Stolica dostanie promocyjnego SPEED-u

Turystycznej promocji w Internecie i wykorzystania Wi-Fi Warszawa zamierza uczyć się d Rzymu, Wenecji i Turynu.

Aktualizacja: 19.01.2012 10:07 Publikacja: 19.01.2012 09:48

Scena z filmu promującego Warszawę

Scena z filmu promującego Warszawę

Foto: ROL

I-SPEED to międzynarodowe stowarzyszenie, które służy wymianie doświadczeń w promowaniu miast i pomysłów na przyciąganie i organizowanie ruchu turystycznego. W środę stolica była gospodarzem spotkania przedstawicieli miast z I-SPEED.

Z telefonem na zwiedzanie miasta

– Przystąpiliśmy do tej organizacji niedawno. Są w niej miasta, które mają kłopot z nadmiernym ruchem turystycznym, jak Wenecja czy Rzym, i takie, o których niewielu słyszało, jak Powys County w Wielkiej Brytanii. Warszawa jest gdzieś w połowie tej drogi – ocenia Katarzyna Ratajczyk, szefowa stołecznej promocji.

W I-SPEED są też miasta Rumunii, Bułgarii, Norwegii, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii.

Warszawscy urzędnicy pochwalili się przed międzynarodowym gremium najnowszym komiksowym projektem na Euro 2012 z Chopinem przy Stadionie Narodowym i Syrenką z wuwuzelą autorstwa znanego rysownika Przemysława „Trusta" Truścińskiego.

Gian Paolo Manzella, dyrektor do spraw innowacji Rzymu, opowiadał o niemal powszechnej już w tym mieście sieci darmowego Wi-Fi i pomysłach stolicy Italii na uporządkowanie ruchu turystycznego. Między innymi o spersonalizowanych przewodnikach, które można ściągnąć na telefon i za takim „wewnętrznym głosem" ze smartfona wędrować po wybranych rejonach historycznego centrum Rzymu czy starożytną Via Appia.

A Warszawa? Wykorzystanie portali społecznościowych do promocji wydaje się dzisiaj sprawą oczywistą. – Nie, to wcale nie jest oczywiste. My dopiero próbujemy wykorzystywać to narzędzie – twierdzi Ratajczyk.

Zdaniem Marii Szreder, szefowej miejskiej komisji turystyki, Warszawa zaledwie w 30 proc. wykorzystuje dziś potencjał turystyczny. – Bardzo wiele jest do zrobienia – uważa radna. – Choćby właśnie na portalach społecznościowych czy w aplikacjach na smartfony. Chciałabym, aby Warszawa też miała takie przewodniki na telefon i żeby obejmowały one trasy nie tylko na Starym Mieście, czy po centrum, ale też na przykład Pragę.

Ulgi zamiast podatku

Pojawiły się też pomysły wprowadzenia city tax – podatku miejskiego pobieranego od turystów. – My jesteśmy na tym etapie, że powinniśmy przyciągać gości ulgami, a nie straszyć podatkiem – ocenia Maria Szreder.

Na Euro 2012 Warszawa z pięcioma innymi miastami (m.in. Krakowem i Łodzią) przygotowuje Polish Pass – kartę, która umożliwi zniżkowy zakup, łącznie na jednym bilecie, przelotu, hotelu i ubezpieczenia.

Z najnowszych szacunków wynika, że stolicę w 2011 r. przewinęło się 11,5 mln przyjezdnych. W tym roku na samo Euro 2012 przyjedzie łącznie milion gości i uczestników mistrzostw.

Z tej okazji spółka PL.2012 przygotowała internetowy Polish Guide (www.polishguide2012.pl), przewodnik w sześciu językach, w którym znajdą się informacje o noclegach, knajpkach, dyskotekach, koncertach i wystawach. Na czas rozgrywek uruchomiona będzie aplikacja do ściągnięcia na telefon komórkowy – według indywidualnych kryteriów. Dostęp do strony będzie też na Facebooku, Twitterze czy Naszej-klasie. – Jeszcze żadna międzynarodowa masowa impreza nie miała tak zaawansowanej technologicznie strony informacyjnej – zachwala Wojciech Folejewski z PL.2012.

I-SPEED to międzynarodowe stowarzyszenie, które służy wymianie doświadczeń w promowaniu miast i pomysłów na przyciąganie i organizowanie ruchu turystycznego. W środę stolica była gospodarzem spotkania przedstawicieli miast z I-SPEED.

Z telefonem na zwiedzanie miasta

Pozostało 91% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek