Ceny lotów jeszcze spadną

Linie lotnicze dopiero teraz zaczynają korzystać z taniego paliwa. Szykują się znaczne przeceny biletów

Publikacja: 09.02.2016 07:31

Ceny lotów jeszcze spadną

Foto: AFP

Miniony rok był dla światowego lotnictwa najlepszy od kryzysowego odbicia w 2010 roku. Obecny też może być pomyślny i dla pasażerów, i dla przewoźników – wynika z najnowszego raportu Międzynarodowego Stowarzyszenia Przewoźników Powietrznych (IATA).

Poza Rosją i Brazylią wszystkie liczące się rynki lotnicze odnotowały wzrost. Najszybciej rósł ruch w Azji – o 8,2 procent, głównie dzięki takim fenomenom, jak rynek indyjski, gdzie przewozy pasażerskie w 2015 roku (w porównaniu z rokiem 2014) zwiększyły się aż o 25 procent. Nie przestają zadziwiać przewoźnicy z regionu Zatoki, którzy odnotowali wzrost o 10,5 procent. Linie bliskowschodnie, co jest w dużym stopniu zasługą Emirates, mają już 14,2 procent udziału w światowym transporcie lotniczym.

Mimo kryzysu nie ucierpiał transport lotniczy w Chinach. Wzrost o 8,2 procent, to tylko o włos więcej niż w Polsce, gdzie zwiększył się o 8 procent. Średnio ruch w Europie wzrósł o 5 procent.

– Byłoby o wiele lepiej, gdyby nie strajki Lufthansy, Air France, włoskich i francuskich kontrolerów – przyznaje Brian Pierce, główny ekonomista IATA.

Zdaniem IATA pojawiają się jednak powody, dla których koniunktura w światowym lotnictwie może się załamać. Nie wiadomo, na ile poważna jest epidemia Zika w Ameryce Łacińskiej – czy dla transportu lotniczego będzie miała taki sam niekorzystny efekt, jak ebola w Afryce i jak będzie się rozwijał kryzys związany z masowym napływem uchodźców do Europy.

Z pewnością ucierpi z tego powodu Grecja, bo niektóre wysp, takie jak Kos, zostaną wyłączone przynajmniej częściowo z ruchu turystycznego.

Ale są i dobre wiadomości. Paliwo nadal będzie tanie i większość przewoźników dopiero teraz zacznie korzystać z dobrodziejstw spadających cen ropy. W poprzednich kilkunastu miesiącach linie musiały jeszcze kupować paliwo po cenach zabezpieczonych w transakcjach terminowych, najczęściej płacąc w przeliczeniu 85–95 dolarów za baryłkę ropy.

Michael O'Leary, prezes Ryanairu, przyznał, że dopiero teraz przestanie kupować paliwo po 92 dolarów. To dlatego Ryanair zapowiada na ten rok wojnę cenową i to nie tylko na rynku low-costów. Więc jest szansa, że polecimy naprawdę tanio.

Sytuacja w Europie Wschodniej z pewnością byłaby lepsza, gdyby nie walczący o przetrwanie LOT i kłopoty przewoźników rosyjskich – uważają z kolei analitycy Centre for Aviation (CAPA), największej światowej firmy analitycznej z branży lotniczej.

Druga co do wielkości linia Rosji – Transaero – zbankrutowała. Zyskał Aerofłot, który przejął pasażerów i część floty upadłego przewoźnika. Przejął też większość ruchu zagranicznego, bo zachodni przewoźnicy, jak British Airways, Lufthansa czy Air France, ograniczyli ofertę lotów do Rosji.

Zdaniem analityków CAPA LOT miał wszelkie szanse, by dobrze wystartować z początkiem 2016 roku. „Tak jak to było w przeszłości, ten wzrost powinien być stymulowany połączeniami azjatyckimi i atlantyckimi zasilanymi z europejskiej siatki LOT" – czytamy w analizie. Tyle że choć połączenie z Tokio ruszyło, to pod znakiem zapytania jest los kolejnych azjatyckich kierunków: do Seulu, a tym bardziej Bangkoku. Te trzy nowe kierunki miały uzupełnić istniejące już połączenie do Pekinu.

