Zdaniem ECTAA są przesłanki do tego, żeby tego lata mieszkańcy Europy mogli bezpiecznie i w miarę swobodnie podróżować. „Chociaż sytuacja nie różni się zbytnio od tej zeszłorocznej, kiedy to zawieszono niemal cały ruch turystyczny, dziś mamy środki, które pozwolą nam ją odwrócić” – czytamy w komunikacie stowarzyszenia.

CZYTAJ TEŻ: Europejska branża turystyczna: Stwórzmy plan powrotu turystyki

ECTAA zwraca uwagę, że w poszczególnych krajach wdrażane są programy szczepień, zapewniające ochronę osób najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem i odciążające systemy opieki zdrowotnej. Jednocześnie testy wykrywające koronawirusa stają się coraz wydajniejsze i są dostępne w ilościach wystarczających do ich użycia w ruchu turystycznym na szeroką skalę. „Przedsiębiorstwa turystyczne wdrożyły rygorystyczne protokoły bezpieczeństwa i higieny pracy, aby bezpiecznie obsługiwać swoich gości”.

– Teraz wystarczy po prostu połączyć te kropki i ustalić jeden europejski plan wznowienia ruchu turystycznego. Podróżni i cała branża potrzebują perspektywy wskazującej, kiedy i na jakich warunkach możemy wznowić działalność turystyczną – mówi cytowany w komunikacie prezes ECTAA Paweł Niewiadomski.

ZOBACZ TEŻ: Hiszpania pierwsza wprowadzi paszport zdrowia. Pod okiem UE

„ECTAA dołącza do apeli wielu zainteresowanych stron z branży turystycznej skierowanych do europejskich i krajowych decydentów wzywających do opracowania planu bezpiecznego przywrócenia ruchu turystycznego przed nadchodzącym latem. Taki plan (…) powinien czerpać ze wspólnego podejścia krajów do ograniczeń w podróżach, opartego na ocenie ryzyka, testach i zaświadczeniach lekarskich. Ponadto, komunikacja ze społeczeństwem ma kluczowe znaczenie dla przywrócenia zaufania podróżnych” – apeluje branża turystyczna.

I powołuje się na „ogromną wiedzę” jaką zgromadziły społeczeństwa dzięki systematycznemu i powszechnemu testowaniu swoich obywateli na obecność koronawirusa. Podaje przykład niemieckiej agencji odpowiedzialnej za zwalczanie chorób i zapobieganie im, Instytut Roberta Kocha, który ustalił, że klasyczna zorganizowana wycieczka wakacyjna przyczyniła się do wzrostu zachorowalności w Niemczech tylko w niewielkim stopniu (czytaj: Instytut Kocha: Zagraniczna turystyka nie importuje wirusów).

– To dowód, że podróże zorganizowane są bezpieczne. Do uruchomienia ruchu turystycznego opartego na testach i zaświadczeniach lekarskich w celu ułatwienia podróżowania potrzebujemy jednak odpowiednich warunków ramowych – podsumowuje Niewiadomski.

WARTO: Izraelscy turyści przyjadą do Grecji z „zielonym paszportem”