Brak pracowników to dziś jeden z największych problemów branży turystycznej w Wielkiej Brytanii. Dlatego ważne jest rozwijanie automatyzacj i technologii bezdotykowych - przekonywała w czasie konferencji organizowanej przez magazyn branży turystycznej „Travolution” prezes Expedia for Business Ariane Gorin.

Jak mówiła, hotelarze na Wyspach prowadzący luksusowe obiekty skarżą się, że muszą ograniczać liczbę gości, żeby nie obniżać jakości obsługi. Menedżerowie obiektów niższej kategorii co prawda działają na pełnych obrotach, ale sami muszą pomagać w sprzątaniu pokojów.

- Przed nadejściem covidu w hotelarstwie pracowało 525 tysięcy ludzi, co przekładało się na 12 procent całego zatrudnienia w kraju – przypomina Gorin. - Ponieważ wielu odeszło z branży w szczycie pandemii, teraz stanowią tylko 4 procent zatrudnionych.

Czytaj więcej

Specjalista od finansów wchodzi na rynek rezerwacji noclegów

- Jeden z hotelarzy prowadzący obiekt w centrum Londynu powiedział mi, że mają „pokój narad wojennych”, w którym decydują o przekierowaniu pracowników do odpowiednich działów, by zapewnić poziom obsługi zgodny z oczekiwaniami gości – dodaje.

Podkreśla, że jeszcze nigdy nie słyszała żeby hotelarze w pełni świadomie decydowali się na ograniczenie działalności, choć trzeba podkreślić, że ci, którzy tak robią, mogą podnieść ceny, by skompensować sobie braki w obłożeniu.

Jej zdaniem podejście typu „wszystkie ręce na pokład” w działających hotelach nie jest dobre, bo skutkiem tego są reklamacje. - Jeśli chcemy zapewnić gościom wspaniałe wspomnienia, musimy przywrócić poprzedni poziom zatrudnienia – wskazuje.

Jednocześnie Expedia pracuje ze swoimi partnerami nad rozwiązaniami samoobsługowymi. - Dodaliśmy opcję automatycznej rezygnacji, inwestujemy w platformę wirtualnego agenta. Linie lotnicze i wypożyczalnie samochodów robią wiele innych rzeczy, by umożliwić bezdotykową obsługę – podkreśla i dodaje, że wykorzystanie nowoczesnych technologii można też zaobserwować w segmencie zakwaterowania – hotele umożliwiają otwieranie pokojów bez klucza. Gorin podkreśla, że przez covid wiele rzeczy, o których branża dyskutowała latami, stały się zwyczajnie koniecznością.