„Ale siedem długodystanowych rejsów (w Ameryce Północnej LOT lata do Nowego Jorku, Chicago i Toronto), to zbyt mało, żeby linia mogła myśleć o prawdziwym rozwoju, tym bardziej, że jako członek Star Alliance nie korzysta z joint venture linii amerykańskich i europejskich. W tej sytuacji nic dziwnego, że LOT jest sfrustrowany swoją sytuacją w Starze i na poważnie zastanawia się nad innymi umowami partnerskimi i nad swoim członkostwem. Bardzo prawdopodobne są zmiany jeszcze w 2016 roku" – czytamy w analizie CAPA. Dokument opublikowano w połowie stycznia, kiedy p.o. prezesa był jeszcze Marcin Celejewski. Teraz jego następca, Rafał Milczarski, już pełnoprawny prezes LOT-u, sam analizuje strategię zostawioną przez poprzednika. CAPA ma tylko nadzieję, że w tym roku zamknięta zostanie „prywatyzacyjna odyseja" LOT-u. Ale tutaj mogą się potężnie zawieść, bo resort skarbu informuje, że „docelowo LOT ma być nadal kontrolowany przez Skarb Państwa".

Nie potrzeba już promocji przewoźników arabskich, żeby z Polski można było polecieć naprawdę tanio w daleką podróż. Szybko rosnący rynek przewozów lotniczych zachęca kolejne linie do wchodzenia do Polski. Efekt jest do przewidzenia: im więcej, tym taniej. Linie lotnicze także zmieniły politykę. Już nie jest tak, że kiedy tuż przed wylotem zostają wolne miejsca w samolocie, to są one nawet dwukrotnie droższe, niż były na miesiąc, dwa miesiące przed podróżą. Przewoźnikom zależy przede wszystkim na tym, żeby nie latać na pusto.

– Możliwości taniego latania z Polski są i przewidujemy, że w kolejnych latach będzie ich coraz więcej, bo polski rynek jest bardzo chłonny – mówi Magdalena Fijołek z eSky, wyszukiwarki tanich biletów lotniczych i innych produktów turystycznych. Jej zdaniem wpływa na to wiele czynników. – Zaczynając od tego, że linia lotnicza, otwierając nowe połączenie, zachęca pasażerów, żeby z niego skorzystali, dlatego obniża ceny – dodaje Fijołek.

Jak już informowaliśmy, w tym roku z polskich lotnisk zostanie otwartych ponad 100 nowych połączeń.

Na naszej mapie tanich biletów brakuje okazji na przeloty do Afryki. Powody są co najmniej dwa. Ten kontynent nadal ma mniej połączeń na statystycznego mieszkańca, nie tylko w porównaniu z Europą czy Azją, ale również np. z Ameryką Południową, więc konkurencja jest znacznie mniejsza. Po drugie: na południowej półkuli jest teraz lato, czyli pełnia sezonu na afrykańskie wakacje.

Tony Tyler, dyrektor generalny IATA

Niestety, nie wszyscy rozumieją korzyści, jakie przynosi transport lotniczy. Nadal są rządy, które traktują tę branżę jako podmiot do łatwego opodatkowania. Najnowszym przykładem takiej polityki jest drastyczny wzrost podatku lotniczego we Włoszech. Podwyżka, która wynosi zależnie od kierunku lotu od 33 do 38 procent, będzie miała niekorzystny wpływ na konkurencyjność włoskiego transportu lotniczego, obniży liczbę pasażerów o ok. 760 tysięcy, włoski PKB zmniejszy się o 146 mln euro rocznie, a 2,3 tys. osób straci pracę. Moim zdaniem w czasach, kiedy gospodarka światowa zaczyna sygnalizować ożywienie, trzeba ją stymulować, a nie dusić.uj

Miniony rok był dla światowego lotnictwa najlepszy od kryzysowego odbicia w 2010 roku. Obecny też może być pomyślny i dla pasażerów, i dla przewoźników – wynika z najnowszego raportu Międzynarodowego Stowarzyszenia Przewoźników Powietrznych (IATA).

Poza Rosją i Brazylią wszystkie liczące się rynki lotnicze odnotowały wzrost. Najszybciej rósł ruch w Azji – o 8,2 procent, głównie dzięki takim fenomenom, jak rynek indyjski, gdzie przewozy pasażerskie w 2015 roku (w porównaniu z rokiem 2014) zwiększyły się aż o 25 procent. Nie przestają zadziwiać przewoźnicy z regionu Zatoki, którzy odnotowali wzrost o 10,5 procent. Linie bliskowschodnie, co jest w dużym stopniu zasługą Emirates, mają już 14,2 procent udziału w światowym transporcie lotniczym.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?