz

Szacujemy, że za granicą jest około 20 tysięcy klientów biur podróży – mówi prezes Polskiej Izby Turystyki Paweł Niewiadomski. PIT pomaga w ich sprowadzeniu do kraju.

Polska Izba Turystyki przeprowadziła ankietę wśród swoich członków, największych biur podróży, żeby zorientować się, ilu ich klientów wypoczywa właśnie za granicą. W najbliższym czasie będą potrzebowali oni transportu do kraju.

– Według naszych danych za granicą jest 11,5 tysiąca klientów polskich biur podróży. Ale te dane nie obejmują wszystkich biur. Na przykład, jedna z największych firm na naszym rynku, TUI Poland, nie należy do PIT. Dlatego szacujemy, że w sumie Polaków oczekujących na powrót może być nawet 20 tysięcy – mówi Paweł Niewiadomski, prezes PIT. – Mówię tu tylko o klientach, którzy skorzystali w wyjazdów lotniczych. Nasze dane nie obejmują też setek, jeśli nie tysięcy, klientów mniejszych biur podróży, które zajmują się tak zwanym pakietowaniem dynamicznym, czyli łączą noclegi z przelotami regularnych linii lotniczych (tanich lub tradycyjnych).

CZYTAJ TEŻ: Bez pomocy państwa upadną tysiące firm turystycznych

Informacje zebrane przez PIT obejmują między innymi klientów takich biur, jak Itaka, Rainbow, Coral Travel, Exim Tours, Sun&Fun Holiday, Ecco Holiday.

– To nie jest dużo, ponieważ koniec zimy to koniec sezonu na wyjazdy egzotyczne, a to nie są imprezy na dużą skalę. Poza tym wcześniej wielu touroperatorów widząc małe zainteresowanie, zredukowało liczbę miejsc i samolotów. Trwa jeszcze sezon narciarski, ale w tym roku główny kierunek Polaków, włoskie Dolomity, został wcześniej zamknięty przed turystami, przynajmniej jeśli chodzi o podróże samolotowe, przez samych Włochów.

Zarządzenie polskiego rządu o wprowadzeniu w kraju stanu zagrożenia epidemicznego, co wiąże się z zamknięciem wszystkich lotów za granicę, zastało Polaków rozsianych po całym świecie. Najwięcej, według danych PIT, bo prawie 3100, znajduje się w Egipcie (Hurghada, Marsa Alam, Szarm el-Szejk). Duże grupy są też na Wyspach Kanaryjskich – 1800, w Tajlandii – ponad 600, w Tanzanii i na Zanzibarze – ponad 400, w Omanie – ponad 400, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – prawie 400. Inne popularne kierunki to: Portugalia (w tym Madera), Dominikana, Wyspy Zielonego Przylądka, Sri Lanka, Wietnam, Hiszpania kontynentalna, Cypr, Andora (narciarze).

Według wcześniejszych planów powinni wracać sukcesywnie. Jednym pobyt kończy się dzisiaj, innym dopiero 29 marca. – Pracujemy nad tym, by wrócili spokojnie do kraju. Pomagamy władzom w organizowaniu przelotów. Staramy się, by każdy z naszych klientów miał możliwość dokończenia wypoczynku zgodnie z umową z biurem podróży – zapewnia Niewiadomski.

Jak dodaje, największy problem będzie z klientami biur podróży, które korzystały z pakietowania dynamicznego, ponieważ linie lotnicze, którymi wylecieli z kraju, nie mają teraz rejsów do Polski. Klienci są rozproszeni, a nikt prawdopodobnie nie wyśle po nich specjalnie czarterów.

ZOBACZ TAKŻE: Itaka zawiesza wszystkie wyjazdyRainbow: Odwołujemy właśnie najbliższe wyloty, TUI: Odwołane imprezy do 31 marca

Mogą Ci się również spodobać

Rainbow ma w Grecji swoje biuro podróży

Nazywa się Rainbow Hellas, ma siedzibę w Atenach, a na jego czele stoi Greczynka ...

Lotnicza zima na bogato

Linie lotnicze mają już rozkłady lotów na sezon zimowy, który zacznie się w ostatnią ...

Brytyjski MSZ: Tunezja bezpieczniejsza dla turystów

Brytyjski MSZ złagodził ostrzeżenia przed wyjazdami do Tunezji – odwołał zalecenie unikania podróży do ...

Betlej: Niskie ceny wakacji przesuwają się na lipiec

Biura podróży walczą o sprzedanie wycieczek obniżając ich ceny. Niestety, zaczyna to dotyczyć także ...

LOT: Do Dubrownika cały rok

LOT zdecydował o utrzymaniu połączenia do Dubrownika także w sezonie zimowym. Przewoźnik ma w ...

Wielka Brytania znosi kwarantannę. Ale nie dla wszystkich

Od 6 lipca Wielka Brytania rezygnuje z dwutygodniowej kwarantanny dla osób przyjeżdżających do tego ...