Przedsiębiorcy z BCC mają plan odmrożenia turystyki dziecięcej

Fot. Filip Frydrykiewicz

Wakacje podzielone, jak ferie, na terminy i regiony. Dowożenie dzieci na kolonie tylko specjalnym transportem. Kwaterowanie młodzieży w małych grupach. Specjalna opieka lekarska.

To tylko niektóre warunki, mające zapewnić, że dzieci i młodzież wyjadą w tym roku na kolonie i obozy i wrócą z nich zdrowe, nie zarażone koronawirusem – proponuje Business Centre Club, największa organizacja pracodawców w kraju.

Przesłała ona właśnie do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i wicepremiera i ministra rozwoju Jadwigi Emilewicz swój plan zorganizowania obozów i kolonii w trakcie epidemii Covid-19.

Wypoczynek dzieci i młodzieży stoi w tym roku pod znakiem zapytania. Wypowiedzi ministrów zdrowia i edukacji z konferencji prasowych i wywiadów, nie dają jednoznacznej odpowiedzi, czy będzie w tym roku można organizować kolonie, obozy i wycieczki szkolne. Stawia to pod znakiem zapytania egzystencję tysięcy organizatorów turystyki, a może też wywołać chaos prawny i organizacyjny, ponieważ setki tysięcy rodziców zapłaciły już za wypoczynek dzieci w tym roku.

CZYTAJ TEŻ: Czy młodzież pojedzie w tym roku na obozy i kolonie? Nadal nie wiadomo

Na ten problem zwracała już uwagę Polska Izba Turystyki w liście do wicepremier i minister rozwoju Jadwigi Emilewicz. A ostatnio zdecydowanie o podjęcie decyzji zaapelował do władz wiceprezes PIT Andrzej Kindler. – Od dziś otwarte są ponownie hotele i obiekty noclegowe. Nadal jednak nie wiadomo, co z obozami i koloniami, które miały się w nich odbywać. Z jednej strony władze zakładają, że można bezpiecznie korzystać z tych miejsc, a z drugiej nie dają jednoznacznego sygnału co do wypoczynku dzieci. Trzeba to szybko wyjaśnić. Albo wprowadzić jednoznaczne przepisy, że te imprezy nie mogą się odbyć, albo dać rekomendacje, jak je przeprowadzić. Według stanu prawnego na dzisiaj nie ma zakazu organizowania kolonii i obozów, zarazem minister edukacji i minister zdrowia wypowiadają się na konferencjach niejednoznacznie. Czekamy na wyjaśnienia, sprawa sama się nie wyjaśni, nie można na to liczyć – mówił podczas poniedziałkowej telekonferencji touroperatorów i agentów turystycznych z dyrektorami departamentu turystyki w Ministerstwie Rozwoju.

Z kolei jak informował w czasie innego spotkania, z hotelarzami, dyrektor departamentu Rafał Szlachta, w sprawie wypoczynku dzieci i młodzieży ma się odbyć spotkanie w Ministerstwie Edukacji w czwartek i piątek. – Będę miał dla państwa więcej informacji w poniedziałek – zapowiadał.

Dzisiaj BCC przekazał „listę rozwiązań”, które pozwolą organizować bezpieczne, czyli nie zagrażające zarażeniu uczestników koronawirusem, obozy i kolonie.

Oto cały dokument (pisownia i wytłuszczenia oryginalne).

„Długotrwały stan epidemii powoduje coraz trudniejszą sytuację gospodarczą w wielu regionach turystycznych w całej Polsce. Jest ona najbardziej dramatyczna w miejscowościach w centralnej i w północnej części kraju, gdzie sezon turystyczny jest krótki – trwa zaledwie od kwietnia do września. W razie braku ruchu turystycznego w tym roku, na kolejne dochody będzie można liczyć dopiero w kwietniu 2021 roku. Wiele firm turystycznych nie przetrwa tak długo bez jakichkolwiek dochodów.

Należy podkreślić, że z firmami turystycznymi – zwłaszcza działającymi w pasie nadmorskim – powiązana jest znaczna liczba innych przedsiębiorstw, które bardzo negatywnie odczują brak turystów. Ośrodki wypoczynkowe, restauracje czy organizatorzy turystyczni dają pracę ogromnej części lokalnej społeczności.
Największą grupą, która co roku odwiedza miejscowości turystyczne, są dzieci i młodzież uczestniczące w obozach i koloniach. Dwa lata temu wg GUS było to 1,2 miliona dzieci. Zarówno one, jak i ich rodzice, w związku z długą izolacją, zdalną pracą i nauczaniem, chętnie skorzystałyby ze zbliżających się wakacji.

Jesteśmy przekonani, że zachowując odpowiednie środki ostrożności i zawczasu przygotowując się do nowej rzeczywistości, możemy zminimalizować ryzyko, jakie niesie za sobą zorganizowanie wakacji dla dzieci i młodzieży. Profesjonalne przygotowanie takiego wypoczynku będzie mniejszym zagrożeniem niż zezwolenie wyłącznie na indywidualne wyjazdy rodziców z dziećmi.

Najważniejsze założenia bezpiecznych obozów i kolonii to:
1.     Ograniczenie kontaktu dzieci z różnych ośrodków i rejonów Polski. Służy to minimalizacji ryzyka przenoszenia się wirusa pomiędzy rejonami mniej dotkniętymi epidemią.
2.     Ograniczenie kontaktu wypoczywających dzieci z lokalną społecznością.
3.     Minimalizowanie sytuacji stwarzających ryzyko zarażenia oraz szybkie wykrywanie potencjalnych zagrożeń i odpowiednie procedury działania w takim przypadku.

Opierając się na tych założeniach, Business Centre Club przekazał ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu oraz minister rozwoju Jadwidze Emilewicz listę rozwiązań, które w naszej opinii pozwolą na bezpieczną organizację obozów i kolonii, co pozwoli na przetrwanie w tej trudnej sytuacji turystycznym regionom Polski oraz organizatorom turystyki dziecięcej.

  • Proponujemy, wzorem ferii zimowych, podzielić wakacje na terminy (najlepiej 1-2 tygodniowe), w których na obozy mogłyby pojechać wyłącznie dzieci z wybranych województw. Alternatywnym rozwiązaniem jest podział uczestników na grupy zajęciowe w taki sposób, aby w jednej grupie znajdowały się dzieci z jednego regionu.
  • Dozwolony byłby wyłącznie transport zorganizowany, w którym z głównych miast Polski dzieci dojeżdżałyby bezpośrednio do miejsca wypoczynku. Środki transportu (autokary i busy) byłyby dezynfekowane. Kierowcy i konwojenci musieliby posiadać negatywny wynik testu na koronawirusa. Dzieciom przed wejściem do środka transportu byłaby mierzona temperatura.
  • Po przyjeździe na miejsce dzieci byłyby badane przez lekarza, którego zadaniem byłoby wykrywanie nieprawidłowości i szybka reakcja.
  • Można również ograniczyć możliwość wyjazdu na zorganizowane wakacje do dzieci z aktualnym, negatywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa bądź z pozytywnym wynikiem testu na obecność przeciwciał.
  • Dzieci zostałyby podzielone na mniejsze, 12-15 osobowe grupy. W takich grupach dzieci brałyby udział w zajęciach, korzystały ze stołówki i były zakwaterowane w pokojach. Każda taka grupa składałaby się z dzieci pochodzących z tego samego regionu Polski.
  • Liczba osób zakwaterowanych w jednym pokoju zostałaby zmniejszona tak, żeby zachować najwyższy standard wymogów sanitarnych.
  • Wszystkie sale zajęciowe i pokoje uczestników byłyby każdego dnia dezynfekowane, podobnie jak wszystkie klamki, poręcze i inne powierzchnie mogące służyć rozprzestrzenianiu się wirusa.
  • W każdym ośrodku zwiększona zostałaby liczba dostępnych izolatek, na wypadek konieczności zakwaterowania osób podejrzanych zarażeniem koronawirusem.
  • Wychowawcy oraz personel ośrodka wypoczynkowego mający kontakt z dziećmi musiałby wykazać się negatywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa bądź pozytywnym wynikiem testu na obecność przeciwciał.
  • Posiłki organizowane byłyby w sposób minimalizujący kontakt uczestników z personelem ośrodka. Wszystkie sztućce i naczynia byłyby dezynfekowane.
  • Dzieci przed każdymi zajęciami, po zajęciach, przed każdym posiłkiem myłyby ręce odpowiednimi środkami dezynfekującymi, a w trakcie zajęć nosiły maseczki.
  • Każdego dnia rano i wieczorem dzieci miałyby mierzoną temperaturę, zapisywaną w specjalnie utworzonym dzienniku sanitarnym.
  • Aby odizolować uczestników wyjazdu od lokalnych społeczności, zakazane byłyby wycieczki do miejsc publicznych oraz wyjścia do sklepów. W przypadku kąpielisk zorganizowane byłyby wydzielone strefy, na które wstęp miałyby wyłącznie określone grupy. Dzieci odizolowane byłyby od osób spoza miejsca zakwaterowania.
  • Zakazane byłyby odwiedziny rodziców, a wszelkie przesyłki – odpowiednio dezynfekowane.
  • Dzieci zaopatrzone byłyby w odpowiednią liczbę maseczek, które nosiłyby w wymagających tego sytuacjach. Maseczki byłyby odpowiednio dezynfekowane bądź bezpiecznie utylizowane i wymieniane na nowe.
  • Sale oraz stołówka wyposażone zostaną w przepływowe lampy bakteriobójcze typu NBVE 110PL do dezynfekcji powietrza.

Powyższe rozwiązania są możliwe do zrealizowania. Potwierdzają to konsultacje z właścicielami największych ośrodków wypoczynkowych w Polsce oraz z liderami wśród organizatorów wypoczynku dzieci i młodzieży.

Naszym zdaniem, ryzyko podczas wyjazdów organizowanych w taki sposób jest niskie, a z pewnością nie jest ono wyższe od ryzyka dotykającego dzieci i młodzież w miejscu ich zamieszkania – gdzie podczas wakacji spodziewać się można kontaktów z rówieśnikami z innych miejsc Polski, przebywających na rodzinnych wyjazdach.

