Słabo idzie wynajmowanie mieszkań kibicom

Od 100 do 400 zł za dobę w prywatnych kwaterach zapłacą cudzoziemcy w czasie mistrzostw w piłce nożnej. Wielu właścicieli mieszkań liczyło na wyższy zarobek i teraz muszą korygować ceny

Publikacja: 21.05.2012 11:27

Słabo idzie wynajmowanie mieszkań kibicom

Foto: Fotorzepa, Dariusz Golik Dariusz Golik

Zainteresowanie najmem mieszkań w trakcie tegorocznych mistrzostw w piłce nożnej okazało się o wiele mniejsze, niż zakładali ich właściciele. Np. według wyliczeń serwisu Domy.pl liczba zapytań obcokrajowców o lokale do wynajęcia od stycznia do kwietnia wzrosła tylko o 10 proc.

Apartament czy dom

Zdaniem pośredników i przedstawicieli internetowych portali nieruchomości niewielkie zainteresowanie mieszkaniami to efekt wygórowanych żądań ich właścicieli, którzy chcą zarobić nawet i po tysiąc złotych za dobę od osoby.

– Przeszacowane oferty trafiają się nawet w peryferyjnych miejscach – zauważa Waldemar Oleksiak z Emmersona, firmy doradczej i pośredniczącej w obrocie nieruchomościami.

Właściciele mieszkań w Warszawie liczyli, że na ich wynajęciu zarobią nawet ponad 20 tys. złotych. – To gruba przesada. Osoby, które szukają kwater na kilka dni, są skłonne wydać na nie niewiele więcej, niż wynosi miesięczny czynsz. Jeśli miesięczna stawka najmu wynosi np. dwa tysiące złotych, kibice proponują właścicielowi trzy tysiące złotych – mówi Jerzy Sobański, właściciel stołecznej agencji nieruchomości Akces. Dodaje, że wielu właścicieli nie chce wynajmować mieszkań w obawie przed ich dewastacją.

Przeciętny kibic jest skłonny wydać na nocleg około 30 euro, czyli 120 zł za dobę. Szukający bardziej luksusowych lokali są gotowi płacić 300 – 400 zł.

Marta Kosińska z Szybko.pl podaje, że noclegami interesują się głównie Anglicy, Irlandczycy, Niemcy i Holendrzy. Według przedstawicieli serwisu otoDom.pl ofert szukają również Norwegowie, Francuzi i Ukraińcy. – Standard mieszkań wynajmowanych na Euro jest bardzo zróżnicowany. Są zarówno luksusowe apartamenty, jak i mieszkania zwalniane przez studentów. Najwięcej jest lokali dwupokojowych – mówi Agata Polińska z otoDom.pl.

Według tego serwisu średnie ofertowe stawki najmu mieszkań w Gdańsku i we Wrocławiu wynoszą około 500 zł za dobę, podczas gdy w Warszawie i Poznaniu – około 600 zł. Na osoby chcące w tym czasie wynająć dom czekają oferty w cenie 1,1 – 1,7 tys. zł za dobę. Pojedyncze pokoje kosztują średnio od 176 zł w Gdańsku do 445 zł w Poznaniu.

Rosjanie aktywni, Czesi nie

W bazie wrocławskiej agencji Jot-Be Nieruchomości jest ponad 500 ofert miejsc noclegowych w mieszkaniach i domach, które można wynająć na Euro. Do tej pory zarezerwowano zaledwie jedną trzecią z nich.

W stolicy Dolnego Śląska klienci wydają na nocleg najwyżej 300 zł. Mieszkania kosztują więc od 800 zł (segment popularny) do około 2 tysięcy złotych (standard lukusowy) za dobę. Przedstawiciele Jot-Be Nieruchomości liczą, że ruch się zwiększy w ostatnich dwóch tygodniach przed mistrzostwami.

– Zainteresowanie jest mniejsze, niż byśmy sobie tego życzyli. We Wrocławiu mecze rozgrywają drużyny Czech, Grecji, Rosji i Polski. Wiadomo, że Czesi zdecydują się raczej na przyjazd w dniu meczu. Ze względu na odległość i sytuację materialną, niewielu Greków szuka lokali. Najbardziej aktywni są Rosjanie, którzy wynajmują mieszkania i domy zorganizowanymi grupami – wyjaśnia Michał Michałowicz, wiceprezes Jot-Be Nieruchomości.

Zaznacza, że wysokie oczekiwania cenowe właścicieli to niejedyny problem. – Część właścicieli chce pozostać w wynajmowanych mieszkaniach, bo nie ma gdzie spać. Inni chcą dostawiać zbyt wiele łóżek czy materaców – opowiada Michałowicz.

Ostatnia fala

W Poznaniu i Trójmieście ruch także jest niewielki. – Miałem klientów, którzy zainwestowali w mieszkania na wynajem dobowy. Pod koniec 2011 r. żądali na czas Euro po 400 zł od łóżka. Do tej pory nikt się nie zdecydował na ich wynajęcie, nawet gdy zaczęli schodzić z ceny – mówi Jarosław Krajewski, szef poznańskiej agencji nieruchomości Ager. – W Poznaniu jest mnóstwo wolnych miejsc w cenach 200 – 500 zł od osoby – dodaje.

Zbyt duże oczekiwania właścicieli trójmiejskich lokali spowodowały, że kibice i turyści wynajmują mieszkania np. na Półwyspie Helskim. – Niektórzy chcą dopływać do Gdańska katamaranami. Nie brak też chętnych na lokale w Elblągu czy nawet w taniej Bydgoszczy, skąd do Trójmiasta można dojechać autostradą w ciągu dwóch godzin – zauważa Grzegorz Dobrowolski, właściciel sopockiej Agencji Obrotu Nieruchomościami Grzegorz Dobrowolski. – Bezpośrednio przed meczami może się pojawić ostatnia fala, kiedy to wynajmujący i właściciele spuszczą z tonu.

Zainteresowanie najmem mieszkań w trakcie tegorocznych mistrzostw w piłce nożnej okazało się o wiele mniejsze, niż zakładali ich właściciele. Np. według wyliczeń serwisu Domy.pl liczba zapytań obcokrajowców o lokale do wynajęcia od stycznia do kwietnia wzrosła tylko o 10 proc.

Apartament czy dom

Pozostało 93% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek