Jak przewiduje Michael O'Leary, średnia cena biletu wzrośnie z około 40 euro w zeszłym roku do około 50 euro w ciągu następnych pięciu lat.
- Nie ma wątpliwości, że nasze niskie taryfy promocyjne, jak jedno euro, 0,99 euro, czy nawet 9,99 euro znikną na lata - ocenił.
Czytaj więcej
Wzrost cen biletów, obecnie powodowany głównie podwyżkami cen ropy i paliwa lotniczego, nie musi...
Jego zdaniem, chociaż rosną koszty utrzymania, klienci nadal będą raczej szukać tańszych możliwości podróżowania niż ograniczać latanie. - Uważam, że ludzie będą nadal często latać, tyle że staną się wrażliwsi na ceny.
Ponieważ w ostatnich dziesięcioleciach bilety lotnicze taniały, rosła liczba podróży lotniczych, bo coraz więcej ludzi korzystało nie tylko z wyjazdów wakacyjnych, ale także krótkich wypadów do innych miast. Linie lotnicze takie jak Ryanair, Easyjet, Vueling i Wizz Air rywalizowały o oferowanie tanich przelotów bez zbędnych kosztów - przypomina BBC.