Rośnie liczba rezerwacji wakacyjnych w Polsce, co może zwiastować udany sezon dla polskiej branży turystycznej - wynika z danych firmy Profitroom. Przeanalizowała ona łącznie 138 tysięcy krajowych rezerwacji hotelowych.
Liczba rezerwacji, które goście założyli na stronach internetowych hoteli między 1 stycznia a 10 marca 2025 roku na okres od 20 czerwca do 31 sierpnia jest o 27,4 procent większa niż w tym samym okresie rok temu. O 25,4 procent wzrosła również liczba zarezerwowanych noclegów (tak zwanych pokojonocy). Jednocześnie koszty pobytu w hotelach pozostały niemal niezmienione. Średnia cena za nocleg wyniosła 882 złote brutto, a to tylko o 1,6 procent więcej w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Coraz więcej Polaków decyduje się na wakacje w Polsce - udział rezerwacji krajowych w ogóle rezerwacji w polskich hotelach jest większy o 9 procent od ubiegłorocznego wyniku.
Turystów przyciąga przede wszystkim Bałtyk. Najpopularniejszym pod względem liczby rezerwacji regionem turystycznym jest Pomorze Zachodnie, do którego napłynęło 28 procent wszystkich rezerwacji (wzrost o 33 procent względem 2024 roku). Na drugim miejscu uplasowało się Pomorze Środkowe (wzrost o 16 procent), a na trzecim Sudety.
W grupie najchętniej wybieranych miast znalazły się Kołobrzeg, Kraków, Gdańsk, Szklarska Poręba, Świnoujście, Międzyzdroje i Zakopane. Dużą popularnością cieszą się także miejsca poza utartymi szlakami, stanowiące obecnie 10,8 procent wszystkich rezerwacji.
Wzrost zainteresowania wakacjami w Polsce to nie tylko efekt stabilnych cen i atrakcyjnej oferty, ale także konsekwentnego podnoszenia jakości usług hotelarskich - czytamy w komunikacie.
Zdaniem Karola Wagnera z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej to właśnie dynamiczny rozwój krajowej bazy noclegowej w ostatnich dekadach jest jednym z głównych czynników skłaniających turystów do pozostania w kraju.
- Nieodległa transformacja ustrojowa, głód sukcesów i potężna konkurencja spowodowały gwałtowny wzrost jakości polskich hoteli, zarówno na poziomie serwisowym, jak i przede wszystkim estetycznym, radykalnie wyprzedzając rozleniwiony świat - podkreśla Karol Wagner, cytowany w komunikacie.
- Przy tym samym budżecie, w tym samym czasie, po odliczaniu kosztów i obciążeń takich jak transport, czas dotarcia, formalności, bezpieczeństwo itp., nie uzyska się równo jakościowej usługi noclegowej poza naszymi granicami - dodaje ekspert.
Czytaj więcej
Polacy coraz chętniej spędzają święta wielkanocne poza domem - wynika z analizy portalu Nocowanie.pl. Największą popularnością cieszą się jak zwykl...
Kiedy Polacy planują wakacje?
Według danych Profitroomu Polacy raczej odkładają planowanie wakacji na ostatni moment. W ubiegłym roku rezerwacje last minute (dokonane w lipcu i sierpniu) stanowiły 86 procent wszystkich rezerwacji wakacyjnych. Pozostałe 14 procent to noclegi zarezerwowane na przestrzeni całego pierwszego półrocza - od stycznia do czerwca. Ten rok jednak może zapoczątkować nowy trend.
- Standardowo zdecydowana większość Polaków nie planuje wakacji z dużym wyprzedzeniem. Analiza danych, którymi dysponujemy, pokazuje, że w tym sezonie różnica może być nieco mniejsza - liczba rezerwacji do 10 marca wzrosła o jedną czwartą. Wygląda na to, że Polacy mają coraz większą świadomość korzyści wynikających z rezerwacji first minute - niższych cen, a także większej dostępności hoteli i pakietów. To, że jest to zaplanowane działanie, potwierdza również spadek wskaźnika anulacji rezerwacji o 47 procent - mówi dyrektor regionalna w Profitroomie Agata Pielacha-Janiec.
- Kulminacja rezerwacji wakacyjnych co roku przypada na okres po długim weekendzie majowym. Warto z tego powodu pomyśleć o urlopie już teraz, gdy dostępność w hotelach jest nadal w miarę duża - radzi ekspertka.
Jak dodaje, najczęściej wybierane konfiguracje rezerwacyjne to 2+0 i 2+2. Coraz częściej na wcześniejsze planowanie wakacji decydują się również osoby podróżujące samodzielnie - liczba rezerwacji pokojów w układzie 1+0 dokonanych od 1 stycznia do 10 marca wzrosła aż o 70 procent w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku.
Wakacje warto zaplanować z wyprzedzeniem
- Zdecydowanie wakacje w Polsce najlepiej jest planować jak najwcześniej z uwagi na dostępne w wielu hotelach oferty first minute, uwzględniające rabaty na poziomie co najmniej kilkunastu, a czasami 20-30 procent. Tego typu oferty pojawiają się na stronach internetowych hoteli już na początku roku, należy więc rezerwować bezpośrednio. Hotele podnoszą ceny w miarę wzrostu obłożenia. Z czasem kończy się także pula najlepszych pokojów - mówi dyrektor generalna kołobrzeskiego Hotelu Aquarius Dominika Lesiak.
- Niektórzy goście rezerwują nawet z rocznym wyprzedzeniem, zaraz po zakończeniu letniego urlopu. Jest to najkorzystniejsza opcja, gdyż wtedy hotele zwykle nie mają jeszcze opracowanych nowych cenników na przyszły sezon, które odzwierciedlałyby inflację i wzrost kosztów - dodaje.
Czytaj więcej
W Młynie Szancera w Tarnowie powstanie hotel z częścią części konferencyjno-gastronomiczną. W niszczejący zabytek zainwestowała Grupa Arche.
Podobnego zdania jest dyrektor generalny hotelu Belmonte w Krynicy-Zdroju Piotr Baran, który zwraca uwagę, że coraz więcej gości zdaje sobie sprawę z korzyści płynących z wcześniejszego planowania urlopu.
- Myślę, że polscy konsumenci mają coraz większą świadomość w zakresie benefitów wynikających z rezerwowania z dużym wyprzedzeniem. To przede wszystkim możliwość dokonania rezerwacji na korzystniejszych warunkach finansowych, pełna dostępność w kategoriach pokojów i inne korzyści, jak między innymi darmowe przeniesienie do pokoju o wyższym standardzie, bezpłatny parking czy zniżki na wybrane usługi - wylicza Baran.
Innym sposobem na obniżenie ceny noclegu jest „direct booking”, czyli rezerwacja miejsca bezpośrednio na stronie internetowej hotelu – pisze Profitroom. Jak wyjaśnia rzecznik prasowy firmy Arkadiusz Czerwiński, ten sposób rezerwowania daje gościom wiele korzyści, które nie są dostępne w popularnych platformach rezerwacyjnych.
- Direct booking to przede wszystkim niższa cena noclegu i szansa na uzyskanie dużego rabatu. Wystarczy porównać ceny z popularnych portali rezerwacyjnych z tymi, które widnieją na oficjalnych stronach hoteli. Różnice mogą wynieść nawet 15-20 procent. Bezpośrednia rezerwacja pozwala również na spersonalizowanie oferty i dodatkowe benefity, a także szeroko pojęte dopasowanie do potrzeb podróżujących - mówi Arkadiusz Czerwiński.
Czytaj więcej
W ostatnich latach polscy turyści najczęściej rezerwowali noclegi w ostatniej chwili. Trend ten powoli zaczyna się zmieniać, co pokazują wyniki ank...
Czego hotelarze spodziewają się po sezonie wakacyjnym?
Wakacyjny sukces branży hotelarskiej zapowiadały poniekąd ferie. W zakończonym niedawno sezonie zimowym w hotelach wypoczywało o 14,6 procent osób więcej niż rok wcześniej.
- Na sezon letni patrzymy z optymizmem i nadzieją, że pogoda dopisze. Fale upałów i zagrożenia związane z pożarami w ciepłych krajach czy też powodziami stanowią istotne ryzyko, które dla pewnych grup gości, na przykład rodzin z małymi dziećmi, jest nieakceptowalne. Takiego ryzyka nad polskim morzem nie ma, zatem poczucie bezpieczeństwa i pewność, że zaplanowany urlop się odbędzie, to kolejne ważne kwestie przemawiające za tym, żeby letni urlop spędzić w Polsce. Do tego weźmy pod uwagę stan i jakość naszej infrastruktury hotelowej, która jest na bardzo wysokim poziomie. Dominują nowe, świeże hotele z mnóstwem atrakcji, wybudowane w ostatnich kilku czy kilkunastu latach - podkreśla Dominika Lesiak.
Profitroom jest dostawcą technologii rezerwacji hotelowych i rozwiązań wspierających sprzedaż i marketing online w hotelarstwie. Systemy Profitroomu wykorzystywane są przez większość polskich hoteli. Firma współpracuje z ponad 3,5 tysiąca hoteli w 55 krajach na pięciu kontynentach.