Obawiamy się również, że nie będzie możliwe, aby rodzice byli w stanie samodzielnie zapewnić dzieciom najwyższy standard ochrony i opieki przez cały czas trwania wakacji szkolnych. Dzieci będą spotykać się z rówieśnikami ze szkoły i innymi osobami w trakcie zabaw poza domem.

Organizacja bezpiecznego, profesjonalnego wypoczynku dla dzieci i młodzieży odciąży rodziców i pozwoli im wrócić do aktywności zawodowej. Uratuje również miejsca pracy w rejonach turystycznych oraz pozwoli przetrwać organizatorom turystyki dziecięcej i młodzieżowej.

Z punktu widzenia przedsiębiorców branży turystycznej:

Według danych Polskiej Izby Turystyki w Polsce na obozach i koloniach w 2019 roku wypoczywało 1,39 mln dzieci. W bardzo dużej części byli to uczestnicy imprez organizowanych nad polskim morzem w województwie pomorskim (24% wszystkich organizowanych obozów i kolonii).

W turystyce wytwarzane jest ponad 6% polskiego PKB. Zapewnia ona pracę ponad 700 tys. osób. W szeroko pojętą turystykę zaangażowanych jest ponad 20 tysięcy podmiotów gospodarczych. Dane te dotyczą jedynie osób bezpośrednio zaangażowanych w branżę turystyczną i pomija mnóstwo podmiotów wspierających ją i dostarczających jej swoje usługi i towary.

Brak możliwości organizacji obozów i kolonii w sezonie 2020 może doprowadzić do katastrofalnych konsekwencji dla całych regionów Polski (w szczególności terenów nadmorskich). Dotyczyć to będzie w szczególności:

  • pracowników i właścicieli ośrodków wypoczynkowych – są to w szczególności lokalni mieszkańcy, nie posiadający innych kwalifikacji, którym bardzo ciężko będzie znaleźć inną formę zarobkowania,
  • wszystkich firm zaopatrujących ośrodki wypoczynkowe – usługodawcy i przede wszystkim dostarczyciele produktów spożywczych (lokalne hurtownie spożywcze, rolnicy, lokalni przedsiębiorcy),
  • organizatorów turystyki – firmy te zatrudniają tylko w trakcie wakacji prawie 100 000 tys. pracowników sezonowych – wychowawców kolonijnych, pilotów, przewodników, ratowników, opiekę medyczną, (dla wielu z nich jest to bardzo ważny element budżetu domowego bądź jedyna forma zarobkowania),
  • organizatorów transportu,
  • podmiotów obsługujących zaplecze turystyczne w miejscowościach, w których odbywa się wypoczynek.

W przypadku turystyki dzieci i młodzieży brak wpływów w sezonie letnim może powodować nawet całkowity brak dochodów przez okres 12-14 miesięcy (do wiosny 2021 r.). Większość podmiotów organizujących i obsługujących turystykę młodzieżową charakteryzuje się całkowitą sezonowością i poza sezonem wakacyjnym nie ewidencjonuje jakichkolwiek wpływów.

Brak możliwości organizacji obozów dla dzieci i młodzieży w sezonie wakacyjnym może doprowadzić do ogromnej fali bankructw i zubożenia rejonów uzależnionych od sektora turystycznego. Są to na ogół regiony o niższych poziomie dochodów, które w przypadku braku wpływów w sezonie 2020 zostaną dotknięte dodatkowym spadkiem poziomu życia”.

BCC to klub przedsiębiorców i największa w kraju ustawowa organizacja indywidualnych pracodawców. Członkowie Klubu zatrudniają ponad 400 tysięcy pracowników, przychody firm to ponad 200 miliardów złotych rocznie, a siedziby rozlokowane są w blisko 250 miastach. Członkami BCC są także prawnicy, dziennikarze, naukowcy, wydawcy, lekarze, wojskowi i studenci. Na czele organizacji stoi prezes Marek Goliszewski.

Mogą Ci się również spodobać

W Tatrach wieje coraz mocniej

Huraganowy wiatr, osiągający w Tatrach prędkość do 150 km na godzinę, powala drzewa, zrywa ...

Betlej: Oferty wakacji last minute drożeją najmocniej

Od początku lutego średnia cena wakacji wzrosła w biurach podróży o 338 złotych, czyli ...

Tornado zawładnęło niebem nad Houston

Południowe stany USA od Florydy po Teksas nawiedziły potężne burze. W Alabamie tornado zabiło ...

Cameron: Trzeba zaakceptować zaostrzone kontrole

David Cameron ostrzega linie lotnicze, touroperatorów i organizacje turystyczne, by nie bagatelizowały zagrożeń związanych ...

Thomas Cook chce mieć większą kontrolę nad hotelami

Około 85 procent hoteli marek własnych Thomasa Cooka to franczyzy, a jedynie 15 procent ...

Lotnisko w Hamburgu wróciło do pracy

Lotnisko w Hamburgu wznowiło działalność po ponad godzinnej przerwie spowodowanej pojawieniem się na pasie ...