Reklama

Fotel dla psa, papugi i królika – nadchodzi rewolucja w podróżach z pupilami

Czasy, w których wakacje z psem oznaczały stresującą rozłąkę lub uciążliwy transport w luku bagażowym, powoli odchodzą do przeszłości. Rok 2026 przynosi prawdziwy przełom w turystyce w tym względzie. Komfort czworonoga staje się dziś tak samo ważny, jak wygoda jego właściciela.

Publikacja: 20.01.2026 06:00

Fotel dla psa, papugi i królika – nadchodzi rewolucja w podróżach z pupilami

Foto: Adobe Stock

Najwięcej kłopotów w podróżowaniu ze zwierzętami od lat sprawia transport lotniczy. Z raportu Amadeus Travel Trends 2026 wynika, że aż 42 procent właścicieli rezygnuje z dalekich wyjazdów z obawy o stres, jaki ich pupil musiałby znosić w luku bagażowym. Dokument wskazuje „the pawprint economy” (ang. gospodarka „odcisków łap”) jako jeden z sześciu kluczowych trendów w 2026 roku i podkreśla, że zwierzęta coraz częściej są postrzegane jako pełnoprawni pasażerowie, a nie dodatkowy ładunek.

Czytaj więcej

Najbezpieczniejsze linie lotnicze? W europejskiej stawce Wizz Air i Ryanair

Czworonogi w samolotach – nie klatkach, ale na własnych fotelach

Symbolem nadchodzących zmian jest startujący w marcu 2026 roku australijski przewoźnik SkyePets. Jego oferta bezpośrednich lotów z Melbourne i Auckland do Los Angeles zakłada obecność zwierząt w kabinie i rzuca wyzwanie dotychczasowym standardom. Rewolucja polega na odejściu od restrykcyjnego limitu wagi (zwykle do 8 kilogramów), który wymuszał chowanie pupila w ciasnej klatce pod fotelem. W SkyePets nawet duże psy będą podróżować na sąsiednich, pełnowymiarowych miejscach, co na trasach transoceanicznych było dotąd niemożliwe bez wynajęcia prywatnego odrzutowca.

Nie jest to odosobniony przypadek, agencja Reuters donosiła niedawno o podobnych krokach linii Virgin Australia. Przewoźnik ten jako pierwszy na tamtejszym rynku zdecydował się wprowadzić przewożenie małych psów i kotów na pokładzie, choć usługa ta jest ograniczona wyłącznie do wybranych tras krajowych.

Te decyzje są wyraźnym dowodem na ewolucję rynku i ostateczne przejście od modelu „bagażowego” do zasad przewidujących potrzebach czworonogów.

Reklama
Reklama

Włosi zapraszają do samolotów czworonogi, a Amerykanie króliki i papugi

W Europie prawdziwym liderem zmian są Włochy, które dzięki nowym wytycznym nadzoru lotniczego ENAC jako pierwszy kraj na kontynencie otworzyły kabiny samolotów dla psów o wadze do 30 kilogramów. Nowe przepisy pozwalają średnim i dużym czworonogom podróżować obok właścicieli na pokładach podczas rejsów krajowych, o ile zajmują one wykupione miejsce i przebywają w atestowanej przenośnej klatce.

Czytaj więcej

Pasażerowie samolotów boją się turbulencji, ale jest coś, czego nie lubią jeszcze bardziej

Na mapie przyjaznych przewoźników wyróżnia się także holenderski KLM. Choć linia ta utrzymuje rygorystyczny limit 8 kilogramów dla zwierząt przebywających pod fotelem, to oferuje jeden z najbardziej rozbudowanych systemów opieki dla większych psów podróżujących w specjalnych, klimatyzowanych sekcjach bagażowych.

Liberalizacja przepisów obejmuje też inne gatunki – linie takie jak Alaska Airlines dopuszczają w kabinie króliki i ptaki, o ile rezerwacja została dokonana z odpowiednim wyprzedzeniem.

Przedziały dla zwierząt? Dlaczego nie – mówią Chińskie koleje

Rewolucja dotyczy nie tylko nieba, ale i torów. Po sukcesie ubiegłorocznych testów na trasie Pekin–Szanghaj, chiński system transportu zwierząt w pociągach dużych prędkości przeszedł gruntowną modernizację. Usługa realizowana przez JD Logistics we współpracy z narodowym przewoźnikiem objęła już kilkadziesiąt kluczowych stacji w całym kraju.

Zwierzęta podróżują w specjalnie przygotowanych, wentylowanych przedziałach. Każdy jest wyposażony w czujniki temperatury i kamery, a właściciel może przez całą drogę śledzić stan pupila w aplikacji. Nowością jest także zwiększenie limitu do dwóch zwierząt na jednego pasażera i możliwość wysłania zwierzęcia samego, pod nadzorem personelu.

Reklama
Reklama

Usługi dla podróżujących właścicieli zwierząt to biznes wart miliardy 

Zmiany są widoczne także w sektorze hotelarskim. Sieć luksusowych hoteli AKA wprowadziła program „Canine Club”, który określa reguły obiektu przyjaznego zwierzętom. To już nie tylko zwykła zgoda na pobyt psa, ale pakiet usług. Pasażerowie mogą liczyć na indywidualnie przygotowane menu z napojami typu „puppacino”, markowe legowiska i sesje fotograficzne.

Czytaj więcej

Pies też pasażer, odszkodowanie za opóźniony lot mu się należy

Zjawisko to napędza nie tylko czysta ekonomia, ale walka z lękiem właścicieli, dla których dobrostan pupila jest dziś tak samo ważny jak standard jego własnego pokoju.

Gospodarka skoncentrowana na potrzebach właścicieli zwierząt więc kwitnie. Firmy, które nie dostosują się do tego trendu, mogą stracić ogromną część rynku. Według prognoz Bloomberg Intelligence jego wartość do 2030 roku osiągnie zawrotną sumę 500 miliardów dolarów.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Nowe Trendy
Podróżni z pokolenia Z mówią „nie” wprowadzającej w błąd sztucznej inteligencji
Nowe Trendy
Polityka Trumpa uderza w światową turystykę. „Podróż jest dziś aktem politycznym”
Nowe Trendy
Francuska stacja narciarska daje karnety za darmo. I to się jej opłaca
Nowe Trendy
Pireneje nie tylko na narty. Katalońskie kurorty budują całoroczną markę Pirineu365
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama