Biuro podróży Rainbow rosło dynamicznie w ostatnich trzech latach. Każdy rok poprzedni był rokiem rekordowym, zarówno, jeżeli chodzi o liczbę klientów, jak i wyniki finansowe – relacjonuje Szczechura.
Niemniej presja konkurencyjnych firm wymusza na polskim rynku precyzyjne dostosowanie podaży ofert do popytu, każdy touroperator chce dla siebie zdobyć jak największą część rynku. Ale są granice – inaczej trzeba sprzedawać wyjazdy poniżej kosztów. – Pierwszym efektem takiej nadpodaży, czyli większej liczby ofert w stosunku do tego, ile klientów się pojawia, żeby te oferty kupić, jest obniżanie ceny – wyjaśnia Szczechura.
Dlatego w 2025 r. Rainbow musiał ciąć wcześniej przygotowany program. Klienci odczuwają to w ten sposób, że touroperator kasuje loty i przenosi ich do innego samolotu, czasem nawet wylatującego z innego miasta.
Czasem też do odwoływania lotów, a nawet całych kierunków zmusza biura podróży sytuacja polityczna, jak ostatnio w przypadku napięcia w Wenezueli, a wcześniej konfliktu między Hamasem a Izraelem.
– Jeżeli chodzi o konflikty, Rainbow akurat jest firmą, która ma mocną pozycję, bo jesteśmy obecni w ponad 100 krajach świata i oferujemy trzy tysiące hoteli. To już dla nas chleb powszedni, każdy w firmie wie, co ma robić w nagłych sytuacjach, żeby zminimalizować negatywne skutki takiej sytuacji – relacjonuje prezes Rainbowa.