Hotele wprowadzają się do starych budynków

Na hotele są adaptowane biurowce, domy towarowe i szpitale. Goście coraz częściej przedkładają autentyzm miejsca nad sieciowy standard

Publikacja: 23.03.2014 14:31

Hotele wprowadzają się do starych budynków

Foto: Bloomberg

Teatr The Lamb's Theater, tradycyjny element West 44th Street na Manhattanie, jest teraz luksusowym Chatwal Hotel. W 2012 roku w Filadelfii opuszczony biurowiec Lafayette Building przekształcono w Hotel Monaco. W Nowym Orleanie nowe życie w 150-letni gmach Giełdy Bawełny przy Bourbon Street tchnie hotel pod nazwą... Cotton Exchange (Giełda Bawełny).

Nie chcą standaryzacji

Mimo że branża hotelowa otrząsnęła się już ze skutków recesji i zaczęto budować nowe hotele, to standardowe sieci zyskały rodzeństwo - budynki biurowe, domy towarowe i szpitale adaptowane na hotele. Za tym trendem kryją się zmieniające się upodobania młodych podróżników, którzy przyjeżdżając do miast, chcą je poznawać także przez miejsce zakwaterowania.

- Turyści nie chcą standardowych wygód i rzetelności, zyskiwanych kosztem autentyczności - mówi na łamach "New York Times" Henry Harteveldt, analityk z firmy badawczej Hudson Crossing. Na hotele adaptuje się dziś inne publiczne budynki w miejscowościach małych, takich jak Amarillo w Teksasie, Pittsburgh i Stamford w Connecticut, i w dużych miastach jak Nowy Jork, Waszyngton, Boston czy Nowy Orlean.

- Sieci uświadomiły sobie, że ich goście nie cenią już standaryzacji jak dawniej - mówi Bjorn Hanson, dziekan wydziału turystyki i sportu na Uniwersytecie Nowojorskim. Szefowie Mariotta szacują, że 10 - 20 procent miejsc w ich hotelach, które zostaną oddane w tym roku, znajdzie się w budynkach wcześniej wykorzystywanych na inne cele. Z kolei sieć Kimpton ocenia, że co najmniej tuzin spośród ich 60 nieruchomości to budynki adaptowane.

W Europie spośród 187 hoteli sieci InterContinental Hotel Group 82 mieści się w budynkach przekształconych w latach 2010 - 2013. Odchodzenie od standardów hotelowych może oznaczać spotkania z interesującą architekturą, oryginalnie zdobionymi wnętrzami i bogatą historią.

Ale dla tych, którzy przywykli do jednorodności, może to być trudne doświadczenie. John W. Eskew, szef firmy designerskiej, odkrył podczas ostatniej wizyty w czteroletnim hotelu w Stamford, że kaloryfer w jego pokoju hałasuje i przeszkadza w spaniu.

Hotel w schronisku

Budynek w Stamford był wcześniej schroniskiem Y.M.C.A. Jego deweloper i właściciel twierdzi na łamach "New York Timesa", że nowe grzejniki zostały zainstalowane cztery lata temu podczas renowacji budynku.

Eksperci podkreślają, że często szybciej i taniej można adaptować budynek niż stawiać nowy. - A nawet jeśli koszty takiej adaptacji są wyższe, to ulgi podatkowe niwelują te różnice - mówi Janis Milham, wiceprezes Marriott International. Niektóre z sieci korzystają z programu ulg podatkowych Federal Historic Preservation. Te programy zapewniają do 20 procent ulgi w podatku tym, którzy się przyczyniają do konserwowania historycznych budowli z zachowaniem ich charakteru.

Historyczne budynki niekoniecznie muszą zostawać hotelami, ale prawie 4,5 procent ulg podatkowych wykorzystano właśnie w tym celu. Ogólna kwota wydana w 2013 roku w USA na renowacje zabytków (z adaptacjami na hotele włącznie) to 6,7 mld dolarów. Rok wcześniej było to 5,3 mld dolarów - wynika ze statystyk National Park Service.

Jednym z deweloperów, który skorzystał z ulg podatkowych, jest Mehul Patel z Irving w stanie Teksas. W 2010 roku przekształcił Fisk Medical Arts Building w Amarillo w zajazd Mariotta. Twierdzi, że ten projekt wyzwolił uczucie nostalgii w niektórych gościach. - Rozumieją oni historię i mają dla niej szacunek - mówi.

To się opłaca

Nie wszystkich gości przekonuje jednak takie połączenie. Rob Bullock jest dyrektorem stowarzyszenia finansistów z Brytyjskiej Kolumbii. W połowie lutego przed powrotnym rejsem zatrzymał się w jednym z adaptowanych hoteli i stwierdził, że zza ściany dochodzą go hałasy z ulicy, a łóżko jest twarde. W e-mailu napisał: "Personel był doskonały. Wsłuchiwał się w skargi i robił wszystko, by rozwiązać problem. Dostarczono dodatkowe poduszki, dodatkowe prześcieradła. Hotel miał pełne obłożenie. Nic innego się nie dało zrobić". Ale w następnej podróży wybrał konkurencyjną sieć hoteli, oferującą wygodniejsze łóżka.

W Europie InterContinental Hotel Group sięgnęła po adaptowane budynki z przyczyn ekonomicznych. - Banki znacznie chętniej finansują budynki, które już istnieją - mówi wiceprezes Europe I.H.G. W kwietniu zeszłego roku w budynku XVIII-wiecznego szpitala w Marsylii, który przez dziesięciolecia stał pusty, otworzono Hotel Dieu. W budynku znalazło się miejsce na wystawę odkrytych w nim zabytków.

Nawet rząd federalny jest uwikłany w adaptacje zabytkowych budynków na hotele. W czerwcu ubiegłego roku w publicznym przetargu Ministerstwo Usług Publicznych wydzierżawiło na 60 lat budynek starej poczty w Waszyngtonie Trump Organization, pod warunkiem jego renowacji. Trump Organization szacuje, że wyda 200 mln dolarów na przekształcenie budynku w luksusowe, wielofunkcyjne centrum, mieszczące hotel, muzeum i sklepy.

Eksperci twierdzą, że architektura i specyfika miejsca sprawiają, że goście czują się bardziej u siebie i zachowują poczucie indywidualności. - Jeśli gość wracający do hotelu podaje taksówkarzowi historyczną nazwę budynku to zarazem mówi coś o sobie - twierdzi Harteveldt.

Teatr The Lamb's Theater, tradycyjny element West 44th Street na Manhattanie, jest teraz luksusowym Chatwal Hotel. W 2012 roku w Filadelfii opuszczony biurowiec Lafayette Building przekształcono w Hotel Monaco. W Nowym Orleanie nowe życie w 150-letni gmach Giełdy Bawełny przy Bourbon Street tchnie hotel pod nazwą... Cotton Exchange (Giełda Bawełny).

Nie chcą standaryzacji

Pozostało 93% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy