Małe biura podróży na skraju bankructwa?

Niemal połowa polskich biur podróży jest w słabej lub bardzo złej sytuacji finansowej. Tylko 13 procent z nich może pochwalić się bardzo dobrą płynnością - twierdzi wywiadownia gospoadrcza

Publikacja: 22.02.2013 14:09

Małe biura podróży na skraju bankructwa?

Foto: Fotorzepa, Maciej Kaczanowski

Polski oddział znanej międzynarodowej wywiadowni gospodarczej D&B Bisnode, Bisnode  Polska, przygotował analizę sytuacji ekonomicznej biur podróży. Publikujemy ją poniżej bez ingerencji.

Biura podróży

W ocenie Bisnode Polska, aż 51 proc. biur podróży znajduje się w bardzo dobrej i dobrej kondycji finansowej. W tym 13,2 proc. w bardzo dobrej. Tym samym  48,8 proc. w słabej i bardzo złej sytuacji. W porównaniu do sytuacji sprzed roku i dwóch lat sytuacja nie uległa drastycznej zmianie. Podział ten rozkłada się podobnie, co świadczy o stabilności w branży.

Jednak widoczną zmianą jest to, że na przestrzeni ostatnich dwóch lat ubyło zarówno podmiotów w bardzo dobrej kondycji finansowe i bardzo złej kondycji finansowej. W konsekwencji obserwujemy znaczny wzrost podmiotów w słabej kondycji, których obecnie jest blisko 35 proc. i z drugiej strony podmiotów będących w kondycji dobrej . Tych w ocenie Bisnode Polska jest 37,8 proc.

Jest to o tyle ważne, że właśnie te podmioty, które teraz znajdują się w słabej i dobrej kondycji finansowej będą decydowały o kondycji całej branży w 2013 roku.

Na marginesie

Komunikat Binode Polska jest niewątpliwie ciekawy. Pod warunkiem, że jest  wiarygodny. Żeby móc to ocenić, poprosiłem rzecznika prasowego firmy, o odpowiedź na trzy pytania, które pozwoliłyby mi zorientować się lepiej w metodologii przygotowania tego materiału.

Pytania miały wyjaśnić:

1. Ile biur wywiadownia przebadała? Wiadomo, że w rejestrze organizatorów turystyki widnieje ponad 3 tysiące podmiotów, czy Bisnode aż tak szeroko zakroiło swoje badania?

2. Czy płynność finansowa biur podróży została określona na podstawie danych z KRS-u? Większość firm turystycznych jest tak mała, że nie musi składać takich sprawozdań. Tak naprawdę nikt więc poza właścicielem i ewentualnie ubezpieczycielem, nie potrafi określić ich płynności finansowej. Ciekawe byłoby dowiedzieć się, skąd wywiadownia czerpała wiedzę?

3. Czy podając przedziały zatrudnienia, wywiadownia opierała się na  liczbie zatrudnionych na etatach, czy także na umowach? Nie ma bowiem w Polsce firmy turystycznej, która zatrudniałaby na etatach więcej niż 200 osób. Zwykle więcej niż na etatach ma pracowników na umowach (rezydenci, piloci, animatorzy itp.).

Prawdę mówiąc odpowiedzi się nie spodziewam. Rzecznik najpierw nie odpowiadał na mejle, a kiedy dodzwoniłem się do niego, rozmawiał ze mną niechętnie i oświadczył, że nie ma czasu na przygotowywanie odpowiedzi. Ostatecznie zgodził się, żebym przysłał mejla.

Filip Frydrykiewicz

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek